- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1075 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
4
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
lajcior
2
Czy według Was 20/26 dni urlopu na cały rok to jest odpowiednia ilość?
39 odpowiedzi
NeroTFP1
29
Haaland i Alvarez są z tego samego rocznika, obaj kreowani są na gwiazdy, na które trzeba... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1075 Culés
2
Skończyłem podstawkę DBZ Kakarot, ale świetna gierka, majstersztyk i najlepsza gra o DB w jaką grałem a grałem we wszystko.
Teraz czas na dodatki z superki i future Trunksa. :)
1
@kuz dostaje w mordę od Radiza i sobie odpuściłem
0
@Nazio87 Trzeba taktycznie to rozegrać, jedna z trudnjejszych walk w grze ale po pokonaniu go juz jest fajnie, ewentualnie mozesz wczytac zapis, doexpic i wbic wyzszy lvl a potem go rozwalić, polecam bo klimacik jest mega, jakbys anime oglądał.
0
@kuz mnie samo latanie na chmurze wkręciło i do tego ten soundtrack i japa się cieszy od razu
Skończę nieszczęsna Vallhale to pewnie go zainstaluję znowu
0
@kuz O Panie, gierka cudna, ale jakbym miał wybierać to chyba poszedłbym w budokai3/tenkaichi3 albo xenoverse 2, bo właśnie w Kakarot te walki wyglądają spoko, ale skillowo to jest niestety rpg i wyzwania albo nie ma, albo jest takie, że walisz 1 dmg komuś kto ma 100 milionów hp jakoś :D . Turniejowcem żadnym nie jestem, a na poziomie S za pierwszym razem nie ukończyłem MOŻE 3 walk w całej grze z dodatkami (nie liczę walk 1v100 w dodatku bo były po prostu dla mnie nudne i nie chciało mi się ich robić). Robiłem co prawda questy na mój lvl lub pare wyższy, ale całość przejdziesz spamiąc tylko Ulty, właśnie początek jest najcięższy, raditz, vegeta itp ale jak się ogarnie te ich "cutscenkowe" ataki to później też wiesz czego się spodziewać w przyszłości z innymi opsami. Jakbym jednak miał ocenić za "feeling" i taką podróż nostalgii dla fana to tak, mega doświadczenie.
0
@Nazio87 Jak masz problem z raditzem to zakładam, że tym promyczkiem co kręci się wokół i w górę i dół laserkiem miota, do tego jak i wielu podobnym ataków wystarczy lewa gałka z L2(albo R2), wtedy jak odchylisz gałe do przodu to zamiast lecieć do przodu leci w górę i takim "wertykalnym" podejściem unikniesz wszystkich tych sekwencji też później.
0
@The Nameless Ja mimo wszystko wyżej cenię od Budokaia Fighterz i to bym wskazał za najlepszą grę w uniwersum obok The Legacy of Goku II.
0
@Khajio myślałem o LoGu II i Buus Fury (LoG bardziej oldschoolowy i rewolucyjny jednocześnie na tamte lata, ale chyba wyżej cenię Buus Fury, chociaż czegoś tam brakowało). Ale Fighterz jest piękne, tylko mam ten sam problem- przejdziesz grę jednym przyciskiem i nie ma że wybierzesz sobie od razu jakiś pułap trudności, już wolałem obejrzeć na yt, a z ludźmi grać nigdy mi się nie chciało chyba że ze znajomymi, więcej grałem bez kitu w starsze mugeny, zwłaszcza dwójeczkę oczywiście. Nie jestem mega fanem hardkorowej trudności, ale w dragon ballu jednak jakoś bardziej czuję epickość tych walk jak są po prostu trudne, jak nie przechodzisz za pierwszym razem, zapamiętałem do dziś jak w budokai 3/infinite world próbowałem pocisnąć w epickiej walce jakiegoś Frezerka, czy Buu i po masie łez w końcu się udawało, czy też w Tenkaichi 3 na najwyższym poziomie wygrywać 1v5. Ten poziom sprawiał mi taką dodatkową frajdę i feeling, że jesteś tam i walczysz. W Xenoverse 2 już poziom inaczej się rozkładał, bo nawet jak specjalnie dawałeś staty po równo żeby każdej walki nie przejść na ulta, czy parę pięści, to i tak ta walka nie była taka płynna, a właśnie bardziej używanie skill za skilla (chociaż się nie upieram, w xeno aż tyle nie pograłem). Dlatego też wolę np. Tekkena niż Mortal Combat, bo w Tekkenie każdy ruch czujesz jak "swój" a w mortalach czuje po prostu że lepie kombinacje przycisków i dana postać robi te samą animacje 10 raz w walce. A jeszcze jest fajna gierka karciana na Nintendo DS, nawet nie pamiętam jak się nazywała, ale polecam, też wciąga wbrew pozorom.