Ilaix Moriba jako pierwszy udzielił pomeczowego wywiadu dla Barça TV. Piłkarz zadebiutował dzisiaj w pierwszym zespole Barcelony.
Wrażenia: To niesamowite, dziś w nocy prawie nie mogłem spać. Jestem bardzo szczęśliwy i wdzięczny trenerowi oraz kolegom. Myślałem, że to już nigdy nie nadejdzie. Widzieliśmy, że Puchar Króla to nie są łatwe rozgrywki, dwa wielkie zespoły już odpadły. Chcemy dać kibicom trofeum.
[Marc Brau, Barça TV] Powinniście byli rozstrzygnąć ten mecz dużo szybciej.
Tak, zgadzam się. Mieliśmy trochę pecha, nie byliśmy też efektywni.
Grałeś już na tym boisku i nie było łatwo. Wiedzieliście, że musicie potraktować ten mecz poważnie, ale i tak potrzebowaliście dogrywki.
Tak, trener powiedział nam, że będzie ciężko i że nie możemy przyjechać tu zagrać jak gdyby nigdy nic. Na szczęście wygraliśmy, moim zdaniem zagraliśmy bardzo dobrze.
Kiedy zobaczyłeś dwa przestrzelone karne, pomyślałeś, że nie zadebiutujesz w Barcelonie z wygraną?
Drużyna była zaangażowana, więc byliśmy spokojni. Wiedzieliśmy, że w końcu wpadnie.
Od kilku tygodni trenujesz z pierwszym zespołem, dziś udało ci się zagrać. Jak widzisz kolejne tygodnie?
Codziennie pracuję na poważnie, bo wiem, że żeby tutaj być, muszę dobrze sobie radzić. Moją drużyną jest jednak Barça B z Pimim. Jestem mu bardzo wdzięczny. Gdyby nie on i wielu innych trenerów w szkółce, nie byłoby mnie tutaj.
Co pomyślałeś, kiedy dowiedziałeś się, że rozegrasz swój pierwszy mecz?
Chciałem pomóc zespołowi. Myślę, że to najlepszy możliwy prezent urodzinowy. Bardzo dziękuję Ronaldowi.
Komentarze (13)