- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1291 Culés
Gorące dyskusje
July_6_BcN
5
@martusiaaaa powiem tyle: niedługo. A więcej Ci nie powiem, bo za krótko się znamy.
111 odpowiedzi
chavez
0
Powiedzmy, że Barcelonie grozi bankructwo. Jedyne wyjście to sprzedaż Yamala albo Pedriego. Kogo... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1291 Culés
8
Żywe legendy futbolu:
18 lutego 1967 r. urodził się Roberto Baggio, napastnik, legenda włoskiego futbolu. Wicemistrz Świata z 1994,Trzecie miejsce na MŚ w 1990, Zdobywca Pucharu UEFA z 1993(Juventus), 2-krotny Mistrz Włoch: 1995(Juventus) oraz 1996(AC Milan), Zdobywca Pucharu Włoch 1995(Juventus), Zdobywca Złotej Piłki France Football: 1993, drugi w 1994, Najlepszy Piłkarz Roku według FIFA: 1993, Najlepszy Piłkarz Świata według World Soccer: 1993. Roberto Baggio to zdaniem wielu najlepszy włoski piłkarz w historii. Posiadał wrodzony talent, bajecznie prowadził piłkę i balansował ciałem, co pozwalało mu na bezproblemowe mijanie rywali. Świetnie czytał grę, strzelał bramki i wypracowywał je kolegom. Nie był rasowym napastnikiem, często grał ze skrzydła lub brał się za rozgrywanie akcji. Dość drobna budowa ciała, drybling i przyśpieszenia powodowały, że momentami bardzo przypominał Diego Maradonę. Początki kariery Roberto Baggio to rok 1981 i klub Vicenza. W sezonie 1984/1985 razem z zespołem awansował do Serie B, strzelił w nim 12 bramek w 29 meczach. Po roku zadebiutował w Serie A meczem z Sampdorią, który odbył się 21 września 1986 roku. Pierwszego gola zdobył grając przeciw Napoli 10 maja 1987. Przełom nastąpił w sezonie 1987/1988. Baggio zdobył w nim 9 bramek i został powołany na mecz towarzyski Włochów z Holendrami. Miało to miejsce w listopadzie 1988 roku. W następnym sezonie Roberto Baggio osiągnął z Fiorentiną finał Pucharu UEFA, w finale tym doznał porażki z innym zespołem z Italii – Juventusem. W 1990 roku we Włoszech odbywał się mundial, a Baggio znalazł się w kadrze. Niestety nie wystąpił w pierwszych dwóch spotkaniach. Ale w swoim pierwszym występie przeciwko Czechosłowacji, Baggio pokazał błysk geniuszu, zdobywając przepięknego gola, po rajdzie z niemal połowy boiska. Bramka jest uznawana za jedną z najpiękniejszych w historii mistrzostw. Włosi przegrali półfinał z Argentyną po rzutach karnych. Jednego z nich skutecznie wykorzystał Baggio. W meczu o trzecie miejsce z Anglią, jednego z goli Baggio sam sobie wypracował (kiedy to wykorzystał moment nieuwagi bramkarza odbierając mu piłkę), rozegra piłkę z kolegą z drużyny, a następnie mijając jednego z obrońców wpakował z bliska piłkę do siatki. Roberto Baggio w ten sposób miał już w dorobku brąz MŚ. Po mistrzostwach Roberto przeszedł do Juventusu Turyn. To w tym klubie spędził swoje najlepsze lata stając się legendą piłki nożnej. Strzelał przepiękne gole, mijał rywali jak najwięksi wirtuozi futbolu. W pierwszym sezonie zdobył 14 goli w 33 spotkaniach. W następnym sezonie w 32 meczach Serie A udało mu się strzelić 18 bramek. W sezonie 1992/1993 Baggio sięgnął z Juventusem po Puchar UEFA, w którym to brylował w meczach półfinałowych i finale, strzelając w sumie 5 z 9 bramek dla Juve.. W lidze z kolei osiągnął jeszcze lepszy wynik strzelając 21 goli w 27 spotkaniach. W następnym sezonie zdobył swoją setną bramkę we włoskiej pierwszej lidze. O mistrzostwo ligi było w owym okresie bardzo trudno, a to za sprawą naszpikowanego gwiazdami AC Milanu(van Basten, Gullit, Rijkaard), który praktycznie był bezkonkurencyjny. Ale Juventus z Baggio deptał im po piętach i niemal zawsze odbierał punkty w ligowych spotkaniach. W 1992 i 1994 roku „Juve” kończyło ligę na drugiej pozycji. Uwieńczeniem sukcesów i znakomitej gry było otrzymanie przez Roberto Baggio w 1993 roku Złotej Piłki dla najlepszego piłkarza Europy i nagrodę FIFA dla najlepszego Piłkarza Świata. Na zakończenie przygody z Juventusem w 1995 roku wywalczył w końcu Mistrzostwo Włoch. Na Mistrzostwach Świata w Stanach Zjednoczonych w 1994 roku Baggio stanowił o sile włoskiej reprezentacji. Uważany za najlepszego wówczas piłkarza świata Baggio, prezentował się znakomicie i zdobył w tym turnieju pięć goli, a Włosi dotarli aż do finału. Łatwo nie było. Niezbyt dobry początek turnieju i dogrywka w 1/8 finału z meczu z Nigerią, w którym to do 88. minuty Włosi przegrywali 1:0 i grali w dziesiątkę. Tuż przed końcem Roberto Baggio wykorzystał podanie kolegi i strzelił wyrównującą bramkę. W dogrywce Baggio wykorzystał rzut karny i Włosi byli w ćwierćfinale! Tam spotkali się z drużyną Hiszpanii, i „Boski warkoczyk” ponownie wpisał się na listę strzelców, dając w ostatnich minutach prowadzenie 2:1 i półfinał dla Włoch. Na drodze do finału na przeciw Azzurrich stanęli Bułgarzy z Christo Stoiczkowem w składzie. Bułgarzy byli rewelacją turnieju, ale przewagę od początku mieli Włosi, u których znowu główne skrzypce grał Roberto Baggio. W 21. minucie Baggio przyjął piłkę rzuconą z autu, minął dwóch rywali wzdłuż pola karnego i pięknym technicznym strzałem wkręcił piłkę w dłuższy róg. 5 minut później było już 2:0: Baggio dostał świetne podanie nad obrońcami Bułgarii, wbiegł w pole karne i strzałem na dłuższy słupek pokonał bramkarza przeciwnej drużyny. Co prawda Stoiczkow jeszcze w pierwszej połowie strzelił bramkę kontaktową, ale to Włosi przeszli dalej. W finale zmierzyli się z Brazylijczykami, w składzie którym największą gwiazdą był Romario. W regulaminowym czasie żadnemu zespołowi nie udało się strzelić gola, konieczny był konkurs rzutów karnych. Ten okazał feralny dla Baggio. Podszedł on do piątej serii karnych. Wcześniej jego dwaj koledzy przestrzelili i to jego strzał miał zadecydować. Baggio nie wytrzymał presji i przestrzelił jedenastkę. Tytuł Mistrzów Świata przypadł „Canarinhos”. Niestrzelony karny, zdaniem wielu najlepszego piłkarza owego czasu i całych mistrzostw, stał się jednym z najsłynniejszych i najważniejszych nietrafień w historii piłko nożnej. Mimo, tego, że w dużej mierze dzięki znakomitej grze Baggio w fazie pucharowej, Włosi doszli do finału, a nawet strzelony karny mógł nic nie zmienić, to występ Baggio z MŚ w 1994 roku jest odbierany głównie przez pryzmat niestrzelonego karnego. Ten nieudany strzał zadecydował również, że nadal najlepszy na świecie Baggio nie dostał drugiej Złotej Piłki. W 1995, wciąż w Juventusie Turyn, osiągnął w końcu mistrzostwo Włoch. Kontuzja nie pozwalała mu wejść na maksymalne obroty. W Juventusie pojawiła się nowa gwiazda – Alessandro del Piero, a Baggio musiał wybierać – zostać w drużynie tracąc 1/3 swoich dotychczasowych dochodów albo odejść. Wybrał drugie rozwiązanie. Zdecydował się na AC Milan, z którym także sięgnął po Mistrzostwo Italii, ale mecz często zaczynał na ławce rezerwowych. Grając w Milanie był również pomijany w powołaniach do reprezentacji Włoch i w wieku 29 lat, być może najlepszy piłkarz w historii Włoch, nie wystąpił na Mistrzostwach Europy w 1996 roku. Tą decyzję ówczesnego trenera wytykało większość kibiców i fanów piłki. Zemściło się to na Arrigo Sacchim, gdyż bez Baggio Włosi nie wyszli nawet z grupy. W 1997 roku Roberto Baggio zdecydował się przejść do Bolonii. 22 strzelone gole i nowy trener Azzurrich spowodowały, że Baggio wrócił do łask i znalazł się w kadrze Włoch na Mistrzostwa Świata we Francji w 1998 roku, strzelając w eliminacjach m.in. gola Polakom. Baggio w ataku miał sporą konkurencję, ale z powodu kontuzji Del Piero, wystąpił w pierwszym spotkaniu z Chile u boku Vieri. Baggio już w 10. minucie błysną swoimi umiejętnościami podając z pierwszej piłki do partnera z ataku, który znalazł się sam na sam z bramkarzem i strzelił gola. Chilijczycy wyrównali w końcówce pierwszej połowy a na początku drugiej prowadzili już 2:1. Szykowało się na porażkę Italii, ale Baggio w końcówce zagrywał piłkę w pole karne i trafił w rękę obrońcę (niektórzy twierdzą, że Baggio zrobił to celowo), sędzia podyktował rzut karny do którego podszedł Roberto. Wykorzystał jedenastkę stając się pierwszym włoskiem piłkarzem w historii, który strzelił gole na trzech MŚ. W drugim meczu zaliczył asystę a parę dni później w meczu z Austrią „Warkoczyk” ponownie wpisał się na listę strzelców zdobywając swoją 9 bramkę we wszystkich mundialach. W pierwszej rundzie fazy pucharowej Włosi pokonali Norwegię i w ćwierćfinale spotkali się z niezwykle silną Francją, z Zidanem w składzie. Mecz zakończył się wynikiem 0:0, a dogrywce się nie zmienił. Lecz o pechu ponownie może powiedzieć Baggio, który chybił o włos w doliczonym czasie (obowiązywało wówczas zasada „złotej bramki”). Do rzutów karnych tym razem podszedł jako pierwszy. Wszyscy wstrzymali oddech obawiając się powtórki z 1994 roku, ale tym razem Baggio pewnie wykorzystał karnego. Gorzej poszło jego kolegom, którzy dwukrotnie spudłowali, co oznaczało pożegnanie się Włoch z turniejem. Po Mistrzostwach Roberto Baggio trafił do mediolańskiego Interu. Popadł tam w konflikt z trenerem, a drużyna wylądowała w jego pierwszym sezonie w nowym klubie na 8. miejscu. Trudno było mu także rywalizować z najlepszym wówczas napastnikiem świata – Ronaldo. Roberto zmienił klub, w 2000 roku stał się zawodnikiem Brescii. Skazywaną na pożarcie i spadek z pierwszej ligi Brescie, Baggio wywindował na 7. pozycję w tabeli końcowej. W międzyczasie odrzucił oferty takich gigantów jak Real Madryt, czy Arsenal Londyn, tłumacząc, że chce być ciągle aktywnym piłkarzem i pomóc jeszcze reprezentacji Włoch. Jednak mimo dobrej gry i ku niezadowolenia wielu kibiców, nie dostał powołania na Euro 2000. W Brescii w pierwszym sezonie zajął najwyższe w historii klubu 7. miejsce. Dawało to klubowi możliwość gry w Pucharze Intertoto, w którego finale Brescia w przegrała z Paris Saint Germain. Na Mistrzostwa Świata 2002 w Japonii i Korei Południowej nie pojechał. Nie został powołany przez Giovanniego Trapattoni’ego, który tłumaczył swoją decyzję długą przerwą piłkarza po kontuzji. Baggio w ostatnim meczu w barwach Brescii zmierzył się z Milanem. Była to ostatnia kolejka sezonu 2003/2004, zaś Milan świętował swoje 17-te mistrzostwo Włoch. Ostatni mecz w reprezentacji Włoch Roberto Baggio zaliczył 28 kwietnia 2004 roku przeciwko Hiszpanom. Wystąpił w nim z nr 10 i opaską kapitana, a schodząc z boiska został nagrodzony owacją na stojąco. Roberto Baggio chyba nigdy nie osiągnął tego co powinien piłkarz jego klasy. Nieszczęsny rzut karny w finale z Brazylią, liczne kontuzje, konflikty i niedocenianie go przez trenerów, spowodowało, że jeden z największych talentów w historii futbolu, nie rozwinął w pełni swoich skrzydeł. Mimo wszystko piłkarz w charakterystycznym kucykiem zapisał się na kartach futbolu jako jeden z najwybitniejszych. W marcu 2004 roku Pele umieścił go na liście „FIFA 100” – 100 jego zdaniem najlepszych piłkarzy w historii futbolu. Uplasował się na 16. miejscu w ankiecie World Soccer na najlepszych piłkarzy XX wieku. Jest także w „jedenastce” wszech czasów piłkarzy włoskich. W głosowaniu internetowym w 2001 roku został wybrany jak „Najbardziej uwielbiamy włoski piłkarz”. Roberto trzykrotnie był wicekrólem strzelców włoskiej Serie A. W lutym 2005, już po zakończeniu zawodowej kariery piłkarskiej wystąpił w meczu charytatywnym na rzecz ofiar azjatyckiego tsunami na Camp Nou w Barcelonie.
1
@FCBparasiempre Mój idol od dzieciństwa ????????????????????????????????Uwielbiałem go jak grał i????????????????????????
0
@FCBparasiempre
Fajnie, że to robisz ale już Ci @Moderacja zwracała uwagę byś wrzucał tresc w komentarzu bo zawalasz 7 stron La bamby.
0
@prokofiew Nie mam zielonego pojęcia o co wam chodzi? Jeśli łamie regulamin to niech mi moderacja wyjaśni. Po za tym kilku użytkowników również pisze długie treści, jak choćby don corleone