- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 610 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
145
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
MoralnyKarzel
1
Słucham studia po meczu i aż mi się coś skręca w środku, aż mi uszy więdną.... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 610 Culés
5
Geopolityka, dawno o tym w sumie nie było a szkoda. Ja chciałbym o tym pogadać bo trochę do powiedzenia mam.
Ogólnie sytuacja każdemu jest znana i nie ma sensu dyskutować o Ukrainie, fajnie by było dyskutować o ostatniej debacie Dr Bartosiaka i Pana Wojczala. Wiem,że duża część osób tutaj jest z #teamWolski i wcale mnie to nie dziwi, duża wiedza na temat sprzętu, ładny język i wypowiedź, marytoryka i ogólnie chłop podobno zna się na rzeczy. Tymczasem jako wojskowy, znający tą kulturę, struktury i rzeczywistość mam do tego wszystkiego podejście ( ku uciesze gawiedzi) stricte Bartosiakowe i uważam że jedyne słuszne.
Spieszę z wyjaśnieniem, możemy debatować o wizji, szczegółach, koncepcjach, które prezentują obie strony, ale nic nadal nie zastąpi wam oczu, ja nigdy polskimi betonem nie przesiąknąłem bo też prawda jest że nie miałem gdzie. Moi znajomi to młodzi wojskowi, starych trepów jak poznaję to nawet nie próbuje ich słuchać to nie ma sensu. Nic mi nie przesłoni prawdziwego obrazu Wojska polskiego dla którego pracuje i bezpieczeństwa wewnętrznego który studiuję. Stanowiska strony JE Wolskiego tudzież Wojczala są do przesady polityczne i polskie - ( dobrze robią, dobre chłopaki, NATO jest i nic mam nie grozi) no okej, miło, że ktoś (znów) wierzy w siłę sprawczą sojuszników i jeszcze milej, że ktoś znów (1941,1942) nie wierzy w Federację Rosyjską ale ten tok myślenia nie prowadzi nas do rozwoju armii i bezpieczeństwa kraju ani trochę. Ktoś się może spytać jak nie prowadzi? Przecież jest sprzęt i leci już nowy! Rzeczywistość wojska polskiego jest taka, że jesteśmy rozwalonym tworem, który nie ma żadnej logistyki, nie ma sprzętu głównie dla tego, że nie umiemy z niego korzystać, operujemy na starociach ( mój pierwszy kałach rocznik 86) na planie dnia pozoruje my jakąś pracę, która i tak nie ma większego sensu. Młodzi adepci podczas szkolenia strzelają w ciągu miesiąca około 50 łusek i rzuca petardą raz na jakiś czas. To nawet nie jest preludium. Pan Wolski kiedyś powiedział że Polska jak skończy obecne projekty to będzie dobrze, jak skończy realizację tych projektów to będzie super. Te projekty to te słynne #trenujzwojskiem i tym podobne. Oczywiście na tych "dniach otwartych" jest to iście Rosyjska propaganda, że jest masa i jest sprzęt. W rzeczywistości sprzęt jest, ale stary radziecki ( kiedy ostatnio byłem na rezerwie dostałem przydział celowniczego, w ramach tego wyróżnienia dostałem rurke czyli RPG oraz o dziwo Natowskiego Beryla z 2017) pomijam fakt, że nigdy z tego nie strzelałem to nawet w jednostce nie ma do tego amunicji XD.
Dobra, to do ogółu może każdemu nawet znane, w przyszłości będzie lepiej. Nie, nie zapowiada się. Wiecie kto teraz idzie do wojska? Rolnicy, karierowicze i matołki po Legi Akademickiej. Czyli jak to wygląda? Chłopaki ze wsi idą do woja po wypłatę a resztę życia poświęcają na polu, jest to świetna robota bo odbierając mnóstwo wolnych dni za nadgodziny mają czas na swoją ziemię, hajsik jest tu jedynym profitem ponieważ ciągle słyszę tekst " jakby nie te pieniądze to wracam do cywila, robota nagrana tylko tych dni wolnych mało" . Piękni karierowicze, moja ulubiona grupa, dziś oficerami, podoficerami zostają chłopcy po szkole i wyższym wykształceniu. Pan porucznik nie jest już żadnym fachowcem tylko chłopakiem po studiach, który nawet głosu kaprala nie ma, ta 300 tysięczną armia to są amatorzy,którzy na domiar złego nie zaczynają od szeregowych, żeby nabrać doświadczenia, tylko po 6 miesiącach są podporucznikiem. Nie umieją nic! A dowodzą ludźmi służącymi 20 lat. Kaprale po 3 tygodniach Legi Akademickiej, który regulaminu i komend nie zna . To jest 300 tysięczną armia, która ma bronić ojczyzny XD.
Dlaczego Pan Bartosiak? Bo na pomysł i koncepcje iście Izraelską, czyli słuszna i przemyślana. Przede wszystkim jest ona realna względem naszego położenia geograficznego i zasobów kraju. Na prawdę, jeżeli ufa ktoś politycznemu bełkotowi polityków i tym staraniom MON to w miarę możliwości finansowych ja bym z Polski spierdzielil przy pierwszej lepszej okazji.
A dlaczego wojna? Dlatego że Rosja jeszcze nie przegrała a scenariuszy jest wiele, jeśli nie Rosja to Polska armia ma być silna, niezależna i przygotowana w stopniu takim, żeby nikt nie mógł nam dyktować warunków. Rosja dopóki nie zniknie z mapy świata będzie atakować tą część Europy. Jeżeli nie zniknie po wojnie z Ukr to moi mili państwo - mamy duży problem. Ponieważ ona wróci, ale już doświadczona, przygotowana i lepiej zorganizowana. Not today, not tomorrow, ale co jeśli za dziesięć lat Rosja powtórzy manewr i zajmie jakiś teren bliżej polski? Mówię o odległej przyszłości, ale Polska kiedyś jeszcze będzie atakowana, może za 20, 30 a może i 100 lat, ale będzie. Poza Azja mniejszą jesteśmy w najgorszym geopolitycznie miejscu na świecie, cały czas między mocarstwami, którym wiatr wieje różnie. Dziś jest UE dziś jest Nato, ale jutro NATO może nie być, albo być na Pacyfiku i gdzie w tedy będzie Polska i Rosja.
Mam wrażenie że po 45 nie wyciągnęliśmy najważniejszych wniosków. My Musimy być na Warcie do końca życia, tak mówi historia i nasza rzeczywistość, musimy być sami za siebie odpowiedzialni. Układ sił na świecie się zmienia, kiedyś potęga przestanie być Ameryka. Życie się kręci a my nie możemy stać z boku i się przyglądać!
1
@jeyx77x O widzisz, geopolityka to kawał mojego życia na co dzień, to pogadamy. Ale musze iść najpierw do ciotki Jadźki na obiad, bo mnie zawołała na burakową (fuj!).
0
@jeyx77x Z początku należy wyjaśnić pewną kwestię, cytatem częściowo z Kilera: Nie ma żadnej wojny Bartosiak vs Wolski, tą wojnę wymyśleliście Wy, młodociani internauci wychowani w kulturze "wyjaśniania kogoś" i rywalizacji w każdej przestrzeni życia, bez względu na jej rodzaj.
Spraw takiego kalibru nie rozpatruje się w tak gówniarski sposób, szczególnie kiedy wojna za oknem. Nikt z wcześniejszych pokoleń nie wpadłby na taki pomysł.
(wpis odnosi się do przestrzeni medialnej, nie do Ciebie)
Bartosiak zrobił bardzo dużo, żeby wynieść problemy na światło dzienne, od kilku lat próbuje obudzić społeczeństwo i nasze elity. Wiec z tego choćby względu należy mu się szacunek, bo takiej roboty nie wykonałby nikt, poza nim.
Dzięki temu mamy publiczną debatę i zainteresowanie sprawą, trochę późno, ale lepiej późno niż wcale.
Poza nim reszta ekspertów praktycznie nie istnieje, część ogrzewa się przy jego popularności, a część w ogóle siedzi gdzieś w ciemnej jamie i pisze mało wartościowe artykuły do jakiś czasopism i nigdy nie wpadłaby na pomysł, żeby zrobić coś z wyprzedzeniem i konkretnie.
Wolski to nie geopolityk, tylko militarny nerd, który zasłynął komentowaniem wydarzeń na froncie, a gdyby nie wojna, to 99% użytkowników tej strony nigdy by o nim nie usłyszało.
Dlatego wysłał Wojczala na debatę, bo sam by w niej zginął jak dziecko. Zachował się trochę jak ktoś, kto nabluzgał na większego od siebie, a potem obsrał zbroję, jak tamten zaprosił go do konfrontacji. Co już samo świadczy o miernym potencjale i kompetencjach jegomościa.
Moja ciotka woli Wolskiego, "bo on tak prosto gada i wszyscy na pewno nam pomogą, ja się wtedy dobrze czuję, a ten Bartosiak ma jakieś ponure wizje i łapię doła po jego filmach". Tak wiec, jest to nasz "geopolityk" z usilnie pozytywną wizją rzeczywistości, serwowaną dla gawiedzi nie potrafiącej odróżnić geopolityka od analityka sprzętowego, otumanionego sławą w internecie.
Wojczal jest dużo bardziej sensowną osobą do debaty z JB, przynajmniej profesję ma odpowiednią.
Geopolityczne analizy też ma na dobrym poziomie, czasem go czytywałem, ale to taki trochę mniejszy rodzaj Bartosiaka, w każdym razie podstawowe zagrożenia widzą podobnie.
Mniej wygadany, mniejszy intelekt, mniejsza baza danych, mniejsze możliwości poszerzania wiedzy, ale sam typ jest ok.
Kto się interesuje geopolityką, to wie.
Niestety pokpił dwie sprawy.
Niepotrzebnie dokooptował się do Wolskiego, zapewne wyczuł możliwość wyjścia na światło dzienne, co przy Bartosiaku czy Wolskim jest możliwe, ze względu na ich zasięgi.
Niezbyt trafnie (momentami) zgłaszał pretensje do ANW na debacie, troszkę próbując za wszelką cenę powieszać psów na projekcie, co nie wyglądało zbyt dobrze i świadczyło o zamiarach teamu Wojczal/Wolski wobec Bartosiaka i całej sprawy.
Tak gruba sprawa zasługuje na cos więcej, niż debatę z wstrzykami hejterskimi, raczej widziałbym tam ludzi trochę bardziej wiarygodnych z odpowiednimi kompetencjami do oceny ANW, a nie szukających sławy mniej znanych postaci.
0
Jeśli chodzi o zagrożenie, to na narrację "Jesteśmy w NATO, więc jesteśmy bezpieczni", może spuśćmy zasłonę milczenia.
Bo to poziom mojej ciotki od zupy burakowej.
Trzeba naprawdę nie znać historii i sytuacji międzynarodowej, żeby w to wierzyć, jako jedyną możliwą rzeczywistość.
Cała sprawa się rozbija o to, że Zachód nie chce za nas umierać, a Rosja nie chce, żeby Zachód nam pomagał.
To tworzy bardzo niebezpieczna sytuację w obliczu konfliktu.
Bo na przykład może się zdarzyć tak, że ktoś nam przypier...li dziesięć rakiet w np. gazoport, elektrownie itp.
I okaże się, ze to zielone ludziki z Białorusi.
Ruskie i Białoruś mówią - to nie my, to zielone ludziki.
Ale my nie możemy sobie pozwolić na zdemolowanie infrastruktury i musimy im w końcu przyj..ać.
Ale nie możemy, bo Zachód tylko czeka (i ruskie), żeby zablokować artykuł piąty i nie pakować się w wojnę.
W takiej sytuacji możemy być mocno zblokowani w działaniach i groziłoby nam widmo braku pomocy z Zachodu. To tylko hipoteza, ale kacapy naprawdę umieją w te klocki i wiedzą jak zaaranżować sobie sytuację na wstępie.
1
@RosjaninBut miałem cię oznaczyć, ale zapomniałem:)
1
@RosjaninBut podpisuje się rękami i nogami. Niech debata i ten temat wyjdzie na światło dzienne jak najszybciej. O tym trzeba mówić, żeby ludzi nakręcać. Niech politycy o tym w wyborach mówię, niech się dzieje, chociaż by po to żeby inne kraje widziały że nie śpimy spokojnie przytuleni do pościeli w barwach USA
1
@RosjaninBut o powyższym jest trochę w debacie na koniec. Pan Bartosiak o tym mówił. Nawet pamiętając tych uchodźców z przed roku możemy to potraktować o tego typu prowokacje. Jeden strzał i art5 idzie w odstawkę. Tego typu ruchy będą na nas testowane.
0
@jeyx77x Jeśli chodzi o to, kiedy wojna może przyjść do nas, to ja nie jestem dobrej myśli. Niedługo będzie wielka zadyma z imigrantami na granicy, prawdopodobnie żarty się skończą i mogą polecieć jakieś granaty czy bomby. Razem z wielką ofensywą kacapów, pójdzie ofensywa na naszą granicę, tym razem w dużo bardziej niebezpiecznej odsłonie, mogącej nas wpakować w początek konfliktu z Białorusią, czego zapewne życzy sobie Putin.
Następnie jest zagrożenie udaną ofensywą ruskich gnoi, nawet jeśli mają lipne wojsko z mobilizacji i marny sprzęt.
Kolejna możliwość, to 2-3 letni odpoczynek śmierdzieli, o tym mówi większość ekspertów wojskowych. Potem konkretna ofensywa na całą Ukrainę, tym razem przygotowana odpowiednio. Tego Ukraina raczej nie wytrzyma i będzie dylemat dla nas, co mamy robić. Czekać aż się kacapy ustalą na Ukrainie i nas zmiotą za kilka lat bez problemu czy wejść do tej wojny póki wróg daleko i ma kłopoty.
Polska i Ukraina to zupełnie inna siła niż sama Ukraina.
"Nie ma niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy", taka jest zasada w geopolityce.
Jeśli to wszystko się nie zdarzy, to jeszcze zostaje opcja
10 lat odnowy dla ruskiej armii i konkrety atak na słowiańszczyznę np. z 2 milionową armią, kiedy USA się zawiną z Europy.
Żeby to się wszystko nie stało, Rosja musi się rozpaść lub stać się państwem kompletnie nie zdolnym do działania pod wpływem jakiś kłopotów wewnętrznych. A na to się w tej chwili jednak nie zanosi, bez względu na sankcje.
Ja generalnie bym się zawijał, ale nie mogę zostawić starszych rodziców, a ich za granicę przecież nie zabiorę.
Jeszcze się może wszystko dobrze skończyć, ale większa jest szansa, że gówno przyjdzie w ciągu 10 lat.
0
@jeyx77x A i generalnie cieszy mnie, że ktoś z wojska ma podobną wizję do mnie, oznacza to, że kierunek myślenia jest właściwy. Byłoby cool, gdyby tak wojskowi jednak zaproponowali publiczną debatę z ludźmi typu Bartosiak.
Team A z armii i team B z poza struktur MON.
Ale to się nie uda, bo Błaszczaki na to nigdy nie pozwolą.
A na folksdojczów lepiej w ogóle spuścić zasłonę milczenia, szczególnie po tym, co wyprawiali na granicy.