La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 776 Culés

4

Ostatnie dni wakacji.
Ook, wiadomo że wielu z was ma już to dawno za pasem, dlatego okres wakacyjny, to maks jakiś urlop, żeby gdzieś pojechać z dziećmi. To nie są te prawdziwe wakacje, jakie zna się z lat młodzieńczych. Ale myślę, że pomimo tego, jednak zawsze czuje się coś specjalnego, gdy zaczyna się czerwiec, a także czujemy jakby coś nam uciekało, kiedy zaczyna się wrzesień. Nawet gdy miną lata szkolne, lato nadal jest dla nas wyjątkowym okresem i jego koniec wywołuje wśród wielu nostalgię. Znalazło to swoje ujście w muzyce. Zapraszam na moją osobistą listę top 5 piosenek o końcu lata:

The Doors - Summer’s Almost Gone (

)
Może dobrze zacząć od lekkiej bluesowej psychodelii? To dobry pomysł, chociaż trzeba się przygotować na mały egzystencjalny kryzys. Mijający dzień i cykl pór roku bowiem są dobrymi metaforami przemijania, co zespół potrafił wykorzystać.
The Beach Boys - All Summer Long (
)
Wiadomo jacy Beach Boys byli przed wydaniem „Pet Sounds”. Ale to początkowo za tą popową naiwność oraz lekkość zostali pokochani przez słuchaczy. No i jednak już tutaj zaczyna się coś dziać, bo zaczęto używać „dziwniejszych” instrumentów, za to teksty nie skupiały się jedynie na samochodach i surfowaniu. Tym razem mamy sentymentalna opowieść o miłych zdarzeniach podczas wakacji. I tyle, ale czy trzeba coś więcej?
Taco Hemingway - Deszcz na betonie (
)
Oczywistość i klasyka z naszego podwórka. Lecz nie ma się co dziwić, bo sam „Marmur” to jeden z ciekawszych albumów w polskim rapie. Interesujący zwłaszcza z punktu widzenia listy, bo jest swoistym pamiętniczkiem z wakacji spędzonych nad morzem w tytułowym „Marmurze”. Choć to nie do końca wczasy, ale to już wiadomo, do odkrycia samemu. Bo warto, a „Deszcz…” pokazuje to najlepiej swoim spokojnym beatem, tekstem naszprycowanym popkulturowymi nawiązaniami i bardzo klimatycznym teledyskiem.
The Kinks - Waterloo Sunset (
)
Pewnie, może nie wspomina się tam bezpośrednio wakacji, ale dajcie spokój. Jest zachód słońca, spotkania w piątek wieczorem, odpoczynek przy oknie, leniwie płynąca rzeka. Kiedy to wszystko jest najlepsze? Oczywiście w lato. Dlatego ten wybór się liczy!
Kwiaty - Koniec wakacji (
)
No i koniec wakacji. Skończyło się dobre, ale chyba nie dla bohaterki tekstu. Cóż, niech szaleje, mi wystarczy za to „ten lekko balladowy klimacik”, gdzie zdecydowanie słychać lata 90, a nawet i końcówkę lat 80, gdy swoje grać zaczynały garażowe kapele. Nie można zarazem nie wspomnieć o dreamy wokalu Mai. Zbierając to wszystko do kupy dostajemy świetny numer, gdzie tytułowy „koniec wakacji” jest metaforą na tkwieniu w trawionym przez rutynę związku.
P.S
Pewnie też świetnie do klimatu będzie pasowała dzisiaj wrzucona nowa płyta Rycerzyków. Słuchałem jedynie singli ("Pętle" robią robotę) i jakoś takie odniosłem wrażenie, więc polecam.

1

@sebasek99 okejka za The Doors ;)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: