La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1410 Culés

7

co za problem wprowadzić również w Polsce

/photo/1

30

@draxidox Bo my jesteśmy normalni a nie dziwnymi Norwegami?

37

@draxidox I byłby kolejny zakaz w naszym pięknym i wolnym kraju, w wolnej Europie

14

@draxidox wychodzisz z pracy po 20, dniówka dramat ale opanowane, wysiłek był i jest i sukces, piwko wejdzie aż miło! Aaaaaa nie wejdzie, bo nie kupisz! Problemem nie jest wprowadzenie takich przepisów w Polsce, problemem jest, że tych dobrych zakazów dbających o społeczeństwo jest co raz więcej i kiedyś nie będzie nic można i nawet nie zauważymy kiedy to się stało...

32

@draxidox Może najlepiej przepustki jak chcesz iść do pracy, a nawet wyjść z mieszkania? Coś mi to przypomina hmm...

5

@tadzik447 Kurcze a dostęp do koksu, amfetaminy,heroiny ? Strasznie jesteśmy ograniczni w tej Polsce. Żądam wolności.

9

@Kgorecki2500
przynajmniej nie ma tylu osób z problemami z alkoholem, wypadkami i zwiększonymi nakładami na służbę zdrowia

1

@draxidox o ktoś tutaj połączył kropki, brawo.

4

@bartekvisca a tu już nie chodzi o same używki, tylko non-stop są wprowadzane nowe zakazy.

2

@draxidox Bywa, i tak są dziwni i jak najdalej od nas z ich wymysłami

7

@draxidox Ale w jaki sposób to ma zmienić problem z alkoholem my nie pijemy bo jest dostępnośc 24h tylko taka "tradycja" jak piwo w Niemczech czy wóda w Rosji ludzie kupią sobie wcześniej nic się nie zmieni.

6

@adi7adi8 Albo zaczną produkować bimber na masowe skale i straci na tym tylko państwo a ludzie i tak będą chodzić/jeździć pijani xD

0

@draxidox w jakim celu?

0

@draxidox ustawa Volsteada mówi ci to coś ?

3

@draxidox A co to daje? Norwedzy pędzą więcej bimbru. Ot taki efekt.
https://www.kacdoktor.pl/blog/alkohol-w-skandynawii Tutaj oficjalne liczby, które nie ujmują oczywiście turystyki alkoholowej oraz produkcji na własne potrzeby. 6,6 litra wobec 9,4 litra w Polsce. Gdy weźmiemy poprawkę na te dwa czynniki, to okaże się,że różnica będzie naprawdę niewielka.
Tutaj liczby obrazujące nieco skalę turystyki alkoholowej która została ograniczona w czasie pandemii - https://www.nettavisen.no/oversatt/sprzeda-alkoholu-w-gwa-townie-ro-nie-nigdy-wcze-niej-nie-by-a-w-norwegii-tak-wysoka/s/12-95-3424254023

1

@Cyzix Oczywiście, u nas pije się od zawsze nawet całkowity zakaz sprzedaży tego nie zmieni

1

@maroon tak xDD tymczasem Norwedzy, którzy mają jedną najniższych średnią wypitego alkoholu na osobę w Europie

0

@draxidox Problem jest jeden - ludzie są uzależnieni od alkoholu. W Polsce jest kult alkoholowy. Pije się na każdą okazję i uznaje się to za normę. Koszta ponoszone na zwalczanie skutków spożycia alkoholu są dużo wyższe niż przychód z jego sprzedaży. Alkohol jest rakotwórczy, nie ma bezpiecznych dawek, uszkadza układ nerwowy a przy większych imprezach ludzie fundują sobie mikroudary mózgu. Niestety spora część nadal wypiera fakty i badania naukowe i woli sobie żyć w świecie ze z umiarem wszystko można. Chciałbym żeby kiedyś takie zasady u nas zaczęły obowiązywać. Nie zliczę ilu rodzinom alkohol zniszczył życia a innych nawet pozbawił.

1

@draxidox Oficjalne liczby nie obrazują dokładnie skali problemu. Wrzuciłem też dane z czasów pandemii, które są nieco dokładniejsze - wówczas nastąpił wyraźny wzrost.

2

@Bogan Racja - ale podobne zakazy akurat niewiele tu dają.

4

@draxidox
Mnie ten zakaz by nie dotyczył bo w domu zawsze zapas jest a sklep daleko
Tylko dlaczego ? Taki zakaz co ma dać ?
Ja czasami jeżdżę w różne strony kraju z żoną i jednak czasami mam ochotę kupić wino wieczorem…. w Warszawie czy innym mieście
Sory to trochę chore

Zakaźny tego forum też uzależnia i odetnijmy internet wszystkim


2

@draxidox
Kolego zakazy tylko potęgują patologie
Ja jestem za 0,5 dla kierowców
Przynajmniej mogę się napić wina do obiadu u rodziców
Masz Francję z gdzie nikt nie sprawdza ilości alko tylko mają taką normę i nie mają wypadków po alko
Może trzeba inne zasady jednak wprowadzić …
Powyżej 0,5 odebranie auta i prawka
Za recydywę wiezienie
A zakup alko sory zakaźmy tego forum też uzależnia

2

@Bogan Za najgroźniejsze w polskim podejściu uważam rozpijanie młodzieży. Jak sobie przypominam ile alkoholu szło na imprezach licealnych za moich czasów, to jest szok. Teraz zadzwoniłbym od razu po policję, żeby rozgonić społeczeństwo. Myślę, że swojego pełnego potencjału intelektualnego tylko przez wypitą wtedy wódkę nigdy nie osiągnę :P

A że w pełni dorosłe osoby kupują alkohol? Nie widzę opcji, żeby to ograniczyć bez bicia w wolność jednostki, poza propagowaniem wiedzy na temat szkodliwości. Jestem ciekaw jak się plasuje zmiana ilości wypijanego alko w różnych grupach społecznych, bo w samej Polsce był w ostatnich latach zdaje się wzrost, ale moi znajomi i rodzina wszyscy mocno ograniczyli.

1

@AbelKabel A ja tego z kolei nie rozumiem. Raz w życiu wsiadłem za kółko po jakiejkolwiek ilości alkoholu i od razu czułem, że moja sprawność motoryczna nie jest normalna. Są na to zdaje się badania na symulatorach. Po tym jednym razie w życiu bym tego nie powtórzył.

0

@draxidox i ciekawe z czego się państwo wtedy utrzyma. Ci co pijani palą są fee tylko,.że gdyby nie kasa od nich z akcyzy to by nie było za co leczyc tych co nie piją i nie palą

1

@draxidox No i co to niby da? Ci co piją to i tak będą pić tylko opracują sobie inną taktykę. Będą robić większe zapasy asortymentu.

4

@Mezocyklon87
Głupie uproszczenie. To ci, którzy nie piją i nie palą, utrzymują tych, którzy piją. Koszty społeczno-ekonomiczne picia alkoholu wynoszą 93,2 mld złotych rocznie, a wpływy z akcyzy to 13,4 mld zł. Państwo na alkoholu nie wychodzi na plus. Państwo dopłaca do picia alkoholu, a raczej podatnicy.

Uprzedzając pytania. Nie jestem za zakazem sprzedaży.

@adi7adi8 Z drugiej strony odkąd w niektórych miastach wprowadzono nocną prohibicję, to jest mniej interwencji, mniej wypadków i mniej osób na izbie.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Nocna-prohibicja-dziala-Krakow-podal-statystyki-dot-interwencji-policji-i-strazy-miejskiej-8696687.html

https://polskieradio24.pl/artykul/3407997,nocna-prohibicja-w-polsce-wyniki-tego-sondazu-mowia-wszystko

0

@NeroTFP1 już któryś raz widzę dane w komentarzach dotyczące dokładnych kwot po stronie kosztów. Możesz podesłać jakieś informacje na temat tych wyliczeń, skąd się to wzięło. Jak wyglądało badanie i jakie przyjęto kryteria? Wydaje się to nieprawdopodobne że bilans zysków i strat jest aż tak negatywny i ciekawi mnie w jaki sposób dokładnie to wyliczono

8

@draxidox u nich z wielu względów to ma sens. Geografia powoduje że Szwedzi, Finowie, Norwegowie są narażeni na depresje leczone alkoholem, więc takie ograniczenia mają sens.
W Polsce, użycie alkoholu w przeliczeniu na 40% na głowę od czasów komuny spada systematycznie, a struktura spożycia zmieniła się na lżejsze trunki przewaznie. W latach '70 jak spowodowałeś wypadek po pijaku, to była okoliczność łagodząca "bo jak miał jechać jak był nawalony". Dziś każdy przypadek jest napiętnowany i budzi wzburzenie.
Na prawdę zmieniło się bardzo wiele i zmieniliśmy to sami. Nie bardzo widzę potrzebę by wymuszać to kolejnymi zmianami prawa, bo choć w sumie ostatni raz piwo wypiłem z rok temu, bo nie przepadam to uważam że to zwykła rzecz i tyle. Za to obostrzenia byłyby przeciw skuteczne.
Za to powinno się znacznie surowiej karać za przestępstwa drogowe, także w połączeniu z alkoholem, nieodpowiedzialną jazdę, łamanie przepisów. Tu dalej się zachowujemy jak dzikusy z lat '80 .

0

@AbelKabel Zaraz da to, że alkoholicy nie będą się bujać po stacjach benzynowych i całodobowych żeby się doładować pozna nocą. Będą w mniejszym stopniu stanowić zagrożenie dla innych. Mniej alkoholików na sorach. Mniej osób sobie kupi małpkę wracajajac późnym wieczorem. Internet nie zabija na drodze, nie uszkodzą mózgu i całego ciała. Porównanie do alkoholu jest moim zdaniem zupełnie nietrafione.

1

@YeastMoss Pełna zgoda. Też to pamiętam- przerażające ilości. No i kult chwalenia się kto ma mocniejszą głowę. Woda na młyn.

1

0

@YeastMoss
0,5 promila to jest odpowiednia granica
Ja jeżdżąc po Francji zawsze do obiadu wypiję lampkę wina lub piwko
Nie widzę żadnej różnicy
Nie mówimy tu o mocnych alkoholach

Gorsza motorykę się ma jadąc na kacu akurat

1

@Bogan
Jak ktoś będzie chciał to kupi i tak

1

@Kgorecki2500 Zastanawia mnie, skąd w ludziach tyle chęci i zapału do zakazywania innym ludziom wszystkiego, skąd to jest, czy to ze względu na historię, na tzw. awans cywilizacyjny w ostatnich dekadach, jakieś tzw. cechy narodowe, o co chodzi, nie rozumiem

0

@bartekvisca Jest dostęp do tego, widać na ulicach :)

1

@draxidox widocznie nie lubią, nie wszyscy muszą żyć tak samo

1

@YeastMoss "Za najgroźniejsze w polskim podejściu uważam rozpijanie młodzieży. Jak sobie przypominam ile alkoholu szło na imprezach licealnych za moich czasów, to jest szok. Teraz zadzwoniłbym od razu po policję, żeby rozgonić społeczeństwo. Myślę, że swojego pełnego potencjału intelektualnego tylko przez wypitą wtedy wódkę nigdy nie osiągnę :P"
U mnie podobnie, podczas imprez w szkole średniej szła masa alkoholu, ale czemu piszesz o podejściu jakim jest "rozpijanie młodzieży"? Nam nikt nie wlewał przez lejek wódy do buzi i dzisiejszej młodzieży też nie. Ja uważam, że wszystko jest dla ludzi, a takie zakazywanie picia alkoholu w tym jeszcze beztroskim czasie jest dla mnie głupotą. A Ty piszesz, że teraz byś dzwonił, by rozgonić społeczeństwo. Czyli co? Ty piłeś, było fajnie, ale po latach zdałeś sobie sprawę, że przez to nie osiągniesz pełni potencjału intelektualnego i chcesz tu być wujkiem dobra rada? Ile osób rozmyśla nad tym, by osiągnąć potencjał intelektualny w pełnym stopniu?
Sorry, nie kupuję takiej narracji. Młodzież wchodzi w ten wiek, gdzie może spróbować alkoholu, to próbuję. W naszej chociażby rodzimej kinematografii picie alkoholu pokazane jest jako coś normalnego.
Jestem zwolennikiem podejścia, że rzadziej, a konkretnie, niż częściej, a skromnie, jeśli chodzi o picie. Dlaczego? Bo to drugie prędzej prowadzi do uzależnień. Dlatego też niech na imprezach licealnych młodzież smakuje, przekonuje się, albo zraża do niego.

0

@draxidox Podobnie jestw Hiszpanii i Francji. Pomaga to tez barom, wtedy ludzie aby sie napis musza isc do baru i robia obrot.

1

@Ojciec5tkidzieci Nikt nie wlewał, ale panie na kasach przymykały oko i nie pytały o dowody, nauczyciele przymykali oko na picie na wycieczkach i imprezach szkolnych, wielu rodziców było "spoko" i nie robiło afery jak kogoś odwozili ledwo przytomnego do domu. Zresztą innym przykładem jest to, co zaznaczyłeś: "nawet w rodzimej kinematografii..." - no właśnie!

"A Ty piszesz, że teraz byś dzwonił, by rozgonić społeczeństwo. Czyli co? Ty piłeś, było fajnie, ale po latach zdałeś sobie sprawę, że przez to nie osiągniesz pełni potencjału intelektualnego i chcesz tu być wujkiem dobra rada?"
No jakbyś trafił. Piłem i jak każdy gnojek w tym wieku nie wyobrażałem sobie co to znaczy zrujnować sobie zdrowie. Co to znaczy mieć ciało, które wymaga regularnych pobytów w szpitalu i nastu tabletek dziennie, żeby przeżyć. Żyliśmy w beztroskim przekonaniu, że nam nic się nie może stać, dopóki ktoś faktycznie nie owinął się furą o drzewo. I dlatego środowisko takich młodych kretynów powinno kontrolować ich zachowanie.

Przekręciłeś swoją drogą to co ja napisałem, więc gwoli sprostowania:
- emotka sugeruje, że "potencjał intelektualny" był potraktowany z przymrużeniem oka
- nie mówiłem o zakazie alkoholu dla młodzieży (>18 lat), tylko uznałem za patologiczne ilości alkoholu, jakie były spożywane i brak odpowiedniego oporu wobec tego jak wyżej opisane. Można wprowadzać młodzież w świat alkoholu łagodniej, w bardziej kontrolowany sposób
- nie mylmy ostrego łojenia wódy, o którym wspomniałem, z "próbowaniem alkoholu", do którego sprowadzasz mój punkt


"Jestem zwolennikiem podejścia, że rzadziej, a konkretnie, niż częściej, a skromnie, jeśli chodzi o picie. Dlaczego? Bo to drugie prędzej prowadzi do uzależnień. "
Masz jakiekolwiek dane naukowe, które to potwierdzają? Bo takie teorie zwykle są wyobrażeniami i usprawiedliwianiem własnego stylu picia, niż prawdą. Te badania, które znam z kolei są bardzo brutalne: sama OBECNOŚĆ alkoholu w domu zwiększa niebotycznie szansę uzależnienia dzieci, które się w tym domu wychowują. Między innymi w ten sposób wszechogarniająca obecność alkoholu w naszej kulturze będzie w dalszym ciągu napędzać spożycie.

0

@AbelKabel Na kacu oczywiście, że tak. Ale już przy 0,1 promila mówi się o znacznym upośledzeniu funkcji psychomotorycznych ( https://doi.org/10.1027/0269-8803/a000040, niestety płatny dostęp)

1

@YeastMoss
Bez przesady to bzdury trochę są
Granica 0,5 promila jest dobra granica
Jakoś w większości Europy takie są zasady a wypadków mniej

Zaburzenia funkcji poznawczych i innych dają też inne rzeczy które spożywasz nie tylko alkohol

Piwko do obiadu lub wino nic nie zmieni
Wystarczy też jeździć przepisowo
Nie mówimy o ciężkim alkoholu bo 0,5 pijąc wódkę łatwo przekroczysz

Jednak tak jak pisałem powyżej normy kary surowe i to bardzo


1

@AbelKabel Jak oceniasz czy coś jest bzdurą, skoro badania naukowe Cię nie przekonują?
Inne rzeczy, które spożywam również wpływają na moje funkcje poznawcze, ale kawa będzie przyspieszała mój czas reakcji, a alkohol go spowalniał. Nie ma sensu porównywać alkoholu z innymi, codziennie spożywanymi produktami, bo jest jasne, iż ma on inny status i szczególny wpływ na nasze zachowanie i samopoczucie. Gdyby było inaczej, to picie alkoholu nie pełniłoby żadnej roli w społeczeństwie, to chyba jasne.
Jazda przepisowa niewiele zmieni, jeśli trzeba szybko reagować, a szybka reakcja jest spowolniona przez alkohol.

1

@YeastMoss
Szybka reakcja może być spowolniona przez różne rzeczy nie tylko alkohol

Ja nie widzę problemu w jeździe po jednym piwie kolego czy lampce wina
I miliony w Europie też

Możemy czepiać się wszystkiego
I zakazać jazdy z katarem alergikom
Oni są bardziej spowolnienie niż ci po jednym piwie

0

@YeastMoss
A tak apropo badań
Będą na winnice Alzacji przeczytałem artykuł zawierający badania francuskich naukowców
Badania apropo właśnie tego po jakiej ilości alko można jeździć
Dodatkowo stwierdzili że pić wino powinno się codziennie w małej ilości
Wino zawiera składnik który jest anty nowotworowy
Badania przeprowadzone na uniwersytecie
Mam zdjęcie tego artykułu jest po francusku jak chcesz to ci wyślę

Więc badania przeciw badaniom :)

Ja nie neguje że alkohol może wpływać na nasza motorykę
Tylko czy ten wpływ ma znaczenie jak jego są niewielki ilości
Te francuskie badania temu służyły

Tak jak napisałem nasza koncentrację może wiele rzeczy zmieniać

Nadmierne pobudzenie za kółkiem też nie jest dobre :) tak apropo kawy i np energetyka w połączeniu


0

@AbelKabel Żadne tam badania przeciw badaniom, badanie nie ma funkcji legislacyjnej, więc raczej "po ilu można jeździć" nie było ich konkluzją. Ponadto wino może i ma składniki przeciwnowotworowe, ale skoro alkohol jest pronowotworowy to można spodziewać się kiepskiej efektywności takiej terapii. Prześlij, przetłumaczę sobie przy pomocy AI i zobaczę co tam mądrego jest.

Tak, szybka reakcja może być zwolniona przez różne rzeczy, ale są aspekty na które nie mamy wpływu (alergia) i takie, które są naszym wyborem (alkohol). Ile wypadków jest popełnianych przez nadmiar kawy? Wiadomo coś o tym, czy to fantazja autora? :)

"Ja nie widzę problemu w jeździe po jednym piwie kolego czy lampce wina
I miliony w Europie też "
Na żadnym kontynencie nie łoi się tyle co w Europie, zaskoczony nie jestem. Tylko co z tego wynika? Że cały kontynent usprawiedliwia swoje nadużywanie.


0

@NeroTFP1 Dlaczego do tego bilansu bierze się pod uwagę tylko akcyzę? Przecież to jest cała masa niepoliczalnych wpływów. Od momentu
wyprodukowania surowców, samej produkcji gdzie pracownicy i przedsiębiorcy płaca podatki, po cała logistykę która ten alkohol dostarcza do sklepu, potem w sklepie. Na każdym kroku tego procesu jakieś podatki spływają do budżetu państwa.

0

@AbelKabel
"Dodatkowo stwierdzili że pić wino powinno się codziennie w małej ilości
Wino zawiera składnik który jest anty nowotworowy"

Ale to resweratrol, który jest w winie, działa antynowotworowo, a nie etanol (który zresztą działa pronowotworowo). Żeby mieć korzyści płynące z picia wina możesz napić się wina bezalkoholowego, nie musisz pić do tego etanolu, bo to nie on jest tym magicznym składnikiem, który sprawia, że wino dobrze na nas działa.

0

0

@YeastMoss
Jestem alergikiem i akurat prowadzenie w przypadku brania leków jest takie sobie :)
A jak leków nie weźmiesz jest jeszcze gorzej

Wszystko jest dla ludzi i alkohol też
Nadal będę twierdził iż jedno piwo czy lampka wina nic nie spowoduje
Wypadki to przede wszystkim brawura lub jazda już pijanym

Prześlę Ci w wolnej chwili ten artykuł

0

@NeroTFP1
Polifenole są antynowotworowe i akurat w winie robią więcej dobrego niż alkohol w nim zawarty
W dobrym winie nie jabolu

0

@AbelKabel
"Polifenole są antynowotworowe i akurat w winie robią więcej dobrego niż alkohol w nim zawarty "
O ciekawe, w jaki sposób tego dowiedziono?

0

@AbelKabel Tak, ale na to, że jesteś alergikiem nie masz większego wpływu. Na to, czy piłeś zanim wsiadłeś już masz. Nie możemy porównywać ograniczeń, która nam dał los z naszymi własnymi wyborami, które jeszcze mogą pogorszyć nasz stan. To jest w esencji różnica między winą, a niewinnością.

0

@YeastMoss
Mam wpływ na alergię mogę unikać alergenów i nie wychodzić na dwór. Czyli nie pić wina :)

Alergia to tylko jeden przykład

Rozpraszać Twoją koncentrację mogą perfumy pasażera też nie masz wyboru :)

Dlatego nadal twierdzę że jedno piwo nic nie zmienia
Bo możesz też coś zjeść i się źle poczuć wtedy też masz problemik

0

@YeastMoss
Jeszcze jedno
https://www.nsfa.asso.fr/professionnels/vin-et-cardiopathies-ischemiques/

Dodam oprócz tego iż Francuzi są zdrowym narodem, to mają mało wypadków.
Dopuszczalna dawka 0,5
Tylko jak jest 120 km/h to tyle jadą !

0

@AbelKabel W dalszym ciągu nie masz wpływu na to, czy tą alergię w ogóle masz. Również kontakt z alergenami jest poza Twoją kontrolą, np. ukąszenia owadów i obecność pyłków są zdarzeniami niezależnymi od Twojej woli. Picie alkoholu zawsze jest Twoim wyborem. To czy coś zjem i źle się po tym czuję również jest zdarzeniem losowym, ponieważ wybieram to co jem każdego dnia, a problemów w związku z tym nie mam prawie nigdy. Alkohol za każdym razem wywoła ten sam efekt na zawołanie i można go całkowicie przewidzieć.
Czyli porównujesz zdarzenia losowe z całkowicie świadomym wyborem o całkowicie przewidywalnym efekcie.

0

@AbelKabel Wrzuciłeś jedno badanie, do którego chętnie się od niosę i uzupełnię co nieco.
Zbadano korelację między pożyciem wina a kardiomiopatią niedokrwienną, czyli chorobą serca związaną z chorobą naczyń wieńcowych, a spożyciem wina. Co jednak istotne, i autorzy zaznaczają to pod koniec wprowadzenia, alkohol NIE powoduje tej choroby. Alkohol powoduje rodzaj kardiomiopatii rozstrzeniowej, który jest efektem toksycznego wpływu alkoholu na komórki serca, ale nie mający związku ze zwężeniem naczyń wieńcowych.

Wniosek? Nic z tego nie wynika odnośnie ogólnego bilansu zysków i strat. Absolutnie nie można na tym badaniu oprzeć Twoich słów, że "polifenole bardziej pomagają, niż alkohol szkodzi". W podsumowaniu badania zresztą padają słowa:
(automatyczne tłumaczenie na angielski): "it should be borne in mind that excessive consumption is a serious public health problem It is therefore advisable to be extremely careful in disseminating messages relating to the wine-chaemic heart disease relationship and to reserve possible prudent recommendations only for a few cases of subjects at risk, and in the context of adequate psychological guidance"

I uzupełniając: badania na temat "Francuskiego Paradoksu" były w ostatnich latach powtórnie analizowane i okazało się, że zawierały fatalne błędy metodologiczne. Metaanaliza z 2009 roku wykazała, że prozdrowotny wpływ alkoholu był fikcją literacką. Na czym polegał błąd? Wykazano, że abstynenci żyją krócej, niż pijący. Prawdą było jednak, że do grupy abstynentów wliczono osoby, które już nie piją, bądź zredukowały picie ze względu na towarzyszące choroby lub podeszły wiek, co rzecz jasna wpłynęło na krótsze przeżycie w tej grupie.

Uzupełniając dane naukowe za raportem Inserm, francuskiego instytutu badającego zdrowie publiczne, alkohol był we Francji na rok 2015 drugą najczęstszą przyczyną możliwych do uniknięcia zgonów. Według ETSC, 32% śmierci na drogach jest związanych z alkoholem, co również nie zgadza się z Twoimi szacunkami.

Pytaniem pozostaje - czemu tak za wszelką cenę chcemy bronić swojego stylu picia alkoholu, że mamy potrzebę wrzucania badań, z których nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków aż do poziomu tworzenia badań z błędną metodologią. Moja interpretacja jest taka, że jesteśmy uzależnioną od alkoholu cywilizacją i bronimy swojego nałogu na każdym kroku. W porządku, jak jesteśmy dorośli to róbmy ze swoim życiem co chcemy. Tylko powiedzmy sobie szczerze "piję bo lubię, ale wiem, że jest to dla mojego zdrowia i zdrowia innych złe". No i może nie róbmy tego, co może zakończyć się śmiercią innych z naszej ręki, jak jeżdżenie po alkoholu.

0

@YeastMoss
A może u mnie alkohol nic nie wywołuje !
Trochę przesadzasz kolego
Bo defakto jak zjem obiad i wypiję lampkę wina lub nawet dwie nie widzę różnicy!
Koniec tematu

0

@YeastMoss
Wiesz moja żona też jest lekarzem jednak nie tak widzę wszech wiedzącym :)

Po co są badania że wino jest ok
Bo są te które próbują udowodnić idiotyzmy także że jedna lampka Ci zaszkodzi ;)
Co jest bzdurą przesadzona

Porównaj ilość wypadków na drogach we Francji i u nas
A potem pisz że 30% coś stanowi
Zawsze coś będzie stanowić przyczynę według kogoś
Wśród tych 30% ile miało 0,3% ?
Ilu było naprawdę pijanych ?
Tyle w temacie

0

@AbelKabel
"Wiesz moja żona też jest lekarzem jednak nie tak widzę wszech wiedzącym :)"
Och och, to takie "nie mogę krytykować, że czegoś nie wiesz, to skrytykuję, że coś wiesz" :) Na szczęście jesteśmy w internecie i wszech wiedzącym nie trzeba być, mogę sobie zgooglać szybko badania, które czytałem przed laty jeśli tylko znam ich sens. Z sensem u mnie na szczęście jako tako.

"Zawsze coś będzie stanowić przyczynę według kogoś
Wśród tych 30% ile miało 0,3% ?
Ilu było naprawdę pijanych ?"
Nie mieszaj. Napisałeś "Masz Francję z gdzie nikt nie sprawdza ilości alko tylko mają taką normę i nie mają wypadków po alko" i jak widać się bardzo pomyliłeś. Wnikanie teraz w szczegóły nie zmienia tego faktu.

"A może u mnie alkohol nic nie wywołuje !"
Oczywiście. Astrocyty 99,(9)% ludzi po kontakcie z alkoholem wydzielają toksyczne metabolity, które zaburzają metabolizm neuronów... tylko u Ciebie akurat nie. Co za przypadek.

Nie ma końca tematu. Powołałeś się na badania, które tylko podkopały Twoje stanowisko. Koniec tematu będzie albo jak przyznasz, że się mylisz, albo jak przestawisz dowody na swoją tezę i okaże się, że to ja się mylę. Na razie tylko bronisz rękami i nogami swojego jeżdżenia po alkoholu. Więc powtórzmy za artykułem, który sam podesłałeś: spożycie alkoholu nie wywołuje choroby wieńcowej, ale jest olbrzymim obciążeniem systemu ochrony zdrowia. Wypowiadanie się na temat związku alkoholu i zdrowia wymaga zachowania ponadto najwyższej ostrożności.
Ostrożne mówienie "wszystko co znieważania jazdę po winie to bzdura" nie jest.

0

@YeastMoss
Zakończę bo nie chce mi się już dyskutować
picie lampki czy dwóch wina nic nie zmieni
Ja nie pisze o ciężkich alkoholach ! Takich sam nie piję

Pijany kierowca to kierowca pijany a nie po lampce wina !

Powtarzam pisze o winie nie o wódce czy nawet piwie
Wino ma też swoje dobre strony kolego akurat i to jest fakt

Dlaczego tacy Francuzi są jednym ze zdrowszych narodów i najbardziej szczupłych mimo że to wino piją do każdego obiadu ?
Bo defakto normalny zdrowy Francuz pije lampkę lub dwie do obiadu
Nie pisze o patologii która chleje 2 butelki dziennie !
Wypicie tego wina do obiadu w ilościach małych nie powinno ograniczać możliwości korzystania z samochodu

A jak jesteś lekarzem
To po nie przespanym dyżurze stanowisz na drodze większe zagrożenie niż Ja po lampce wina :)

W krajach gdzie masz granice 0,0 też są wypadki śmiertelne z udziałem pijanych i zawsze będą
A granica 0,0 to chory pomysł jest i tyle

0

@AbelKabel
Mały kieliszek wódki = 1,0 jednostka alkoholu, mały kieliszek wina = 1,5 jednostki alkoholu, 330 ml piwa 5% = 1,7 jednostki alkoholu. Co ma do tego ciężki alkohol? To zresztą często słyszę od pacjentów z marskością wątroby - "przecież ja tylko piję piwo!"

Zapewne jest więcej rzeczy w życiu Francuzów, które wpływają na jego BMI i ogólne zdrowie. Jak ktoś chce Ci sprzedać alkohol, to powie, że to przez wino. Jak chce Ci sprzedać Vitaminę D, to powie, że to przez słońce. Jak chce Ci sprzedać apartament w Marsylii to pewnie też. Jak chce Ci sprzedać oliwę z oliwek, to będą to kwasy omega 3. Jak chce Ci sprzedać mapowanie genomu, to będą to francuskie geny. Jak chce Ci sprzedać kondomy, to będą to francuskie kobiety. Badania nad zdrowiem społeczeństw są mozolne i trudne, bo nie da się odgraniczyć od siebie setek czynników, ale czasem coś uda się wykazać. Tak jak udało się wykazać, że to wpływ wina na długowieczność jest bujdą.

I znowu mylisz swoje zachcianki z prawami świata. Ty możesz sobie odmówić picia przed prowadzeniem, ale system opieki zdrowotnej nie może zrezygnować z dyżurnych w szpitalu. Jest najwyraźniej ryzyko, które akceptujemy w ramach ważniejszych celów i zwyczajne zachcianki, za które nie chcemy wziąć odpowiedzialności. Swoją drogą z dyżurów wracam piechotą albo rowerem - trochę poświęcenia!

0

@YeastMoss
A przejedziesz rowerem 40km :)
Jadąc rowerem też stwarzasz zagrożenie :) po dyżurze możesz w kogoś wjechać :)

Przeliczać jednostki alkoholu
Kolego to są jakieś chore dane
Wódkę organizm gorzej przyznaje i trawi
Nikt nie pije poza tym jednej banii jak już pije, a łampke wina owszem

Ty masz w sobie luz wogole :)

Poza tym ja pisze o degustacji wina tak to moze zachcianka
Pisze wyraźnie lampka wina nic nie daje jesli chodzi o prowadzenie auta
Ty wogole jeździsz ? Bo chyba chodzisz
Ja jeżdżę rocznie ok 40 tys km
Więc wiem co pisze

Ps.
Nie lubię Francuzów tak apropo

A prawa świata dają możliwość jazdy po lampce wina u nas też bo poniżej nie masz 0,2 :)

0

@AbelKabel I ile osób ginie w wypadkach rowerowych wywołanych niewyspaniem? No ale rzeczywistość nie jest tak istotna jak Twoje opinie, to już ustaliliśmy.

"Kolego to są jakieś chore dane
Wódkę organizm gorzej przyznaje i trawi "
G**** prawda. Widzę, że porzuciłeś już zupełnie próbę uzasadnienia swoich wymysłów nauką i po prostu jedziemy w "trust me bro".
"Pisze wyraźnie lampka wina nic nie daje jesli chodzi o prowadzenie auta "
Chodzi po prostu o to, że Twoje słowa nie są w żaden sposób decydujące, jeśli opierasz je na marzeniach i wyobrażeniach, możesz pisać nawet niewyraźnie.

No ja jeżdżę rocznie około 20000 km, więc pewnie nie wiem. Z tego jednak tylko 0 km po alkoholu, więc już w ogóle nie pochwalę się doświadczeniem. No, ale może jednak chodzę xD kek

"A prawa świata dają możliwość jazdy po lampce wina u nas też bo poniżej nie masz 0,2 :)"
Sprawdziłem w trzech różnych kalkulatorach i dla standardowego 30-letniego mężczyzny o wadze 80 km między 30 minutami a godziną po 150 ml 12% wina stężenie wyniesie między 0,02 a 0,025. Także po pierwsze znowu jak kulą w płot, a po drugie dla wielu ta lampka to będzie 250 ml 15% wina i już jesteś przy 0,05

0

@YeastMoss
I już skłamałeś
Kilka postów wyżej napisałeś że kiedyś jechałeś po małej ilości alkoholu

Kolego doktorze trzymaj się tych danych i badań
A jako lekarz powinnes wiedzieć iż każdy organizm jest inny i różnie reaguje na różne rzeczy
Tu badania nie są potrzebne
No chyba że jesteś takim lekarzem naukowcem nie leczącym tylko badającym :) i kierującym się tylko wytycznymi

Tak ja dalej będę twierdził iż lampka wina jest ok!
Badania autorskie !
Chociaż w sumie poparta teoria przez innych :)
Także badaniami które oczywiście podważysz więc nie ma sensu w to brnąć :)

Dziękuję idę napić się dobrego wina na potem na GP w Toruniu
Ps. Jadę taksówką bo to nie będzie lampka :)

0

@AbelKabel Nie przejechałem wtedy nawet 1 km, ale touche :P

Jak ja lubię, kiedy amatorzy mówią mi co jako profesjonalista powinienem wiedzieć. Oni wszak wiedzą więcej i będą pilnować, czy się aby nie oddaliłem się w swoich poszukiwaniach prawdy za daleko od opinii pospołu. I będą sprawdzać, czy spełniam ich ideał lekarza, który w Twoim wypadku najwyraźniej nie bada (xD) i nie kieruje się wytycznymi (xD), tylko opiniami randomów z internetu. Na szczęście mam dość klienteli, która lubi, że badam oraz, że stosuję współczesną wiedzę medyczną. Dla każdego coś miłego.

"Także badaniami które oczywiście podważysz więc nie ma sensu w to brnąć "
Które badania o tym, że jedna lampka wina jest ok podważyłem?

Miłego weekendu :) Dziś wypiję Twoje zdrowie, ale jednak nie wsiądę za kółko.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: