Josep Maria Bartomeu udzielił wywiadu dla TV3 przed dzisiejszym meczem o Puchar Gampera. Odniósł się do wszystkich najbardziej kontrowersyjnych kwestii dotyczących Barcelony.
- Drużyna ma się bardzo dobrze, to nietypowy presezon. Obecny zespół ma inny styl, widać, czego Koeman chce w tym sezonie. Piłkarze mają dużą ambicję.
- 20 tysięcy podpisów to dużo. Wszystkich nas to zaskoczyło. To demokratyczny proces i teraz musimy utworzyć komisję oraz zatwierdzić wszystkie podpisy. My będziemy dalej pracować dla klubu, nie zatrzymujemy się.
- Do końca okienka zostało jeszcze parę dni, pracujemy nad zbudowaniem jak najlepszej kadry. Obecnie nikt nie planuje podawać się do dymisji, musimy dalej pracować. Nikt mnie nie prosił o rezygnację. Nie powinniśmy teraz spekulować.
- Jako prezydent nie wejdę w żaden konflikt z Messim. On przemawia na boisku. To oddzielny temat, powiedziano już wszystko, co powinno było zostać powiedziane. Messi jest najlepszy w historii i chcemy, by z nami został. Nie będę się z nim kłócił. Musimy wspierać drużynę i pogratulować sobie, że Messi został z nami. On cieszy się na pracę z Koemanem. Ważne, że gra u nas, w swoim domu. Chcemy, by zakończył tu karierę, i pragniemy budować z nim projekt.
- Mamy wystarczająco pieniędzy, nie są one problemem, ale przed kupowaniem piłkarzy musimy kogoś sprzedać. Szukamy nowych klubów dla niektórych zawodników. Suárez? Jest naszym graczem, jednym z najważniejszych i ma ważny kontrakt.
- Powiedzieliśmy Setienowi, że już na niego nie liczymy, w odpowiednim momencie. Nie doszliśmy do porozumienia w sprawie rozwiązania jego umowy i będzie musiał zdecydować o tym sędzia. Ma to miejsce w wielu firmach. Jestem wdzięczny Setienowi, że pomógł nam, przychodząc do klubu.
- Wieści o Puigu były nieco przesadzone. Koeman opowie o tym po meczu. Mówimy o mniejszej lub większej liczbie minut a nie o tym, czy trener na niego liczy, czy nie. Koeman wybierze najbardziej odpowiednich zawodników, zarząd całkowicie mu ufa i jego decyzje będą uszanowane.
- Pandemia sprawiła, że nasze przychody bardzo zmalały, musimy dostosować się do sytuacji, zmniejszając pensje. Na razie nie ma miejsca dla nowych piłkarzy. Wydatki na pensje są na granicy finansowego fair play.
- Nie skupiajmy się na tym, co złe, tylko na przyszłości.
Komentarze (38)