Jesús Gil Manzano - arbiter dzisiejszego starcia Realu z Barceloną

Julia Cicha

10 kwietnia 2021, 18:30

AS

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Kontuzja Mateu Lahoza sprawiła, że dzisiejsze El Clásico poprowadzi Jesús Gil Manzano. Co wiemy o tym arbitrze? Jakie mecze prowadził w przeszłości i czy popełniał rażące błędy?

Gil Manzano sędziuje spotkania Primera División od 2012 roku. Zaledwie po dwóch latach poprowadził swoje pierwsze i jedyne jak dotąd El Clásico. 25 października 2014 roku Real pokonał Barcelonę 3:1. W tym samym roku hiszpański arbiter zaczął również sędziować mecze międzynarodowe. Do tej pory pracował m.in. na EURO U-21, MŚ U-20, w Lidze Mistrzów, Lidze Europy i Lidze Narodów. Jest znany z surowego karania braku szacunku, choć jest w stanie wejść w dialog z zawodnikami.

W tym sezonie Gil Manzano poprowadził finał Superpucharu Hiszpanii, w którym Athletic pokonał Barcelonę 3:2. W tym spotkaniu został pierwszym sędzią w Hiszpanii, który pokazał czerwoną kartkę Leo Messiemu. Z kolei w miniony weekend sędziował starcie Sevilli z Atlético i był krytykowany za niektóre podjęte decyzje. W lidze w tym sezonie arbiter poprowadził zakończony 1:1 remis Barcelony z Sevillą. Pracował też przy trzech pojedynkach Realu – porażce 1:4 z Valencią (podyktował trzy rzuty karne przeciwko Królewskim), wygranej 3:1 z Athletikiem i remisie 1:1 z Realem Sociedad. W swojej karierze Manzano sędziował w sumie 30 meczów Realu (24 wygrane, 3 remisy i 3 porażki) oraz 20 Barçy (11 wygranych, 5 remisów i 4 porażki).

Za obsługę systemu VAR będzie dziś odpowiedzialny César Soto Grado, dla którego to drugi sezon w Primera División. Ten arbiter nie ma dużego doświadczenia i nie sędziuje meczów międzynarodowych. W obecnej kampanii decyzje Gila Manzana były sześć razy poprawiane po konsultacji z VAR-em. Trzy z nich miały miejsce we wspomnianym meczu Valencii z Realem – przy powtórzeniu karnego, uznaniu gola Varane’a i odgwizdaniu karnego za rękę Ramosa. Sam Soto Grado niezbyt często sugeruje sędziemu głównemu obejrzenie powtórki. W tym sezonie miało to miejsce cztery razy. Raz poprawił też błąd arbitra, który pokazał czerwoną kartkę piłkarzowi, choć wcześniej doszło do spalonego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze