- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1458 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
138
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Safrani
46
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Safrani
18
Uwaga proszę Państwa, proszę Państwa uwaga..... Teraz teraz teraz... Wjechał terminarz... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1458 Culés
7
Linkin Park? Top
U mnie zaczeła sie przygoda od In the end.
Ulubiona piosenka to zdecydowanie Numb i Castle of Glass.
Szkoda w cholere Chestera. Ten jego głos był magiczny...
2
@Sulimo Sam nie lubię, ale doceniam ich twórczość. Mimo wszystko brakuje w obiegu współczesnej muzyki tego rodzaju, tego gatunku.
0
@karol97 w sensie popu? Bo to nagrywali przez ostatnie lata.
1
@Baros1990 Stało się to popem (czyli popularne), bo się widocznie ludziom spodobało, dobrze się sprzedawało itd.
Mnie chodziło o to, że coraz bardziej brakuje w mainstreamie (czy właśnie w popie) muzyki rockowej (rozumianej szeroko) albo choćby instrumentalnej. Ogrom tego, co się teraz „wydaje”, wypuszcza, jest miksowane w jakichś programach, a większości z tego nie da się słuchać.
Linkin Park nigdy mi się nie podobał (charakterystyczny to był bodaj tylko ze względu na zapamiętywalny głos wokalisty) i pewnie można by go nazwać takim „rockiem popularnym” czy jakkolwiek, ale wciąż jakimś rockiem granym na prawdziwych, „klasycznych” dla tego gatunku instrumentach.
0
@karol97 Przeciez dana muzyka nie staje sie 'popem' ze wzgledu na popularnosc (bo ciezko powiedziec, zeby taka Pantera i jej Vulgar Display of Power po osiagnieciu podwojnej platyny w USA nagle stala sie popem). To, ze cos sie ludziom podoba czy sie dobrze sprzedaje nie zmienia 'przynaleznosci' do jakiegos gatunku.
Akurat instrumentalnie LP zawsze byl cieniutki jak sik pajaka (i mowie to ja, ktory w latach 04-08 pewnie byl ich najwiekszym fanem na ziemi :D ), a wyroznialo ich raczej polaczenie rapcoru z konsola Hahna. Natomiast wracajac do tematu z pierwszego posta - to co nagrywali od momentu wydania Minutes to Midnight to wlasnie deficja taniego popu jak na moje ucho, ginelo to totalnie w papce serwowanej przez radio. Nie mialo ani zaciecia pierwszych wydawnictw (Hybrid/Reanimation/Meteora), ani szczerosci, wyrazistosci i prostoty wczesniejszego projektu Benningtona - Grey Daze.