- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1448 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
20
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
norbi77
8
I niech mi nikt nie wali głupot, że gwiazdy nie mają "immunitetów". Ilu zawodników "bez... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Borneo
0
Polska podpisala umowy o bezpieczęństwie z Anglią , Francją teraz z Niemcami.Rosja była... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1448 Culés
11
Canarinhos po raz czwarty:
17 lipca 1994 roku, rozegrany został finał mundialu w USA: Brazylia - Włochy. Finał na stadionie Rose Bowl w Pasadenie pod Los Angeles był brzydki i nudny. Brazylia i Włochy nie stworzyły wielkiego widowiska, a przyczyną był upał, było prawie 40 st. Celsjusza. Mecz rozgrywano o 12:30, gdy słońce było najwyżej. To był dyktat telewizji, by transmisja w Europie przypadała na godziny wieczorne. Po raz pierwszy w historii losy finału zostały rozstrzygnięte w serii rzutów karnych... Więcej dobrych okazji miała Brazylia, w której brylował duet Romario i Bebeto, ale ogólnie pięknej gry było jak na lekarstwo. Po raz pierwszy w historii o tytule najlepszej drużyny świata musiały decydować rzuty karne. Przed ostatnią kolejką Włosi spudłowali dwa razy, Brazylijczycy tylko raz. Wtedy rozegrał się wielki dramat lidera Włochów – Roberto Baggio. Rok wcześniej uznano go najlepszym piłkarzem świata, teraz mimo kontuzji rozgrywał wspaniały turniej. W decydującym momencie kopnął jednak nad poprzeczką. Jego pudło oznaczało, że to Brazylia jest mistrzem świata. ,,Finał poszedł jak poszedł... Gdyby było inaczej pewnie znów zdobyłbym Złotą Piłkę. Po przegranym finale było mi bardzo trudno. Ten smutek pozostał ze mną ale zawsze na boisku cieszyłem się grą” – wspominał po latach. Ze wszystkich tytułów dla Brazylii w tym było jednak najmniej magii. Romário, Bebeto, Dunga, Branco, Cafu, Taffarel, Rai – to były wielkie nazwiska, ale trener Parreira ustawiał zespół zachowawczo, liczyła się skuteczność, a nie piękno gry. Przegrana drużyna Tele Santany z 1982 roku jest pamiętana bardziej niż ta zwycięska z 1994 roku. Chwilę po wygraniu turnieju w USA piłkarze Brazylii zadedykowali zwycięstwo Ayrtonowi Sennie. Trzykrotny mistrz świata Formuły 1 zginął dwa i pół miesiąca wcześniej, 1.maja 1994 w wypadku na torze Imola podczas Grand Prix San Marino. Piłkarze rozłożyli transparent z napisem "Senna… Przyspieszaliśmy razem. Czwarty tytuł jest nasz!". Brazylia została w 1994 roku mistrzem świata po raz czwarty, Senna też walczył w tamtym roku o swój czwarty tytuł.
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Symson
@Sensible
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@DaPidejpi
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@patataj
1
@FCBparasiempre Final specyficzny, pare niewykorzystanych sytuacji i słynne całowanie słupka przez Pagliuce.