- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1276 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1276 Culés
10
Gdyby słuchać chóralnych lamentów na LR z ostatniego sezonu, to we wczorajszym meczu nie zagraliby sprzedany Lewandowski, sprzedany Arabom Raphinha i za słaby na Barcę Garcia, czyli wszyscy gracze, którzy zrobili wczoraj kanadyjkę.
25
@Comentateiro tylko prawda jest gdzieś po środku ale wszystko sprowadza się do tego że potrzeba trenera do zawodnikow a nie odwrotnie. Oni grali słabo bo trener nie umiał ich wykorzystać. To że kibice oceniali ich słabo miało swoje wytłumaczenie bo gra była mizerna a skąd przeciętny kibic może zakładać że z innym trenerem oni wypalą. Ocenia się tu i teraz w większości.
2
@Comentateiro Pedri i Gavi tez juz byliby dawno sprzedani.
4
@MOLESTA Oj ile o Gavim się naczytałem, że jest przereklamowany i że biega bezmyślnie.
1
@Comentateiro Gdy ktoś gra słabo mówie że gra słabo. Gdy ktoś gra tak jakby się nie nadawał do Barcelony to mówie że się nie nadaje.
Kto wie może Ferran też odpali i w następnym sezonie strzeli 60 goli.
Wtedy też powiesz że LR lamentowała?
5
@Comentateiro nigdy nie pomyślałbym, że talent trenera może tyle zmienić. Przecież każdy z tych zawodników wygląda najlepiej w całym okresie swojej gry w Barcelonie. Sam przyznaje, że uważałem, że jak ktoś da 60 mln za Raphinhe latem to należy klepnąć rękami i nogami, a dziś to jest najlepszy piłkarz Barcy w trybie monstrum. Nie wiem co robił Xavi z tymi zawodnikami, ale mega zwątpiłem w jego umiejętności trenerskie po tym co widzę. Myślę, że to mistrzostwo które wygrał to była wypadkowa farta i słabej formy Realu.
5
@Comentateiro Gavi tylko biegac i faulowac umiał. Tak sie naczytali madryckiej propagandy ze sami w to uwierzyli. A jak doznal kontuzji to zaczela sie histeria. Ciekawe czemu.
6
@Comentateiro Garcia to dalej nie poziom na Barce.
2
@Comentateiro powiedz mi, co broniło Raphinhi za Xaviego? I co dalej broni Garcię, bo ten poza dwoma poprawnymi spotkaniami i czerwo z Monako to za wiele nie wniósł póki co...
3
@Comentateiro ty popadasz trochę w drugą skrajność. To ze Garcia zaliczył wczoraj asystę nie znaczy że jest kapitalny i należy mu się pierwszy skład. Nadal ma przewagę baboli, błędów i wpadek nad dobrymi zagraniami
1
@don'T.R.I.P.e Nie odpali bo Ferran to średniak, który z reguły dołuje.
Trzeba rozróżnić kto jest słaby, a kto gra słabiej niż może bo trener nie ma pomysłu na zespół.
2
@brd42 Broniły go statystyki, bo był efektywny i przede wszystkim słabość trenera. Nie można przekreślać zawodnika gdy istnieje podejrzenie, że trener nie dojeżdża.
2
@barteq Ale nadaje się do rotacji, co wczoraj pokazał.
2
@Katalończyk 99 Prawda nie leży pośrodku, tylko tam gdzie leży. Głosu kibiców nigdy nie należy słuchać, bo co prawda pojęcia nie mają żadnego, ale za to racjonalnie też nie myślą, ponieważ kierują się emocjami.
@don'T.R.I.P.e Nie przyszło Ci przez myśl, że może gówno się znasz i to że Tobie wydaje się, że ktoś gra słabo, wcale nie oznacza, że tak faktycznie jest?
2
@Comentateiro jakie statystyki, 6 bramek i 9 asyst w całym sezonie 23/24? To on już na tą chwilę ma 5G/5A. Swoją drogą w mistrzowskim 22/23 to było 7G/A. Dembele w tym samym sezonie miał 5G/7A. To tylko ligowe, ale wliczenie pucharów nic tam nie zmienia w sumie. Statystki to go nie broniły.
Na marginesie, Rapha był ściągany jako skrzydłowy i tak na dobrą sprawę to na skrzydle dalej grać nie umie. Odpalił, bo Flick wymyślił mu nową pozycję, ale gdyby grał tam gdzie z założenia miał grać, to mam wątpliwości czy coś by się zmieniło w jego temacie. Nadal ma słaby drybling, nadal miewa słabe decyzje i jeśli Flick grałby Raphą przyklejonym na lewym skrzydle to nadal byśmy go sprzedawali. Jak dla mnie wszyscy mieli pełne prawo chcieć go odesłać jak było ryzyko zostania z Xavim i jego systemem na dłużej, zwłaszcza że to przecież "DNA Barcy" było.
W retrospekcji to każdy potrafi być mądry.
3
@Comentateiro Dodam, że gdyby słuchać ekspertów z La Rambla Flick nie zostałby trenerem Barcy - bo za słaby.
2
@Bzyczekk powiedz mi jak kibice się mylili w kwestiach Pjanicia, Moriby, Puiga, Coutinho, Lengelta, Braithwaite'a i paru innych xD
4
@brd42 He he, to ciekawe, bo ja broniłem go w czasie rzeczywistym, więc zarzut o retrospekcji jest chybiony.
Poza tym jak podajesz dane, to rób to w sposób uczciwy. Raphinha 15 w kanadyjce zrobił w nieco ponad 1300 minut, czyli co mecz zaliczał gola lub asystę, co jest wynikiem bardzo dobrym.
3
@ferdas_rawa Wiem i nawet mam tu na oku specjalistę o znanym nicku, który jechał po nim niemiłosiernie. W wolnym czasie zbiorę te wypowiedzi i poproszę go odniesienie się. A gnoił Flicka bez znieczulenia.
1
@brd42 Nie mylili się w kwestii Moriby i Puiga? Przecież pierwszy przed odejściem do Lipska, a drugi przed odstawieniem przez Koemana, byli tu uznawani za wielkie talenty na lata, a póki co jeden jest rozsyłany po wypożyczeniach, a drugi skończył w Hollywood. Gubisz się w zeznaniach.
1
@Comentateiro
"Poza tym jak podajesz dane, to rób to w sposób uczciwy." Teraz to żeś dojebał. Rapha dojechał do tych samych liczb w tym sezonie w 900 min. Swoją drogą odnieś się do pierwszego sezonu - 14 w 2100 minut. Już tak dobrze nie brzmi nie? I pamiętajmy, że to był sezon gdzie Lewemu wszystko wpadało więc tych asyst można było natrzaskać.
To jest takie bezsensowne pieprzenie. Ferran też pewnie odpali. I Fati odpali. I De Jong pewnie złapie stabilną formę. Tylko, że jak ja mam czekać 4 lata zanim zawodnik odpali, to wolę kogoś z nieco mniejszym potencjałem ale równym i coś wnoszącym na teraz. Puchary się wygrywa na przestrzeni sezonu, a nie 5 lat.
Ja oceniam tu i teraz i z obecnym trenerem i szczerze mówiąc gówno mnie obchodzi czy zawodnik ma szansę odpalić za 5 lat po zmianie trenera, bo ani nie mam pewności że odpali, ani że się trener zmieni. Taki Griezmann też odpalił po odejściu z Barcelony, ale czy to znaczy że kiedykolwiek by odpalił u nas?
1
@Bzyczekk Ciekawe, że do pozostałych nazwisk się nie odniosłeś. Na marginesie, ci sami kibice chcieli na przykład wypieprzenia Koemana, Xaviego i Bartomeu, tu też pewnie nie mieli racji
2
@Comentateiro, akurat Garcia jest za słaby na Barcelonę.
0
@Comentateiro Pokaż mi swój komentarz z czasu gdy Raphinia kopał się po czole że on jest jednak dobry i należy go zatrzymać.
Albo o Garcii że jest dobry gdy robił babole w obronie.
2
@Comentateiro ja chyba nawet wiem o kogo chodzi. A tak na spokojnie, to... co to da? Cieszmy się, że Flick nam poskładał Barcę mimo tego, że paru puzzli brakuję.
