- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 749 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
157 odpowiedzi
MirusAmisz
38
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
LAMC_10
6
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
46 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 749 Culés
0
Jak sobie radzicie z ogromnym stresem w pracy?
U mnie bywa często tak, że przestaje kompletnie jeść.
8
@draxidox Wiem że łatwo mówić, hajs potrzebny itd, ale jeśli praca generuje w Tobie "ogromny" stres, to warto pomyśleć o zmianie, nawet kosztem zarobków. Kilka stówek nie jest warte takiego obciążenia
7
@draxidox ja na stres w pracy zareagowałem zwolnieniem. Polecam
10
@vanilla_hajs tez jestem tego zdania. Nie rozumiem ludzi, którzy są je**ni jak psy za marne 3 tysiące przez szefa debila albo robi milion rzeczy, których nie powinni i siedzą w tym bo tak wygodniej. Jedynie strach przed czymś nowym powoduje takie tkwienie w szambie ale mogę powiedzieć na własnym wielokrotnym doświadczeniu, że zmian nie trzeba się obawiać.
3
@vanilla_hajs pracowałem już u kilku pracodawców. W budowlance wszędzie jest to samo. Tym bardziej jak masz uprawnienia budowlane i odpowiadasz za kogoś życie.
Dzisiaj spadł u mnie na budowie z rusztowania chłopak i na szczęście tylko nogi połamał.
2
@draxidox ja pracowałem w zakładzie stolarskim 7 lat to kiedyś właściciel mnie listewką w głowę uderzył, a takie wyzwiska jak "ty ku*wo, ty ch*ju" były codziennie, po 7 latach się zwolniłem, ale do tej pory psychicznie cierpię przez pracę w tym obozie koncentracyjnym, a nie pracuje tam już 3 lata
1
@draxidox bardzo dobrze Ci koledzy piszą. Ja pracowałem w bankowości, w miarę lubiłem te robotę, było ciężko ale fajna ekipa, przyzwoita kasa więc wszystko szło git. Problem zaczął się gdy podjęliśmy z żoną decyzję że wracamy bliżej rodzinnych stron (byliśmy po studiach ale ciężko było w tym miejsce o pracę z dobrymi zarobkami). Mówię sobie.. pracuje w banku, pójdę do banku.. izi! Ale to na jaką kobietę i zespół trafiłem przeszło moje najczarniejsze koszmary.. baba w 9 miesięcy zrobiła ze mnie totalny wrak człowieka (skutki ciągną się do dnia dzisiejszego ale wnikać nie będę). Pewnego dnia po prostu pod wpływem impulsu złożyłem wypowiedzenie (wku***ła mnie jakimś mailem). Nie miałem nagranej pracy dosłownie nic. Zacząłem składać podania do firm produkcyjnych (jestem po inżynierze, ale pokornie składałem również na stanowiska od podstaw). Moje CV musiało chyba potencjalnym pracodawcom wypalać oczy bo nie było żadnego odzewu. Do tej pory zastanawiam się co o mnie myśleli. Bankowiec zasrany-2 lewe rączki? A może że profesorem zaraz mnie wygryzie.. nie mam pojęcia. Szczęście że mieszkam blisko granicy z Niemcami, tam CV nie miało znaczenia tylko to że potrafię się z nimi dogadać oraz chęć do podjęcia pracy i nauki. Obecnie zarabiam 2,5/3xwiecej niż w tym pieprzonym banku. Mam ciekawa pracę do której chodzę z przyjemnością. Także zmiana nie musi się wiązać z obniżeniem zarobków, jeśli naprawdę masz dość to zacznij szukać czegoś, może daj się trochę ponieść jak ja :)
0
@draxidox Pracowałem w wojsku i znosiłem ten 'burdel' przez 5 lat. Człowiek, który ma od Ciebie belkę więcej będzie Tobą pomiatał jak szmata i tak to było w moim przypadku. Ten sam człowiek za bramą jednostki gdyby nie wojsko to nie znalazłby normalnej pracy bo by sobie nie poradził. Tam nie możesz się odezwać mimo, że inteligencją przerastasz 90% pracujących to jednak stopnie decydują. Jeszcze chciałem poruszyć kwestię patriotyzmu w służbach mundurowych. Przynajmniej u mnie było tak, że przed ważnymi świętami do jednostek trafiały od dowództwa kartki ze słowami hymnu bo oczywiście większość go po prostu nie zna. Jak miałoby to wyglądać w TV, że żołnierz nie zna hymnu, ale wracając do Twojego pytania to ja mimo tego, że miałem pracę stałą z bardzo dobrym wynagrodzeniem to stwierdziłem, że nie będę nadwyrężac mojego zdrowia psychicznego i się po prostu zwolniłem i tyle.
0
@JonSnow Jeśli szef tak się do Ciebie odzywał, to dziwie się, że mu nie przypieprzyłes jakąś belą drewna xD
1
@Bamek94 no wtedy była ciężka sytuacja z robotą, bo w moim regionie było dużo bezrobotnych, miejsca pracy niby były, ale ciężko było się gdzieś dostać. Ja w tej stolarni pracowałem na CNC i mimo tego, że ten szef był skurwy*synem to dobrze mi płacił, a miałem kredyty do spłacania i tak spuszczałem głowę w dół i chodziłem do tej roboty, dając się codziennie poniżać. Jednak przyszedł moment, że w końcu nie wytrzymałem i rzuciłem ten obóz pracy, bo jakbym wtedy nie odszedł to nie wiem, czy bym się z powodów psychicznych nie powiesił.