- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1616 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
1
Tak z ciekawości czy przekraczacie drugi próg podatkowy i na kogo będziecie chcieli głosować w... » Czytaj dalej
83 odpowiedzi
QQL5
15
W taki gorąc już mój organizm jest tak przemęczony ze japierdziele. Od rana mi słabo
25 odpowiedzi
heniusss
3
Niektórzy to narzekają jak by 26 stopni w nocy było ( ͡° ͜ʖ ͡°)
28 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1616 Culés
5
Niby coś tam oczodół, niby pęknięty łuk i walczyć nie może, ale jak wychodził z kontuzja stopy, czy nawet ten cały Denis miał coś z kolanem, to jakoś nikt nie miał nic przeciwko.
0
@Konradomoreno A to nie było tak jak okazało się że ma kontuzje to zmienili na boks? Denis coś tam miał jakieś pozwolenie z kolanem.
3
@xvcWinterSoldier To wszystko brednie. Jakie pozwolenie? Żaden lekarz nie pozwoli ci się bić z kontuzją, niezależnie czy masz to robić w MMA czy w boksie, bo i tak bardzo mocno pracujesz na nogach.
A bił się Wardęga z rozwalonym kolanem tuż przed operacją.
Lekarz nie ma żadnej mocy sprawczej, wydaje jedynie opinie, w innym wypadku wszyscy musieliby przynosić zaświadczenia przed każdą walką a jak wielokrotnie było widać, tak nie jest i to sami zawodnicy muszą latać z papierami, czemu chcą przełożenia walki a wielu i tak idzie z urazami, z resztą jak dobrze kojarzę, to nawet Ferrari miał taką sprawę, że federacja naciskała żeby się bił z kontuzją.
Jak chcesz się bić, to podpisujesz że robisz to na własną odpowiedzialność i tyle, żaden lekarz ci tego nie zabroni.
A co do samej kontuzji, wygadywali jaką to on ma zmasakrowaną twarz, jakieś złamanie nosa, pęknięty oczodół, łuk brwiowy...
Gość ma połamany łeb, pół godziny po walce adrenalina już zeszła więc powinien go tak boleć, że niebyłby w stanie się ruszyć a on jakby nigdy nic włazi do oktagonu i drze mordę.
Nie krwawi a powinien ociekać jak zarżnięta świnia, mówił normalnie a powinien mieć nos zatkany przynajmniej skrzepami, powinien też mieć mordę jak ziemniak i ból który uniemożliwiłby mu większą ekspresję twarzy.
A on żadnych oznak poważnych uszkodzeń, nie widać po nim bólu a jak to były jakieś mikropęknięcia których nie odczuwał, to jak lekarz to wykrył bez szczegółowych badań poza oględzinami? I jeszcze te farmazony, że on połamany leży i przerażenie gdy wszedł do oktagonu kilka sekund później...