- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1665 Culés
Gorące dyskusje
BojanKriKicz
35
@Karol145 Xd tyle co do tego komentarza
96 odpowiedzi
kodi77
61
Córeczka odeszła mi rok temu więc dzisiejszy dzień ojca boli podwójnie ale mam nadzieję że z... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
CLS63AMG
33
Czyli podsumujmy:- Po śmierci dwóch obywateli Polskich w Przewodowie Zełeński okłamywał Dude... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1665 Culés
0
Fajnie, że Pep wygrał LM z City, ale jednak trzeba też powiedzieć, że pewien rozdział w romantycznym futbolu się skończył. LM w końcu wygrał jeden z tych dwóch klubów: PSG/City.
4
@Sau_Ron ta, bo do innych klubów piłkarze i trenerzy przychodzą dla idei, a grają za dziękuję
5
@Sau_Ron I co było bardziej romantycznego jak np taka Chelsea wygrywała, że akurat teraz się skończył? xD
0
@Sau_Ron Romantyczny football skończył się w 2003 jak jak Abramowicz wszedł z chorymi na tamte czasy pieniędzmi do Chelsea. Wtedy o FFP jeszcze nawet nikt nie myślał, a Romek przepłacał na prawo i lewo.
0
@Esteban_ dla niektórych romantyzm kończy się tam gdzie zaczyna kasa. Jakby pieniądze były czymś co może im coś zabrać. Bardzo częsty trend wśród ludzi. Ciekawy przypadek psychologiczny swoją drogą
0
@Esteban_
A czy ja piszę, że było coś bardziej romantycznego w Chelsea? Nie, piszę, że skończył się pewien rozdział. Kolejny obrzydliwie bogaty klub wygrał LM, klub z którym rywalizować na równych zasadach może tylko i wyłącznie kolejny sztuczny twór. Od początku mówione było, że między innymi PSG i City to rak futbolu, który go zżera i toczy nierówną rywalizację z innymi klubami. Na City patrzymy łagodniej, bo wiadomo, Pep.