La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 692 Culés

10

11

Ireneusz Wacławski:
Muzyczny warsztat instrumentalistów pominę pokornym milczeniem. Zarówno Fripp jak i reszta „załogi King Crimson z lat 1972-75 to geniusze. Warto jednak zwrócić uwagę na takie instrumenty jak epizodyczny obój Robina Millera, smyczki Davida Crossa, czy wszędobylskie saksofony Mela Collinsa i Iana McDonalda, które wespół z podstawowymi instrumentami tworzą ów wspaniały niepowtarzalny klimat płyty.

Płyta jako trzecia z kolei (po „Lark’s Tongues In Aspic” i „Starless And Bible Black”) została nagrana przez chyba najbardziej wartościowy skład King Crimson. Była apogeum i ukoronowaniem okresu działalności z Wettonem na wokalu. Warto dodać, iż „Red” to chyba najprzystępniejsza płyta King Crimson, zespołu który z natury jest trudno przystępny dla przeciętnego zjadacza chleba. Została świetnie przyjęta przez ówczesny świat muzyczny. O dziwo jednak nie poparta wielką trasą koncertową, gdyż już w przeddzień wydania „Red” Fripp ogłosił rozwiązanie zespołu. Szkoda… A może nie… Gdyby Crimsoni ruszyli po tej płycie w tournee zdobyliby z pewnością pozycje, jaką miało wtedy Pink Floyd czy Genesis – pozycję absolutnej gwiazdy rocka. Fripp jednak wolał pozostawać w karmazynowym cieniu… Może to i dobrze… Nigdy nie narzucał się masowej publiczności. Z głębi swego karmazynowego królestwa pociągał za muzyczne sznurki powodując więcej fermentu niż „wielcy” będący na rozkładówkach muzycznych czasopism. I tym bardziej należy mu się szacunek za tą genialną płytę. Za to, że stworzył dzieło, które obok naprawdę niewielu krążków w historii muzyki rockowej wyznacza do dziś poziom, nie tylko progresywnego, grania (zważywszy na muzyków z bardzo różnych kręgów przyznających się do inspiracji „Red”). Z czasem, co prawda w ustach profanów pojawiały się bluźniercze opinie, iż płyta ta jest przereklamowana i nie warta tak wielkiego aplauzu. Każda chwila obcowania z geniuszem zawartym w tych niespełna 40-stu minutach muzyki zadaje kłam tym poglądom.
Ścisła czołówka muzyki rockowej i nie tylko... Ścisła czołówka sztuki XX wieku… Ponadczasowe arcydzieło… Na kolana...



@AV0CAD0 @kamyk_23 @iksajotien @Symson @Stagiryta @turbojez @elmayakos @Coutinho007 i inni

0

@Colon po debiucie moja ulubiona płyta od nich. Chociaż niczego po Discipline już nie słuchałem i nie wiem czy warto się zabierać.

1

@shaun jak juz kiedys pisalem @jimmorrison: to zalezy.
Ja jestem absolutnie bardzo malo krytyczny w stosunku do Karmazyniakow (fanboy???), Frippa i tych wszystkich pochodnych grup, ktore stworzyli. Dla mnie ich albumy dziela sie na genialne i bardzo dobre.
I tak jak na przyklad wielu nie moze strawic Three of a perfect pair, tak dla mnie to czysta przyjemnosc, chociaz sam album nie jest genialny, a jedynie bardzo dobre :) (wedlug mnie), a wedlug kogo innego KC konczy sie na pierszym albumie oraz na utworze Starless wlasnie z Red.
Wszystko wiec kwestia gustu i perspektywy.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: