La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 650 Culés

24

U was też, tylko ci najmniej wysportowani, najczęściej z nadwagą nie potrafili przeskoczyć?


konto usunięte

2

@Arden Jeszcze pytasz.

3

@Arden nie u mnie raczej ci najszczuplejsi, ci z nadwagą to z podciąganiem mieli największe problemy

1

@Arden Z tego co pamiętam w mojej klasie wszyscy potrafili. Niektórzy z problemami, ale się udawało.

27

@Arden
Człowiek sobie po latach uświadomił, jak beznadziejnie były prowadzone lekcje wychowania fizycznego. Akurat WF bardzo lubiłem, bo sam byłem raczej z gatunku usportowionych osób, ale były osoby, które właśnie chociażby z powodu nadwagi nie potrafiły przeskoczyć kozła czy skrzyni.

Pamiętam, że raz w gimnazjum nauczycielka powiedziała do takiej dziewczyny "Ty tylko pobiegniesz jak Ciebie wiatr popchnie" albo "Biegnij szybciej. Wyobraź sobie, że pączek na Ciebie czeka". Było się wtedy dzieciakiem i to śmieszyło, ale potem człowiek zauważył, że to było zwyczajne psychiczne znęcanie się.

Już nie wspominam o gościach, którzy rzucali piłką, sami szli do kantorka, siedzieli i mieli wywalone, co kto robi.

7

@Arden u mnie w podstawówce najwyższy i chudy gość złamał rękę na tym gównie

1

@Arden To było jedno z najlepszych przecież :D

4

@Bogan Pewnie jesteś z lat 90 lub wcześniej. Byłem ostatnio po siostrzeńca i ostatni mieli w-f więc zerknąłem. Przez kozła i skrzynie przeskoczyło może 1/3 chłopaków z klasy. Bardzo duża część, siedziała też na trybunach, bo mieli wypisane "zwolnienie"

@NeroTFP1 Miałem to samo, jeśli chodzi o nauczyciela w-f. U mnie był pijaczek, który mial bzika na punkcie piłki ręcznej, bardzo często ktoś kończył w szpitalu z wybitnym palcem czy złamanym nosem, bo nawet nie znaliśmy podstawowych zasad tego sportu i wszystko robiliśmy na szarpanego, a wtedy nie problem o zrobienie komuś krzywdy.

1

@Arden ja nigdy nie przeskoczyłem, bo miałem to raz i akurat byłem na tygodniowym zwolnieniu a i tak mimo braku skoku przez to robię ponad 8 metrów w dal

3

@Arden nigdy tego nie lubiłem, zawsze uważałem, że to jedno z najniebezpieczniejszych zadań na wf, jakbyś tak zbyt mało nogi podciągnął to walisz taką lepę twarzą o tą skrzynie, że szok

15

@Arden @MessiForeverTheBest jak już jesteśmy przy podciąganiu, to u was też na WF była taka patologia, że wymagano iluś tam podciągnięć, ale NIGDY nie było zajęć, żeby siłę w tym kierunku sensownie wyrobić? Np. pierwszy miesiąc jakieś podciągnięcia australijskie, drugi jakieś negatywy, itp. tylko był dzień zaliczenia i w sumie elo.
Tak z perspektywy czasu nie wiem czym się to podejście różniło od tego, że pewnego dnia ktoś by przyszedł na matematykę i z dupy dostał do rozwiązania przebieg badania funkcji na podstawie rachunku różniczkowego, którego nigdy na oczy nie widział.

3

@Popitek12 Masz rekord szkoły w skoku w dal?

@misterio Tak, były podciągnięcia i tak jak piszesz, nigdy tego nie trenowaliśmy, a trzeba było zaliczać. Technika była przy tym tak fatalna, że pamiętam jak mi barki strzelały przy podciąganiu haha.

2

@Arden U mnie raczej ci mali mieli problem.

5

@Popitek12 To nieźle biorąc pod uwagę, że rekord Polski to 8,28, a kobiet wszechczasów to 7,52 xD.

1

@DonCarletto rekord Polski na 100 to 10 sekund, raz udało mi się pobiec szybciej, ale ja amatorem zwykłym jestem

2

@Arden nie lubiłem skakać przez kozła, podciągać tak samo, albo jeszcze inny koszmar to wf z liceum i baba która kazała nam robić rozgwiazdy i na głowie stawać XD
Praktycznie 2,5 roku był inny wfista który dawał nam piłeczkę i mówił ksywkami a później taki demon przylazł.
Tylko dopowiem ze jestem sprawny i chudy stąd pewnie słabe wyniki z podciągania bo mało krzepy

3

@FCBMati10 Nie lubiłeś, ale może dlatego dzisiaj nie jesteś kaleką i masz jakąś koordynację ruchową. Niestety teraz będzie z tym tylko gorzej jak rodzice zwalniają dzieci z wf-u, bo się nie daj Boże spocą.

konto usunięte

2

@DonCarletto Dokładnie to. Jako dziecko też mnie to irytowało, kiedy nasz nauczyciel wf-u wymyślał sobie kolejne nowe ćwiczenia i gry, ale teraz na to patrzę i szanuję go podwójnie, że miał wszystko zaplanowane do przodu.

konto usunięte

4

@Arden mnie na wfie zawsze raziło, że techniki nauczyciele w ogóle nie pilnowali. Czy to nawet zwykłe przysiady czy pompki, pamiętam gościa który robił te pompki jakoś dziwnie wygięty i dopychając nogami, co raczej przypominało ruchy frykcyjne niż pompki. Teraz z ciekawości sprawdziłem jego profil, i ma plecy jak dzwonnik z Notre-Dame.. Jest masa aktywności i ciekawych ćwiczeń które można by z sensem na Wfach ćwiczyć, to strasznie zaniedbany przedmiot i traktowany kompletnie po macoszemu.

2

@Arden w jednym roku katowano u nas skok wzwyż. Zero nauki, postawiono materac i skaczcie. Dodatkowo, zamiast poprzeczki, był przewiązany sznurek. Jak go dotknąłeś, składały się 2 metalowe słupki i leciały w Twoją stronę.

Najlepszy był oczywiście najwyższy, najgorszy byłem ja. Nie tylko dlatego że byłem dość niski mając ze 165cm wzrostu, ale także że z uwagi na bycie leworęcznym i lewonożnym, nie mogłem dobrze dobrać rozbiegu, by odbić się lewą nogą, a nie prawą.

Bycie leworęcznym to wgl jest jakiś koszmar na wfach. W koszu, czy piłce ręcznej większość ćwiczeń jest wykonywane jedynie z myślą o praworęcznych, stąd masz na przykład zaliczenia z mniej wygodnych pozycji (rzut lewą ręką z lewej strony jest dużo mniej efektywny niż z prawej, analogicznie dwutakt łatwiej kończyć ręką dalej od kosza). W siatkówce, nigdy nie dostaniesz dobrej piłki do ataku na lewą rękę. Albo musisz wyginać się i bawić w Ngapetha żeby zrobić cokolwiek, albo atakować prawą.

Hitem było, jak kiedyś z warsztatów historycznych byliśmy na strzelnicy (może nie wf, ale jednak wciąż dyscyplina sportu). Babka chyba pierwszy raz miała coś wspólnego z odwróconą pozycją i nie dość że wszystkie moje strzały lądowały totalnie pod tarczą, to jeszcze byłem jakoś absurdalnie wygięty.

Oczywiście, coś za coś. Osiągasz niemal zawsze gorsze wyniki, ale masz dużo lepiej rozwiniętą prawą rękę - bo zmuszasz się by używać jej dużo częściej niż osoby praworęczne lewej.

1

@Pressinho "rzut lewą ręką z lewej strony jest dużo mniej efektywny niż z prawej, analogicznie dwutakt łatwiej kończyć ręką dalej od kosza)."
No nie, trochę w życiu grałem w kosza, jestem praworęczny i przy bloku np. skaczę bardziej z lewej nogi by te centymetry wyżej wyciągnąć prawą rękę, albo z goła odwrotnie i do bloku skaczę wybijając się z prawej nogi i lewą ręką, bo jest najbliżej stojącego naprzeciw praworęcznego rzucającego. Dlatego najtrudniej mi się kryło leworęcznych.
I o ile przy rzucie z półdystansu i dystansu ręką rzutu raczej tylko wiodącą, tak przy wejściu pod kosz zmienianie ręki ma mnóstwo sensu i powinieneś to umieć niezależnie czy jesteś prawo czy lewo ręczny.

1

@Arden Nie za moich czasów to wszyscy byli "wysportowani" mierząc to obecną miarą, problemy mieli za to mali i lekcy by dobrze się wybić, zresztą większość chłopaków to mogła skrzynię przeskoczyć bez odskoczni na zdjęciu.

A co do jakości uczenia to nie było tam żadnej jakości.

1

@Arden Rocznik 89 ;) W sumie u nas w klasie nikt nie korzystał ze zwolnienia z WFu.

0

@DonCarletto zgadzam się z drugą częścią, ja przez kozła skakałem tylko raz w gimnazjum więc nie sądzę że miało to jakiś większy wpływ, ja lubiłem od małego sport mimo ze nie mam za grosz talentu i byłem grubawy jak byłem w podstawówce ale to bardziej chęci latania z kolegami/koleżankami za piłką czy gry w inne sporty nie jestem kaleką

0

@AxelF oczywiście że tak, ale mi chodzi o coś zupełnie innego. Jeżeli masz zaliczenie, wiodącą ręką zawsze jesteś pewniejszy.

I tak jak mówię, so w tym też plusy. Sam mówisz że leworęcznych kryje się trudniej. I nie ma w tym nic dziwnego, bo osoby leworęczne, z uwagi właśnie na konieczność wykonywania masy ćwiczeń prawą ręką, mają znacznie lepiej rozwiniętą prawą cześć ciała niż praworęczni lewą. Może dałoby się to jakoś wypośrodkować.

1

@Arden Nie wiem czemu ale u nas w szkole nigdy przez to nie skakaliśmy. Wszystkie inne rzeczy były jak przewroty, skoki do piasku itp. a tego nie. Mimo że nawet te kozły były bo widziałem je w schowku.

1

@misterio Dokładnie!!! Ale identycznie było z innymi sportami jak rzut palantówką, skok do piasku to wszystko było robione odrazu na ocene, nigdy nie było jakichś ćwiczeń poza może skokiem próbnym.
Wtedy jako dziecko o tym się nie myślało ale to przecież kompletnie z dupy oceny były.

1

@Arden miałem w klasie w gimnazjum takiego kumpla, który był zbudowany trochę jak Messi. Miał max 165cm wzrostu, bardzo krótkie nogi, bardzo krótkie ręce i bardzo długi tułów. Jak widzę to zdjęcie to myślę właśnie o nim :D

1

@FCBMati10 Nie musiałeś skakać tylko przez kozła, chodziło mi generalnie o ćwiczenie.

1

@Arden No co Ty nie powiesz Sherlocku, że najmniej wysportowani, otyli ludzie nie potrafili przeskoczyć. To miał być jakiś przytyk w ich stronę?

1

@Arden u mnie na tym wfista palce dwa zlamal xDD

Dal cwiczenie na ktorym sie sam zlamal xDD

1

@Arden dla mnie te kozły czy podciąganie bybły uja warte i najgorsze, co mógł wuefista wymyślić. Zmarnowany czas, który można było wykorzystać na piłeczkę, kosza, siatkę, ręczną, pingla czy cokolwiek innego.

0

@Arden No wiadomo. Były w klasie osoby, które ze sportem i aktywnością fizyczną nie miały absolutnie nic wspólnego. Ja lubiłem każde zajęcia na W-F i zawsze brałem udział w robieniu brzuszków na czas, skoku w dal czy wszelkiego rodzaju dyscyplinach drużynowych. Zdarzało się, że zamiast na chemię czy inny przedmiot, którego nie lubiłem to mieszałem się z inną klasą i wchodziłem z nimi na W-F. Był taki wyluzowany nauczyciel, który przymykał oko ;)

konto usunięte

0

@Arden
.
Przeskoczyć skrzynię to nic. Ale wylądować "prawidłowo" to już był problem.
.
Akurat skok przez skrzynię, czy skok z drabinek, ma sens, bo takie ćwiczenia mogą uratować życie w sytuacjach krytycznych.
.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: