- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1341 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1341 Culés
10
Sporo ostatnio myślę o śmierci. Towarzyszy mi w ogóle takie przeświadczenie że nie zostało mi już dużo czasu. Mieliście kiedyś tak? Cały czas zastanawiam się, jak zareagował bym gdybym dowiedział się że np. jestem chory na raka? I wiecie co wam powiem, myślę że gdybym się dowiedział że jestem chory, ale miałbym szansę wyzdrowieć to świadomie zrezygnowałbym z leczenia. W ogóle uważam że powinno istnieć coś takiego jak tabletka śmierci. Jesteś chory/a to masz prawo po prostu odejść na swoich zasadach. Bo choroba odbiera godność. Pamiętam jak mój ojciec umierał na raka. To było straszne. Do dzisiaj mam to przed oczami. I tu obywatel powinien mieć prawo do takiej tabletki śmierci, gdy jest gotowy odejść z tego świata, na swoich zasadach. Oczywiście można się powiesić, odkręcić sobie kurek czy skoczyć pod pociąg. Ale czy to naprawdę tak powinno wyglądać? Mam nadzieję że nikogo mój wpis nie uraził, napewno nie taki jest tego cel. Po prostu chciałem podzielić się tym o czym obecnie myślę, może jakoś wyrzucić to z siebie? Sam nie wiem.
0
@RomanHoffer w sumie nieśmieszne, cofam
1
@RomanHoffer poczytaj sobie trochę mistyków, temat o duszach w czyśćcu cierpiących...
2
@RomanHoffer Byłeś wkońcu u tego psychologa? Też tak miałem i sporo o tym myślałem, psycholog bardzo pomógł mi uwolnić się od tych myśli.
5
@RomanHoffer "Towarzyszy mi w ogóle takie przeświadczenie że nie zostało mi już dużo czasu. Mieliście kiedyś tak?"
Raz jak wypiłem staremu ostatnie 5 piw z lodówki,a on wrócił wcześniej,to tak miałem.Na szczęście mediacja z karłem Andrzejem synem somsiada przyniosła efekty i skończyło się tylko na podbitym oku i kilku zadrapaniach
4
@RomanHoffer Ja nierzadko rozmyślam o rzeczach ostatecznych. Mój najlepszy kumpel z podstawówki zmarł na raka w wieku 38 lat. To był dla mnie strzał-pobudka. Wtedy zdałem sobie sprawę w sposób namacalny, że śmierć dotyczy wszystkich. Można zajmować czas, można udawać wiecznie młodego, ale ona czai się za rogiem.
Pewnie najlepiej mają osoby, które są tak aktywne, że nie zajmują się takimi sprawami. Jednak ja jestem skonstruowany zdecydowanie inaczej i lubię sobie pogłówkować na te tematy. To daje zupełnie inną perspektywę na życie i sprawia, że docenia się to co naprawdę ważne.
1
@HighestInTheRoom nie, nie byłem. Mam jakieś takie obawy, że ktoś kiedyś może to wykorzystać przeciwko mnie (to znaczy że leczyło się psychiatrycznie).
0
@RomanHoffer Śmierć nadejdzie. To pewne. Zastanów się co chcesz jeszcze w życiu zrobić. Na pewno jest jeszcze coś na co masz wpływ. Wpływaj zatem półki czas.
0
@RomanHoffer Co masz na myśli mówiąc "wykorzystać"?
Przecież wizyta u psychologa nie jest żadną ujmą na honorze ani powodem do wstydu (tym bardziej w tych czasach).
Nawet najwięksi sportowcy się z nim konsultują.
1
@RomanHoffer masz dzieci?
Bo jeśli masz i nawet przyszedł bym ten skur...ły rak to warto walczyć jak nie dla siebie to dla swoich dzieci. Są ludzie którzy pokonali nie tylko raka.
Warto walczyć, śmierć i tak sama kiedyś przyjdzie, tego się nie uniknie ale myślę że nie ma potrzeby się tym zadręczać bo sfiksować można.
0
@RomanHoffer Pójść do psychologa to żaden wstyd i nikt tego nie wykorzysta. Mój brat chodził i jakoś nikt mu tego nie wypomina, sportowcy korzystają z psychologów, esportowcy także (tutaj to praktycznie każda drużyna teraz ma lub powinna mieć psychologa). Sztuka to znaleźć takiego co faktycznie będzie chciał pomóc, a nie odbębnić regułki i kolejny dzień w pracy.
0
@RomanHoffer na wiele rzeczy w życiu nie mamy wpływu. Również na to czy dopadnie nas np. rak. Dlatego rozmyślanie nad tym pozbawione jest sensu. Nad tym, co zrobisz w takiej sytuacji również, bo reakcja na chorobę może być zupełnie odwrotna niż teraz się Tobie wydaje. Życie smakuje najlepiej jak się nie myśli zbyt dużo o sprawach, na które nie ma wpływu i korzysta się z życia w najlepszy możliwy sposób.
1
@RomanHoffer niestety zbyt często się zastanawiam nad rakiem, chorobami i tym ile mi czasu zostało. Martwię się, że nie zobaczę jak dzieci dorastają.
0
@RomanHoffer Synu bardzo poruszyły mnie twe słowa i postanowiłem się wypowiedzieć, nie znam daty twych narodzin żeby wyliczyć twoją cyfrę numerologiczną, która by mogła wiele w tej kwestii wyjaśnić, ale mogę domniemywać że twoja dusza jest w stanie umiarkowanego rozwoju, jest na poziomie dojrzałym, gdzie najczęściej dochodzi do samobójstw , chorób psychicznych i zachowań autodestrukcyjnych. W poprzednich wcieleniach musiałeś sporo wypracować karmy, którą teraz spłacasz i jest ona konsekwencją poprzednich wyborów, pamiętaj że każdy wybór pozostawia ślad, a im więcej tak zwanej "stagnacji życiowej" tym stoisz w miejscu coraz to głębiej. Lekcje twojej duszy jakie ma co przepracowania w tym wcieleniu to zapewne nauczyć się dziękować ludziom, być wdzięcznym i umiejętność nawiązywania nici porozumienia z krewnymi duszami, twoim karmicznym obowiązkiem będzie droga do usunięcia negatywnej blokady strachu i zastąpienia ją energią miłości w dowolnej formie, która uleczy twe ciała i ducha posuwając twą duchową ścieżkę rozwoju o kolejny etap w życiu. Bądź pozdrowiony i wiedź uporządkowane życie zgodne w harmonii spokoju i miłości. Masz pewne zależności względem starszych dusz jakie mogą otoczyć Cię ciepłem, a mogą to być przyjaciele o których zapomniałeś bądź rodzina, którą dopiero poznasz. Pamiętaj, że śmierć jest jedyną istniejącą prawdą na Ziemi. Resztę chowa tajemnica potęgi nieskończonej energii miłości Wrzechświatu.
Dużo zdrowia i wytrwałości! ;D