- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1823 Culés
Gorące dyskusje
Jakchcesz
25
Straszne do czego doprowadza polityka takich ludzi jak Braun, Berkowicz, Zajączkowska itd. I tak,... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
Arkon
4
Na Rambli to chyba jest wiara, że Argentyna w 78 i 86 roku też wygrała dzięki Messiemu, bo... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Arkon
1
Tak z ciekawości chcielibyście powrotu 49 województw? Ciągle jest mowa o decentralizacji... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1823 Culés
11
„Jak taki jesteś kozak, to zrób papiery, weź gwizdek i sam spróbuj"- powiedział Adam Lyczmański zaraz po tym, jak pokazał 21-letniemu Szymonowi Marciniakowi, obrońcy Kujawiaka Włocławek, czerwoną kartkę w meczu IV ligi.
Pierwszą żółtą dał mu za ostry faul, drugą za niecenzuralną wiązankę, którą ten mu puścił, nie mogąc pogodzić się z karą. Młody Marciniak nienawidził sędziów. Był piłkarzem grającym ostro, często na pograniczu faulu. I nawet jak przesadził, zgrywał niewiniątko. Wtedy też zszedł do szatni wściekły nie na siebie, ale na arbitra. Później jednak, już na chłodno, zapisał się na kurs, wziął gwizdek i spróbował.
Lyczmański: „Prawda, że dobrze mu doradziłem? Napsuł mi wtedy mnóstwo krwi, bo sędziowałem w wielu jego meczach. Ale ten jeden raz, z czerwoną kartką, pamiętam doskonale. Cieszę się, że mam taki wkład w rozwój najlepszego polskiego sędziego. Wspominamy czasami z Szymonem tę historię i się śmiejemy. Mamy bardzo dobry kontakt, często do siebie dzwonimy i piszemy.
- Nie pamiętam jego umiejętności piłkarskich, ale doskonale pamiętam charakter. Zawsze był liderem swojej drużyny. Krzyczał, podpowiadał, emanował pewnością siebie. Miał swoje zdanie na każdy temat. W każdej akcji zabierał głos. Ta charyzma go wyróżniała i jednocześnie predysponowała do bycia sędzią. Osobie, która byłaby na boisku cichutka i delikatna, trudno byłoby biegać z gwizdkiem."
Ciekawa historia.