- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 945 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
145
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
MoralnyKarzel
2
Słucham studia po meczu i aż mi się coś skręca w środku, aż mi uszy więdną.... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 945 Culés
9
Wiecie co jest dobre? A jak Francja/Maroko wygra ten finał?
Przecież może się tak stać. Argentyna być może odda 25 strzałów, 10 celnych, a koledzy Leo zmarnują 3 setki po jego znakomitych dograniach. Rywal będzie miał jedną akcję i strzeli zwycięskiego gola. I co? Te 90 minut w oczach hejterów sprawi, że nie będzie największy w historii, bo nie wygrał Mundialu?
Odwracając. Messi w finale strzeli samobója, bo zapląta się w polu karnym. Cały mecz nie zrobi nić pożytecznego,zmarnuje karnego, ale Alvarez będzie miał dzień konia, strzeli dwie bramki i wygrają. Zostanie Mistrzem Świata, pomimo że w finale nie zrobił nic, tylko szkodził.
Rozumiecie do czego zmierzam? To abstrakcja i praktycznie niemożliwy scenariusz, ale gdyby tak się wydarzyło. Przecież to jest chore, by tytuł GOATa uzależniać od 90 minut, nawet tak ważnych! ;)
Dla normalnych GOAT jest jeden i finał niczego nie zmieni!
2
@MESSIah16 Leo jest największy w historii, nic i nikt tego nie zmieni. Tylko problem z fanbojami jest taki, że są jak wegański student prawa który uprawia crossfit. Na siłę próbuje przekonywać wszystkich do swojego zdania. Każdy kto nie ma głowy w tyłku, przyzna to z łatwością że GOAT'em jest Argentyńczyk. Po co więc bić pianę z kimś kto ma inne zdanie?