- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1532 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1532 Culés
9
Obowiązek przegranej:
Zakwalifikowanie się do mundialu w 1994 r. było dla reprezentacji Boliwii niczym podróż na księżyc. Ten biedny kraj doświadczony przez położenie geograficzne i źle traktowany przez historie, uczestniczył już w innych mundialach ale zawsze jakby na gape. Boliwijczycy przegrywali wszystkie mecze, mało tego, nie strzelili nawet żadnego gola. Wysiłki trenera Azkargorty przyniosły w końcu efekty nie tylko podczas meczów rozgrywanych na stadionie w La Paz, gdzie płyta boiska jest wyżej niż chmury, lecz również na nizinach. Boliwijscy piłkarze udowodnili że umiejętność gry na dużych wysokościach nie jest ich jedynym atutem i potrafią otrząsnąć się z kompleksów skazujących ich na porażke, jeszcze zanim mecz się rozpoczął. W eliminacjach Boliwia zachwyciła wszystkich a zwłaszcza Melgar i Baldivieso w środku pola, w przodzie Sanchez a przede wszystkim Etcheverry, o przydomku Diabeł, oklaskiwani gorąco przez różnorodną i wymagającą publiczność. Nieszczęśliwym zrządzeniem losu Boliwijczycy starli się w inauguracyjnym meczu mundialu z potężnymi Niemcami. Pchełka kontra Rambo ale stało się coś, czego nikt nie przewidział: zamiast skurczyć się ze strachu i zamurować własne pole karne, maleńka Boliwia rzuciła się do ataku i grała jak równy z równym, ba! Jak większy z mniejszym. Zdezorientowani Niemcy biegali po boisku a Boliwijczycy zacierali ręce z radości. Było tak do chwili, gdy na boisku pojawił się boliwijski gwiazdor Marco Etheverry. Minute później w idiotyczny sposób kopnął Matthäusa, za co zobaczył czerwony kartonik i został usunięty z boiska. Załamana Boliwia poddała się, zawstydzona tym, że śmiała się przeciwstawić swojemu przeznaczeniu(tajemniczej klątwie ciążącej na niej od stuleci), które zmusza ją do ciągłego przegrywania.
@AssisMoreira
@Symson
@DaPidejpi
@Sensible
@Lionel_Messi10
@patataj
@MesQueUnClub96
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@patataj
0
@FCBparasiempre No tak, ale co dalej?
1
@LS Dalej? A no w efekcie Boliwia przegrała z Niemcami 0:1, przegrała również z Hiszpanią 1:3 oraz zremisowała bezbramkowo z Koreą Południową i w efekcie odpadła z mistrzostw. Od tamtej pory już nie zdołali awansować na mundial, więc klątwa trwa w najlepsze!
0
@FCBparasiempre Ej nie no, to jednak zremisowali i nawet jakiegoś gola strzelili. Czyli klątwa zniesiona.
1
@LS No akurat na tym mundialu jednego strzelili. lecz w dwóch poprzednich nie strzelili ani jednego gola. Jednak głównie chodziło mi o klątwe nie wyjścia z grupy a podchodzili już 3 razy do tej próby...