Giorgio Chiellini: Nie było potrzeby, by Luis Suárez przepraszał mnie za ugryzienie

Julia Cicha

21 maja 2020, 19:00

AS, Sport

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Wydana niedawno autobiografia Giorgio Chielliniego zawiera wiele ciekawych fragmentów. Niedawno pisaliśmy o anegdotach dotyczących Arturo Vidala, a dziś hiszpańskie media wspominają historię ugryzienia włoskiego piłkarza przez Luisa Suáreza.

Urugwajczyk ugryzł rywala podczas mundialu w 2014 roku, za co został później zawieszony na kilka miesięcy i musiał czekać na debiut w barwach Barcelony. – Podziwiam przebiegłość Suáreza, gdyby ją stracił, stałby się zwykłym napastnikiem. Tego dnia podczas mistrzostw świata nie wydarzyło się nic dziwnego. Przez większą część gry kryłem Cavaniego, innego trudnego rywala. Nagle zdałem sobie sprawę, że ugryziono mnie w ramię. To się po prostu stało, taka jest jego strategia w walce bark w bark. Jeśli mogę to powiedzieć, moja jest taka sama – opisuje Chiellini.

- Zadzwoniłem do Luisa kilka dni po tym wydarzeniu, ale nie było potrzeby,  by przepraszać. Jesteśmy tacy sami, ja też na boisku jestem sukinsynem i jestem z tego dumny. Złośliwość to część piłki nożnej, nawet nie mówię tu o anomalii. Żeby poradzić sobie z przeciwnikiem, musisz być sprytny. Czuję, kiedy konieczna jest prowokacja. To nieracjonalne, niemal emocjonalne. Lubię mierzyć się z takimi napastnikami jak Suárez – dodaje Włoch.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze