- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1347 Culés
Gorące dyskusje
Natenczas
9
Kuźwa żona Kosiniaka - Kamysza została matką chrzestną polskich F-35. Teraz już na pewno... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
HarveySpecter
6
Będziecie oglądać o północy Brazylia - Maroko, czy odpuszczacie ze względu na godzinę meczu ?
42 odpowiedzi
tomek8756
0
Wesele bez alkoholu -tak czy nie?
14 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1347 Culés
20
75 urodziny konczy swietny gitarzysta z Yes, Steve Howe.
@JimMorrisonFCB @kamyk_23 @BlaseR9 @Comentateiro @BarceloDomo @shaun @P33ck @iksajotien @Matheu12 @Hosh
5
@Roni/VEB @kazbychu @ZielonySzparag @patataj @Zazinho @Coutinho007 @Chinaski @Objectivo @VamosRakieta i inni
2
@Colon Ty to muzyk jesteś
1
@Colon Stephen James HOWE - Urodzony 8 kwietnia 1947 (Holloway, Północny Londyn, Wielka Brytania)
W dzieciństwie przez kilka lat dręczyły go „Fellini horror fantazje i koszmary”. Zasnął tylko wtedy, gdy słuchał muzyki (jak „Teensville” z CHET ATKINS). Tak więc muzyka bardzo wcześnie stała się niezbędnym wentylem bezpieczeństwa, jeśli nie obsesją. Gdy miał 12 lat, Steve dostał od rodziców gitarę akustyczną. Kilka lat później kupił swoją pierwszą gitarę elektryczną (japońską Guyatone) i zaczął kopiować solówki ze sceny rockowej lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nuta po nucie (od Les Paula, Franka Beechera, Scotty'ego Moore'a, Linka Wraya i Chucka Berry'ego do Wes Montgomery, Django Rheinhardt i Barney Kessel). Był również pod wpływem ikony jazzu Milesa Davisa, klasycznych kompozytorów VIVALDI i STRAVINSKY, klasycznego gitarzysty Juliana Breama i organisty Jimmy'ego Smitha. Steve uwzględnił wszystkie te wpływy i rozwinął swój niepowtarzalny styl. Wkrótce zmienił się z „sypialni-gitarzysty” w półprofesjonalnego gracza i stał się „gorącym muzykiem sesyjnym”. Steve dołączył do swojego pierwszego zespołu THE SYNDICATS ('63-'65), a następnie do THE IN CROWD ('66-'68) i otrzymał „status kultowego bohatera” w TOMORROW (1968), rodzaj psychodelicznej aktualizacji od poprzedni THE IN CROWD. Steve zagrał nawet jeden koncert w THE NICE, zastępując Davida O'Lista, a także brał udział w przesłuchaniach do JETHRO TULL i BLACK SABBATH. Ale to mu nie wyszło i dołączył do BODAST ('68-' 69).
Początki były ciężkie... później, to już jazda bez trzymanki:-)