- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1301 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
146
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Michu94
3
Japrdl, real sobie działa po cichu z transferami, a my zostaliśmy i prawdopodobnie, zostaniemy z... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1301 Culés
88
Skopiowane z wykopa ale bardzo mądre słowa które być może wielu z was uspokoją, bo widzę ze jest duża obawa o Polskę
Polska jest w zupełnie innej sytuacji niż Ukraina. Putin nie oszalał, on od wielu lat wygłaszał przemowy i zdania które wskazywały na jego podejscie do Ukrainy. Polska nigdy nie była częścią ZSRR, Ukraina tak. Putin ma do Ukrainy bardzo "romantyczne" podejście. Ten atak to nie nagły wymysł. On to zapowiadał i dawał do zrozumienia od wielu wielu lat. Nawet jego ostatnie rządania wobec NATO wyraźnie wskazywały na to, że kieruje interesy na byle kraje ZSRR, Polska w tych jego wyliczeniach nie występowała. I jest to bardzo, ale to bardzo kluczowe. Tutaj nie zadziała ten scenariusz z Ukrainy, że większość obywateli to Rosjanie itd. To jest zupełnie, ale to zupełnie inna sytuacja.
Po drugie, atak na Ukrainę byl przygotowywany latami. Chociażby tworzenie rezerw finansowych na wypadek sankcji. To nie jest tak, że Rosja sobie zajmie Ukrainę a w przyszłym roku ruszy na Polskę. To są długie, długie lata przygotowań. A trzeba pamiętać, że konsekwencje ataku na Polskę byłyby o wiele powazniejsze niż na Ukrainę, co jeszcze bardziej wymagałoby od Rosji poświęceń finansowych i wojskowych.
Po trzecie, atak na Ukrainę był ułatwiony ze względu na to, że Ukraina była otoczona z trzech stron. Od północy z Białorusią, od wschodu z Rosją i od południa z Morzem Czarnym kontrolowanym przez Rosję. Polska, nawet w wypadku zajęcia przez Rosję Ukrainy, będzie miała przed sobą jedną (sporą, to prawda) ścianę. Bałtyk i sytuacja na nim w niczym nie przypomina Morza Czarnego. Od południa są Czesi i Słowacy którzy nie są tym czym jest Białoruś. To byłaby o wiele, wiele bardziej kosztowna wojna niż ta z Ukrainą.
Po czwarte, Rosja będzie miała na głowie utrzymanie pod sobą Ukrainy, co zajmie całe długie lata i nie będzie w takiej sytuacji prowadziła kolejnych akcji wojskowych obok, żeby musieć równiez tutaj użerać się z partyzantką, oporem społecznym i odwetami. Rosja, przy calej swojej sile militarnej nie jest w stanie na takiej długości geograficznej prowadzić skutecznie działań wojennych
Po piąte, to czy NATO stanęło by w naszej obronie jest oczywiście niepewne, ale wciąż jest możliwe, o wiele, wiele bardziej możliwe niz stanięcie w obronie Ukrainy. Nikt, przy zdrowych zmysłach, nie oczekiwał, że USA, Niemcy czy ktokolwiek inny wyśle wojska na Ukrainę. Putin może zakładać, że NATO wypnie się na Polskę, ale nie może być tego pewien. Tutaj był. A nie stać go na ewentualny konflikt zbrojny z NATO. USA nie jest tez w stanie pozwolić sobie na taką utratę wizerunku jak wypięcie się na Polskę bo to pociągnie za soba absolutną zmianę podejścia wszystkich światowych mocarstw do Stanów.
Po szóste, ewentalny atak atomowy. Zrozumcie, że Rosja musi tym straszyć bo to jest ich największy atut i największy straszak. Ale nikt nie ma interesu w wojnie atomowej. Bo nikt nie chce rządzić gruzami i opadem atomowym. To nie jest w absolutnie niczyim interesie. Putin chce Rosji wielkiej, potężnej. A to jest niemożliwe przy ataku atomowym. Wszelkie siły na świecie, finansowe, wojskowe, zakulisowe, literalnie wszyscy na tym tracą. Rosja wie, że ten atak na Ukrainę to potężne przedsięwzięcie i musi grać va bank żeby nikt im w tym nie przeszkodził bo przegranie tej wojny to absolutna katastrofa wizerunkowa i gospodarcza. Więc nie p się w tańcu i zagrozili z grubej rury. Można założyć, że być moze odwali mu tak, ze jednak jebnie. Ale można to zakładać zawsze, odnosnie każdego kto ma atomowki. Nie jest to jednak realnym scenariuszem. Były już o wiele bardziej napięte sytuacje w trakcie zimnej wojny i atomowki nie poleciały. Nikt nie będzie kończył świata za Ukrainę. Dopóki Rosja nie poczuje się zagrożona bezpośrednio na swoim terenie to nie ma się czym martwić, a nawet wtedy szansa na to nie jest tak duża jak niektórzy myślą.
I to w sumie tyle. Uspokojcie się, złapcie oddech, miejcie nadzieję, że Ukraina będzie się broniła jak najdłużej. Ale nie panikujcie, serio.
26
@Janas11224 +1 tak bardzo
1
@Janas11224 ja znalazłem za to pewien tekst który pokazuje że Ukraina może zostać sam na sam z Rosją ( aczkolwiek nigdy nic nie wiadomo)
Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych stwierdził, że Ukraina nie wystąpiła o rejestrację graniczną od 1991 roku, więc państwo ukraińskie nie istnieje....
A my o tym nie wiemy!!!
04.07.2014 Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon wydał oszałamiające oświadczenie, którego rozpowszechnianie w ukraińskich mediach i Internecie jest zakazane. Konflikt między obydwoma krajami był omawiany na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Z tego wyciągnięto następujący wniosek:
Ukraina nie zarejestrowała swoich granic od 25.12.1991 r. ONZ nie zarejestrowała granic Ukrainy jako suwerennego państwa.
Można więc przypuszczać, że Rosja nie narusza praw w stosunku do Ukrainy.
Zgodnie z Traktatem WNP terytorium Ukrainy jest okręgiem administracyjnym
ZSRR. Dlatego nikogo nie można winić za separatyzm i przymusową zmianę granic Ukrainy.
Zgodnie z prawem międzynarodowym kraj po prostu nie ma oficjalnie uznanych granic.
Aby rozwiązać ten problem, Ukraina musi dokończyć wytyczenie granic z krajami sąsiednimi i uzyskać zgodę krajów sąsiednich, w tym Rosji, na ich wspólnej granicy. Wymagane jest udokumentowanie wszystkiego i podpisanie traktatów ze wszystkimi sąsiednimi państwami.
Unia Europejska zobowiązała się do wsparcia Ukrainy w tej ważnej sprawie i postanowiła udzielić wszelkiej pomocy technicznej.
Ale czy Rosja podpisze traktat graniczny z Ukrainą? Nie, oczywiście nie
Ponieważ Rosja jest prawnym następcą ZSRR (potwierdzają to orzeczenia sądów międzynarodowych w sporach majątkowych między b. ZSRR a zagranicą), ziemie, na których leżą Ukraina, Białoruś i Noworosja, należą do Rosji i nikt nie ma prawo do bycia bez zgody Rosji na zagospodarowanie tego obszaru.
W zasadzie teraz Rosja musi jedynie zadeklarować, że ten obszar jest rosyjski i że wszystko, co się na nim dzieje, jest wewnętrzną sprawą Rosji.
Każda ingerencja będzie postrzegana jako środek przeciwko Rosji. Na tej podstawie mogą unieważnić wybory z 25 maja 2014 r. i robić to, czego chcą ludzie!
Zgodnie z memorandum budapeszteńskim i innymi umowami Ukraina nie ma granic. Państwo Ukrainy nie istnieje (i nigdy nie istniało!).
Aleksander Panini
0
@Janas11224 dzięki, chyba pierwsza wypowiedź jaką dzisiaj przeczytałem, która mnie rzeczywiście przekonała, że ataku na razie nie będzie.
Natomiast zostało nam tylko kilka lat na zbudowanie wojska. Nie wiem ile w tym prawdy ale Bartosiak, który chyba pracuje dla USA mówił, że Amerykanie chcą Polski bronić ale nie będą jej bronić za nas. Cała jego działalność teraz opiera się na propagowaniu modernizacji wojska. Moim zdaniem albo rzeczywiście trzeba się zbroić na wojnę albo Bartosiak działa w interesie USA, które przecież sprzeda nam większość sprzętu. Możliwe też, że USA chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - zrobić z Polski europejski Izrael i jeszcze na tym zarobić.
0
@Janas11224 Na tą chwilę tak ale jeśli Ukraina padnie to za parę lat będzie miał nowe plany . Gdzieś mi się obiło o uszy że tam jest to rozplanowane aż do dwa tysiące trzydziestego któregoś .Jak Chiny zaczną tańczyć to NATO odejdzie od wschodniej flanki w Europie i tak naprawdę z większych graczy to możemy liczyć tylko na USA i Wielką Brytanię bo cała ta UE nie sprawdza się na razie .Postawa Francji a w szczególności Niemiec jest zastanawiająca bierna.
1
@Krystian1588 https://www.stopfake.org/en/lies-ukraine-s-state-border-is-not-officially-defined/
I teraz jak tu osądzić rosyjski troll czy po prostu niewiedza?
0
@Bykunn myslisz że Putin nie ma zaplanowanego długotrwałego planu w którym znajduję się również atak na nasz kraj? Z tym planem nie bylbym taki pewny. Ten powód z granicami tez mnie nie przekonuje. Mamy za sobą praktycznie tylko te dwa małe państewka na południu Polski, a tak z każdej strony byśmy byli otoczeni wrogami.
0
@Janas11224 aż sobie to skomentuje by zapisać.
0
@kamiVeB xD co ty wygadujesz idz sie chyba prześpij. Mamy wroga jedynie od wschodu (potencjalnie). Jestem wręcz pewien że takiego planu nie ma.
0
@Janas11224 Częściowo to prawda, ale tylko częściowo. W tej chwili nie ma dla nas żadnego zagrożenia ze strony Rosji, ale to tylko przez najbliższe parę lat.
A czas leci szybko.
Rosja ma ambicje mocarstwowe i nie kończà się one na państwach byłego Związku Radzieckiego. Pisanie, że azjatyckie orki zatrzymają się na linii Bugu, jest naiwnością.
Wielka niedźwiedzica weźmie tyle, ile będzie w stanie i na ile jej się pozwoli.
Ale nie od razu, tylko wtedy, kiedy będzie na to pogoda geopolityczna.
Dlatego będą czekać na wyjście Amerykanów z Europy i rozrzedzenie spójności NATO.
A jak wygląda sojusz bez USA, sobie sam odpowiedz.
To będzie bardzo prosta piłka. Po odejściu Jankesów zrobi się tu polityczna próżnia, którą natychmiast zaczną wypałniać Sowieci.
Po prostu wycelują w nas setki Iskanderów, broń hipersoniczną, furę rakiet balistycznych i zapytają UE, wpadacie bronić Polszy?
Nawet się nie łudź, że tak nie będzie.
Nasza egzystencja w spokoju, będzie możliwa tylko do czasu pożegnania Amerykanów.
Jak się stąd zabiorą na amen, to z automatu jest po nas w ciągu 10 lat.
Dlaczego tak będzie?
Dlatego, że rosyjska doktryna polityczno militarna, jest znana od dawna i jej strategicznym celem jest Europa środkowo wschodnia, dlatego że ich potencjał militarny
na tyle właśnie pozwala i siły zbrojne są budowane właśnie w takim kierunku.
Nie istnieje taka rzeczywistość geopolityczna, w której Rosja nie bierze czegoś, mimo że może.
To samo dotyczy państw bałtyckich.
Oni są pierwsi w kolejce i tam to jest już psychoza strachu.
Rosja umie czekać, tam nic nie umiera wraz z odejściem jednego cara czy ekipy politycznej, cele są ciàgle te same, ogranicza je tylko sytuacja zewnętrzna.
Jeśli będzie trzeba, to poczekają 30 lat.
Po przegraniu zimnej wojny zawinęli się na lat kilkadziesiąt i znowu wyszli z pudełka.
To dość naiwne przekonanie, że jednak nic nam nie grozi, bierze się z konkretnego powodu. Zwyczajnie przyzwyczailiśmy się, że Wujek Sam tu jest i straszy Ruska.
Większość osób uważa to za pewną stałość. A tak nie jest, że oni będą tu zawsze.
1
@Bykunn no widzisz
Czyli będziemy popadać w dezinformacje na każdym kroku i nie wiadomo któremu artykułowi wieżyc a któremu nie
Pozdrawiam
0
@Bykunn Normalnie zapytałem, bo widzę że posiadasz większą więdzę ode mnie a Ty od razu szyderą uderzasz. Niemcy to nasi sprzymierzeńcy?
0
@kamiVeB nie kurwa wrogowie. No jak ktoś zadaje takie pytanie to ciężko go brać na serio sorry
0
@RosjaninBut I tu też masz rację, JEDNAK nie uwzględniasz też reakcji zachodu na to co się może wydarzyć, hehe, śmiesznie słabiutki zachód hehe, ale przystaw tym grubym rybom przy granicy NATO Rosje z groźbą zniszczenia ich idealnego porządku to zoabczysz co się może dziać.
Przez ostatnie lata Europa mogła czuć się bezpiecznie bo miała te "bezpieczniki" w postaci takiej Ukrainy i wsparcia USA, jeśli stracą ten pierwszy i dostaną groźbe utracenia tego drugiego (ponieważ USA coraz mocniej będzie musiało obawiać się Chin), to nagle mogą obudzić się tradycyjne Europejskie standardy, mówisz o naturze Rosyjskiej, a zapominasz o naturze Niemieckiej, Europa to mimo wszystko silne gospodarki które też przy realnym zagrożeniu nie dadzą sobie wejść na głowe.
0
@Bykunn może źle sprecyzowałem. Chodzi mi o to, że raczej nie możemy oczekiwać pomocy od Niemców, którzy dzisiaj sami odmówili pomocy Ukrainie, nawet rezygnując z dostarczenia jakiekolwiek broni.
0
@Krystian1588 Dość sensowna analiza.
0
@RosjaninBut Właśnie tego sie obawiam. Ruscy przeczekali długi czas i znowu idą po swoje. Są zimni, bezwzględni a my sie od nich uzależniliśmy. Żyjemy w takim położeniu że gdzie sie obrócisz to jesteś w dupie. Niemiaszki uja nam pomogą