Rafael Márquez: To dość bolesne, że Leo Messi może teraz odejść z Barcelony

Łukasz Lewtak

25 lutego 2021, 14:55

Sport

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Były obrońca FC Barcelony Meksykanin Rafael Márquez był gościem programu radiowego "Ataque Futbolero", w którym mówił o przyszłości Leo Messiego na Camp Nou oraz swojej karierze.

- Leo Messi dał z siebie to, co najlepsze, przez te wszystkie lata. W związku z tym to dość bolesne, że teraz może odejść z Barcelony. Nadal jest niepewne, czy opuści klub, czy zostanie. Byłoby pięknie, gdyby pozostał w Barcelonie i zakończył tu karierę - powiedział Rafael Márquez, który jednocześnie zaznaczył, że byłoby ciekawie zobaczyć Leo Messiego w tak konkurencyjnej lidze jak Premier League.

- Oby Leo Messi mógł wygrać coś z reprezentacją. To jest moje życzenie. Jednak nawet jeśli tego nie osiągnie, to niczego nie umniejsza. Leo jest jednym z najlepszych piłkarzy w historii - podkreślił były obrońca FC Barcelony.

- Na jednym z treningów Leo się na mnie zdenerwował i się pokłóciliśmy. Wtedy mogłem zobaczyć, że jeśli się na niego naciska, on pokazuje tę osobowość, która sprawiła, że dziś Leo jest tak wielki. Bardzo go podziwiam, nie za to, co pokazał, ale właśnie za tę osobowość. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że on ją ma, ponieważ nie poznali go bliżej. Jednak ludzie, którzy go znają, wiedzą, o czym mówią - powiedział Meksykanin.

Rafael Márquez występował w Barcelonie przez siedem sezonów. Cztery razy zdobył mistrzostwo Hiszpanii, dwa razy wygrał Ligę Mistrzów. W 2009 roku był członkiem zespołu Guardioli, który sięgnął po sześć pucharów. Meksykanin podkreśla, że dzięki Pepowi drużyna zyskała mentalność zwycięzców. - To dlatego utrzymywaliśmy ten poziom, cały czas wiele od siebie wymagaliśmy. Ludzie, którzy przychodzą do Barcelony, są silni mentalnie i zawsze chcą więcej. Klarownym przykładem jest tu Leo, który nadal bije rekordy - zaznaczył Rafael Márquez.

Meksykański obrońca zakończył karierę w 2018 roku w klubie Atlas FC, w którym debiutował w zawodowym futbolu. Występował również w Monaco, Barcelonie, New York Red Bulls, C. León i Hellasie Verona. Teraz przyznaje, że nieco żałuje, że nie spróbował szczęścia w Argentynie. - Chciałbym zagrać w Boca, River czy Newell's. W Newell's ze względu na barwy, które są takie same jak w Atlasie - zakończył Márquez.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze