- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1067 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
27 odpowiedzi
gumaz
0
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
9 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1067 Culés
14
Smutny kitku :( Ale zawsze lepiej tak niż zostawić w lesie czy na śmietniku
@tomek8756 @HighestInTheRoom @Sulimo
3
@Kgorecki2500 Szkoda, że jaj wystarczyło tylko na zostawienie kartki.
2
@Kgorecki2500 byłem kiedyś w dwóch kocich kawiarniach i tam można było normalnie koty do adopcji wziąć.
Sam mam w domu jednego (kotka) w sumie to lubej, ale mieszka już 5 lat z nami więc trochę jakby już i moja haha.Poza tym zawsze chciałem mieć kota,ale nie podwórkowego. No i jest. Nie zna nic poza pokojami,balkonem i korytarzem.
15
@MesQueUnClub_87
Nie znamy sytuacji byłego "wlsciciela", dlatego nie warto oceniać.
1
@MesQueUnClub_87 Ale mi to nie wygląda tutaj żeby ktoś miał złe intencje.
4
@Kgorecki2500 Zaczynamy się cieszyć, że ktoś tylko porzucił, bo mógł przecież zabić. Do mnie to nie dociera.
Poza tym porzucanie zwierząt to nadal przestępstwo.
1
@NeroTFP1 Skąd wiesz czy porzucił? Równie dobrze mógł być to kot jakiejś zmarłeś sąsiadki, którym nie miał kto się zaopiekować.
2
@kaamil1910 @Kgorecki2500 A to nie można osobiście przekazać kota tylko go postawić jak worek z ziemniakami? no qrwa ludzie
1
@MesQueUnClub_87 Może jakaś schorowana babcia która nie ma już sił czy coś? Gdyby komuś na kocie nie zależało to by go wyrzucił jak worek ze śmieciami a nie zostawił w ciepłym, uczęszczanym miejscu i jeszcze dał 100 zł. od siebie.
2
@Forsyth Myślę, ze w takiej sytuacji ktoś normalnie oddałby kota do schroniska, a nie porzucał z karteczka i banknotem jakby mial delikatne wyrzuty sumienia i wstydził się swojego zachowania.
0
@Forsyth Wtedy bierze się telefon i dzwoni się do organizacji, które się takimi zwierzętami zajmują, a nie zostawia kota w windzie. Jeżeli ktoś miał pomysł, by zostawić 100 zł, to równie powinien mieć na tyle mózgu, by chwycić za telefon i zadzwonić. Nie mówię o schronisku, a o organizacjach, które przyjmują takie koty za darmo. Pomijam już fakt, że pozostawienie kota w windzie to dla niego ogromny stres.
0
@Kgorecki2500 Ale ja nie piszę o tym kto był właścicielem. W dupie to mam. Chodzi mi wyłącznie o to CZEMU ktoś go postawił przed schroniskiem, a nie przekazał go OSOBIŚCIE do ręki gospodarzy tego ośrodka.
0
@NeroTFP1 No, ale można zadzwonić, nie trzeba. Prawo nie zobowiązuje tutaj do jakiegoś określonego zachowania.
0
@MesQueUnClub_87 Ale on go zostawił w windzie w bloku a nie w schronisku :P
1
@Forsyth Czekaj, czekaj. Czy Ty sugerujesz, że jakaś kobitka zmarła, więc jakaś inna sąsiadka wbiła do niej do mieszkania, zauważyła, że jest kot i wtedy zamiast zadzwonić na policję z komunikatem "Dzień dobry. Znalazłam w tym mieszkaniu kota, którego miała zmarła sąsiadka", to wpadła na pomysł, żeby wziąć 100 zł i dać go do windy? Przecież to nadal debilizm.
Jeżeli komuś zmarła babcia, ktoś odziedziczył mieszkanie babci/córki/matki/ojca/syna/itd, to nadal trzeba zadzwonić.
A jeżeli to jest czyjś kot i ktoś jest jego właścicielem, to tak, to nadal porzucenie.
1
@Kgorecki2500 Obstawiam bardzo wysoki procent prawdopodobieństwa, że to była samotna, schorowana babcia bez bliskich do pomocy, której starczyło sił na dotarcie do windy by postawić kota. U buka to pewnie byłby współczynnik 1,20.
Myślę, że ktoś po prostu chciał uniknąć niezręcznych pytań odnośnie pozbycia się kota i poszedł na łatwiznę. Postawił w miejscu, gdzie codziennie wchodzą ludzie i liczył na załatwienie sprawy czyjąś ręką. Takie jest moje zdanie.
0
@MesQueUnClub_87 odpowiedź jest prosta, ktoś po prostu sir wstydził i tyle, a jakie miał powody ze musiał oddać kota? Tego nikt nie wie;)