La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1417 Culés

4

Jestem anachroniczny i gadam jak boomer, ale ło panie, jakie Instagram to jest dno.
Unikałem tego medium jak ognia przeglądając tylko od czasu do czasu z partnerką. Wczoraj obserwowana przez nią studentka medycyny zaczęła rozprawiać o korzyściach z operacji zmiany płci. Uznałem, że z nią podyskutuję.

W skrócie, jako przeciwnik tych operacji, poczytałem jak to nie ma żadnej wiedzy, gadam jak typowy facet, jestem nieczuły, stosuję brutalny język i nie mogę się z nią mierzyć w sprawach naukowych, ale kilka osób mnie poparło i rozmowa nie poszła po jej myśli. Okazało się, że typiara budująca wizerunek na "badaniach naukowych" propaguje kastrację transseksualnych chłopców badaniem satysfakcji 90 osób 6 miesięcy po operacji :D

Dzisiaj usunęła całą dyskusję. Napisała, że przez sesję na studiach nie ma czasu wszystkiego weryfikować i "bierze na klatę uproszczenia i błędy jakie napisała". Logiczne, tylko że nikt już ich nigdy nie przeczyta :)

Po prostu wymarzone narzędzie do budowania fałszywego wizerunku i modyfikacji historii. Ronię łezkę na old schoolową La Bambą, gdzie możemy sobie cytować bzdury jakie pisaliśmy w ostatnich kilku latach.

1

@YeastMoss to nie instagram jest dnem, tylko przemądrzałem, zlewaczałe Juleczki stroniące od logiki i faktów.

Ja tam sobie chwalę insta, dużo fajnych ćwiczeń i przepisów ostatnio tam znajduję pracując nad formą, a i pośmiać się można scrollując jakieś śmieszne filmiki.

1

@ProMILs instagram jest dnem ponieważ promuje takie idiotyzmy. Jeżeli tylko ośmielisz sie z nimi nie zgodzić to jesteś banowany za rasizm lub fobię.

@YeastMoss a właściwie to czego oczekiwałeś od dyskusji ze studentką medycyny która swoje przemyślenia wrzuca na insta? To trochę jakbyś poszedł do klubu ze striptizem i szukał tam żony. Jasne, raz na milion sie uda, ale w większości przypadków rezultat będzie odwrotny.

1

@YeastMoss ja uważam, że jak ktoś serio jest transpłciowy to taka operacja może pomóc takiej osobie zaakceptować swoje ciało i poczuć się dobrze i tak naprawdę to jedyna opcja terapeutyczna jaką mamy. Problem w tym, że obecnie promując te zabiegi i promując terapię hormonami płciowymi zapomina się o najważniejszym, czyli dokładnej diagnostyce transpłciowości. Poczucie przynależności do innej płci może być spowodowane wieloma innymi przyczynami i dokładnie badając i pracując nad potencjalnymi przyczynami może się okazać, że korekta płci byłaby nie tylko niepotrzebna, ale i okaleczająca. W Polsce jeszcze nie mamy z tym problemu i ludzie po takich zabiegach są szczęśliwsi, ale w Stanach już widać jakie problemy niesie ze sobą ignorowanie nauki. btw kiedyś uważałem podobnie jak ta studygramerka, ale właśnie studia medyczne i przebywanie w bańce z takimi osobami mnie z tego wyleczyło

0

@Conradxc Moja zasada życiowa to podejmować chociaż jedną próbę logicznej dyskusji z każdym :P poza tym sam byłem studentem medycyny i oczekiwałem po typiarze więcej pokory.

1

@ngif No właśnie diagnostyka nie ma prawa nawet się odbyć. Obecnie "nie mogę" (podobno) nazwać transpłciowości chorobą, ani nawet zaburzeniem. Nie ma żadnych obiektywnych metod, jest jedynie zdanie pacjenta (czy też klienta). W Kanadzie obecnie psychoterapeuta nie ma prawa podważyć takiej opinii.

Jest tu nawet problem filozoficzny - jak ktoś może "czuć, że przynależy do innej płci", skoro nie przeżył dnia jako osoba innej płci? Każda kobieta zapytana powie Ci, że takie wydarzenia jak pierwszy związek, pierwsza miesiączka, czy poród miały kluczowe znaczenie dla jej kobiecości i ukształtowały ją. Osoba transpłciowa nie przeżyła nic z tych rzeczy, nie ma też ciała pasującego do tej płci. Czym jest więc to "czucie"? Zapytasz ich jaka jest w takim razie definicja kobiety i odpowiedzą, że "kobieta to ktoś kto czuje się kobietą". Błędne koło w definiowaniu jest kompletnie nienaukowe.

No i dochodzimy do tego, że:
na coś co nie jest nawet chorobą, czego nie da się wykazać, stosujemy najbardziej radykalne leczenie operacyjne, którego wynik kwalifikuje się jako ciężkie obrażenia ciała.
A jakie badania naukowe potwierdzają "skuteczność" terapii? Badania ankietowe!

To jest kpina z nauki i kpina z medycyny. Ponadto nigdy nie wykazano, że te operacje zmniejszają np. ilość samobójstw, chociaż bezprawnie wciska się wszędzie, że trzeba je wykonywać, żeby transseksualiści się nie zabijali. Gdzie badania porównujące skuteczność operacji z interwencją psychologiczną? Gdzie badania sprawdzające, czy zaburzenia postrzegania ciała są pierwotne, a nie wtórne do depresji? Nic nie ma, bo wręcz nie wolno myśleć inaczej.

Jest mi wszystko jedno, że dorosła osoba zrobi sobie operacje za swoje środki. Moje absolutne oburzenie wywołały przypadki zoperowanych dzieci, które następnie stwierdziły, że wcale nie są transpłciowe. Nie da się usprawiedliwić takie zbrodni. I zabieram głos na ten temat, bo jak ten kanadyjsko-amerykański styl myślenia dotrze do Europy, to będę jako lekarz (i prawdopodobnie też rodzic) potencjalnie za to odpowiedzialny.


1

@YeastMoss zgadzam się. W ICD jest jako kryterium diagnostyczne tzw. test realnego życia, gdzie taka osoba ma przez rok lub dwa upodabniać się do płci przeciwnej. Tymczasem środowisko trans taką metodę weryfikacji uznaje jako transfobiczną i krzywdzącą, a przez to, że psychiatria jest w Polsce mocno sprywatyzowana i przez specyfikę tej specjalizacji jest to powoli bardziej usługa niż leczenie. Mój profesor na psychiatrii mi mówił, że co najmniej 30% osób, które się zgłaszają jako trans ostatecznie transplciowe nie są, tylko wykazywały najczęściej zaburzenia osobowości

0

@ngif Czytałeś może książkę "Czarna owca medycyny"? Naiwność autora, że psychiatria wreszcie stanie się ścisłą dziedziną wiedzy najlepiej jest właśnie na takich przykładach obnażana. Wydaje się, że kompletna rezygnacja z bardziej filozoficznego ujęcia psychoanalitycznego na korzyść obecnego quazi-EBM jest najgorszym co mogło się wydarzyć. Zniknął znany diabeł i przyszło coś na kształt religii opartej na badaniach. Nie wiadomo co z tym zrobić, nawet nie mamy języka, by o tym rozmawiać. Wystarczy otworzyć usta i już jest się wrogiem doktryny za "nieinkluzywny język", czy "stygmatyzację". Prawdę mówiąc dziwię się, że Twój profesor mówi o 30, a nie 70% przy obecnych trendach.

Zresztą, znam nawet przypadek rezydentki psychiatrii, która wybierając specjalizację obiecywała, że będzie ułatwiała każdemu tranzycję. sCieNcE

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: