Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Valencią zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: wyszarpane punkty i forma Griezmanna
Po Granadzie każdy oczekiwał, że dziś Barcelona wyjdzie na mecz w pełni skoncentrowana, co pozwoli zgarnąć komplet punktów. Pierwsza połowa była bardzo obiecująca - swoje okazje mieli Pedri i Araujo, a Valencia była całkowicie zdominowana. Po przerwie sprawy się skomplikowały, ale podopiecznym Ronalda Koemana udało się odpowiednio zareagować. W roli głównej jak zwykle wystąpił Leo Messi, marnując jedenastkę, ale i dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. Docenić trzeba jednak również ciężką pracę De Jonga i Griezmanna. Holender znakomicie pokazywał się do gry i uczestniczył w większości akcji ofensywnych zespołu, a Francuz ukoronował kolejny dobry mecz ważną bramką. Bez nich odrobienie strat byłoby niemożliwe.
Najgorsze: nerwy, błędy, zmarnowane szanse
Przyzwyczailiśmy się już w tym sezonie do tego, że Barcelona traci dziwne bramki, sama prosi się o kłopoty i marnuje okazje. Dziś mieliśmy pełen komplet. Zaczęło się od zmarnowanych okazji Pedriego i Araujo, później oglądaliśmy gola dla gospodarzy, który padł po przyblokowaniu Ter Stegena i błędzie Lengleta, a na koniec mieliśmy jeszcze przestrzelony przez Leo Messiego rzut karny (choć piłka oczywiście ostatecznie do siatki wpadła) i gola z 30 metrów fundującego nerwową końcówkę. Na inną powtarzalność wszyscy czekamy.
Komentarze (66)