- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1261 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
140
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
MoralnyKarzel
1
Słucham studia po meczu i aż mi się coś skręca w środku, aż mi uszy więdną.... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1261 Culés
4
Tego dnia (28.11) 394 lata temu doszło do największego triumfu polskiej floty - w bitwie pod Oliwą. Flotą polską dowodził admirał Dickmann. Zresztą on, jak i admirał Stiernsköld, który dowodził szwedzką flotą polegli w walce. Zwyciestwo to nie miało jakiegoś dużego przełożenia na dalsze losy wojno polsko - szwedzkiej, którą finalnie wygrała strona polska.
Propaganda zygmuntowska przedstawiała na Zachodzie starcie pod Oliwą jako znaczące polskie zwycięstwo. Zważywszy na słabość polskiej floty, istotnie był to duży sukces.
Mamy zwyczaj, że bardziej pamietamy o tych przegranych zrywach (jak powstania w XIX wieku), czy bitwach (Westerplatte, Wizna), dlatego warto zapamietać, że 28 listopada odnieśliśmy jedno z kilku spektakularnych (w historii kraju, zwłaszcza okresu dominacji husarii) zwyciestw.
1
@Ojciec5tkidzieci Dickmann w dzisiejszych czasach w szkole nie miałby życia. Ma ogromnego farta.
1
@Agonus Jeśli chodzi o młodość i okres szkolny to tak, miał farta.
Jeśli chodzi o śmierć, to jestem innego zdania. Dickmann zginął po tym, jak trafiła go kula armatnia (przez co stracił obie nogi). Mysle, że dzisiaj by mu to nie groziło. ;)