Doniesienia z Włoch i Anglii wskazują, że Barcelona szuka wszechstronnego bocznego obrońcy. Katalończycy mają bowiem interesować się Mattią De Sciglio i Diogo Dalotem.
Jeżeli chodzi o pierwszego z wymienionych, portal Tuttomercatoweb.com poinformował, że Barcelona znów skontaktowała się w jego sprawie z Juventusem po tym, jak boczny obrońca ostatecznie nie został włączony do operacji związanej z Arthurem i Pjaniciem. Według tych doniesień Bianconeri byliby gotowi na sprzedaż De Sciglio za 10 milionów euro. 27-latek rozegrał w tym sezonie zaledwie 13 meczów w Juventusie, ale miał też spore problemy z kontuzjami. Mundo Deportivo uważa jednak na podstawie swoich źródeł z Camp Nou i zbliżonych do otoczenia zawodnika, że Barcelona nie wykonała żadnego ruchu po reprezentanta Włoch, który może występować na obu stronach defensywy.
Z kolei brytyjskie The Sun podało, że na celowniku Barcelony jest też Diogo Dalot z Manchesteru United. Portugalczyk po długiej kontuzji nie znajduje się w planach Ole Gunnara Solskjaera, a w tym sezonie zanotował tylko jedenaście występów we wszystkich rozgrywkach. Dalot mógłby zachęcić Blaugranę młodym wiekiem (21 lat), zdolnością do gry na obu stronach defensywy, niezłymi warunkami fizycznymi i umiejętnym podłączaniem się do akcji ofensywnych. Nie wiadomo, ile Barça musiałaby zapłacić za Dalota. Manchester w 2018 roku wydał na niego 22 miliony euro, ale mało prawdopodobne, żeby Barcelona miała zdecydować się na wyłożenie podobnej kwoty. Zainteresowanie De Sciglio i Dalotem, o ile takowe rzeczywiście istnieje, wskazywałoby raczej na chęć taniego uzupełnienia kadry.
Katalońskie media zwracają uwagę, że sprowadzenie bocznego obrońcy byłoby możliwe jedynie w przypadku sprzedaży Nélsona Semedo lub Juniora Firpo. Obecnie nie ma nowych informacji w sprawie tej dwójki, choć często mówiło się, zwłaszcza w przypadku lewego obrońcy, że może on zostać włączony w operację związaną z Lautaro Martínezem.
Komentarze (24)