Ronald Koeman postanowił wprowadzić zmiany w ustawieniu Barcelony. Holenderski trener uważa, że jego zespół wróci na właściwe tory, jeśli będzie grał systemem 4-2-3-1.
Ronald Koeman kontynuuje usprawnianie systemu gry Barcelony. Według Sportu holenderski trener doszedł do wniosku, że przy obecnej kadrze najlepszym wyjściem będzie zmiana ustawienia na 4-2-3-1. Barça potrzebuje znaleźć równowagę pomiędzy defensywą i ofensywą, nie tracąc walorów w grze w ataku. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że jego zespół musi mieć dobre rezultaty, ale jednocześnie powinien grać atrakcyjną piłkę.
Kluczem do sukcesu ma być ustawienie z dwoma piwotami. Będą oni zabezpieczać czwórkę ofensywną, która będzie mogła szukać miejsca na boisku. Po bokach boiska wsparciem dla skrzydłowych mają być skrajni obrońcy. Zawodnicy Koemana mają umieć grać siłowo, dlatego pierwsze dwa tygodnie treningów były poświęcone w dużej mierze temu aspektowi. Zespół ma potrafić uniemożliwić rywalowi na komfort konstruowania akcji.
Przykład gry Barcelony w ustawieniu 4-2-3-1 to chociażby sezon 1996/1997. Bobby Robson miał do dyspozycji wielu zawodników ofensywnych, m.in. Ronaldo, Giovanniego, Figo, Luisa Enrique, Oscara, Pizziego i De la Peñę. Angielski szkoleniowiec zabezpieczył linię ataku dwójką piwotów w postaci Guardioli i Popescu.
W późniejszych latach grę z dwoma piwotami wykorzystywał Luis van Gaal w celu zmieszczenia na boisku Riquelme i Ronaldinho. Jego następca Radomir Antic posadził na ławce Argentyńczyka i przeszedł na ustawienie 4-4-2, dzięki któremu uratował sezon. Następnie Frank Rijkaard po przyjściu Edgara Davidsa postanowił grać systemem 4-3-3 z Ronaldinho ustawionym na lewym skrzydle.
Komentarze (52)