- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1091 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
1
Tak z ciekawości czy przekraczacie drugi próg podatkowy i na kogo będziecie chcieli głosować w... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Arkon
8
Kiedyś dzisiejsza para fazy play off pewnie by nawet nie grała na mundialu. 32 drużyny grające... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
GreenNinja55555
19
Hej hej. Jestem tutaj właściwie od już dłuższego czasu, ale zarejestrowałem się dopiero... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1091 Culés
4
I wtedy przyszedł Ancelotti...
On był zupełnie inny niż Mourinho. Mnie osobiście pomógł rozwijać się, grać w inny sposób. Dał mi dużo pewności siebie, powiedział mi, żebym grał i patrzył bardziej na strefę przeciwnika, żebym mógł strzelać więcej goli. Myślał o drużynie i Realu jak o rodzinie, dbał o nas wszystkich.
Wystawił cię w finale Ligi Mistrzów tuż po tym, jak wróciłeś po kontuzji kolana.
Nigdy tego nie zapomnę. Połamałem się i musiałem odpuścić Mistrzostwa Świata w Brazylii. Ale powiedziałem sobie: „Muszę to zrobić”. Przeszedłem operację i zamknąłem się w klinice w Niemczech, aby dojść do siebie. Mieszkałem tam, w klinice, cały czas dochodząc do siebie. Wysiłek, o którym nikt nawet nie wie. Byłem tam sam, w klinice z lekarzami i fizjoterapeutami. Ale był też Carlo. Od czasu, gdy doznałem kontuzji, aż do powrotu do treningów w Madrycie, dzwonił do mnie codziennie. Jeden dzień, kolejny i kolejny… Tak jak wtedy, gdy dzwoni do ciebie ojciec, ja codziennie czekałem na telefon od trenera, bo dzwonił zawsze. Miał 23 zawodników, tysiące problemów trenerskich, presję, rodzinę… i dzwonił do mnie codziennie, żeby ze mną porozmawiać.
To wiele mówi o tym, kim jest jako człowiek.
Pewnego dnia powiedziałem do niego: „Trenerze, myślę, że to jest niesamowite” i podziękowałem mu. Odpowiedział mi: „Sami, jesteśmy rodziną, a ty jesteś sam w szpitalu. Jak mogę do ciebie nie zadzwonić! Wszyscy jesteśmy z tobą”.
Sami Khedira o Carlo Ancelottim. Carletto klasa człowiek!
1
@AmigoBlancos lubię takie historie. To są takie detale, które budują prawdziwą drużynę.