Moim zdaniem to super trener na ten trudny czas, ale niestety nie wiemy, czy wytrzyma presję. Nawet Guardiola wymiękł.
2
@Comentateiro przy takiej ilości kontuzji pewnie że się nadaje do rotacji. Mniej więcej każdy by się nadawał:)
1
@ferdas_rawa bo tylko Bayern prowadził no a z kadrą to już mu nie wyszło;)
3
@barteq selekcjoner a trener to jednak co innego.
Ale zerknij dobrze co robił wcześniej, bo jego CV jest tak bogate, że upraszczanie jego kariery do tylko ostatnich paru lat jest nie na miejscu.
1
@Bzyczekk Gówno może i się znam ale nie trzeba być kustoszem żeby stwierdzić że pizza jest przesolona.
Gdy widziałem jak Raphinia i Lewandowski kopali piłke i ta zamiast lecieć do adresata to leciała w prawie że odwrotną strone to nie musiałem być Guardiolą żeby stwierdzić że w naszej sytuacji finansowej takie 70mln od arabów byłoby fajne. Obecni Raphinia i Lewandowski są zupełnie innymi piłkarzami w każdym znaczeniu.
Nic nie pozwalało sądzić że zmiana trenera aż tak ich naprawi.
Tutaj ewidentnie ogromnym problemem musiała być głowa bo przecież Hansi ich nie nauczył ich w trzy miesiące jak się prosto kopie, strzela na bramke czy mija zawodnika drużyny przeciwnej.
Ewidentnie to narzekanie i negatywizm Xaviego miał mega silny wpływ na drużyne.
2
@brd42 No to co z tego, że w tym sezonie dojechał do tych samych liczb w 900 minut? To znaczy, że statystyki z zeszłego sezonu były słabe, jak zasugerowałeś?
Nie to znaczy, że wbrew temu co napisałeś, zeszły sezon miał dobry, a ten ma jeszcze lepszy.
Tak czy siak, Twoja oryginalna opinia jest niepoparta liczbami.
Odniosę się do 1 sezonu - takie statystyki wystarczyło by z nim w składzie Barca zdobyła tytuł mistrzowski. Poza tym można brać poprawkę na okres adaptaacji do nowego środowiska i nowej ligi. Te statystyki też wyglądały nie najgorzej.
Nie wiem dlaczego pomijasz jego pracowitość w defensywie - widocznie to niewygodne.
Puchary wygrywa się różnej przestrzeni, wręcz patrzenie tylko tu i teraz to domena ludzi bezmyślnych. Tak o Barcy myślał Bartomeu, a do dziś zbieramy żniwa.
1
@don'T.R.I.P.e Nie przypominam sobie, żebym go krytykował w czambuł, Mi się nie chce grzebać we wpisach sprzed roku czy 2 lat, ale jak Ci się chce, to proszę bardzo.
0
@Comentateiro To ty dałeś teze że niesłusznie ludzie krytykowali a Ty nie to teraz udowodnij.
A jak Ci się nie chce to przestań pierdzielić.
0
@Comentateiro to ty twierdzisz, że twoją opinię bronią statystyki. Nie bronią. Manipulujesz jak cholera.
Ja pomijam jego statystyki w defensywie - ty też żadnych nie podałeś. Ba co więcej pominąłeś cały kontekst sytuacji wokół Raphinhi w momencie kiedy zaczęło się mówić o jego sprzedaży. Edit: statystki same w sobie nie mają znaczenia, znaczenie ma to jak wypada w porównaniu do innych. I jak wypada w porównaniu do tego, co mógłby mieć, gdyby np. na chama nie próbował kończyć każdej akcji solo.
Zacznijmy od tego: przychodzi Xavi, wyciąga Barcę z 9. miejsca na 2. po Koemanie. Traci wszystkie gwiazdy i w kolejnym sezonie robi mistrza. W tym momencie nie ma absolutnie żadnych podstaw, żeby twierdzić że trener nie dojeżdża, to raz. Tu jeszcze notatka, że w sezonie 23/24 Xavi nie przegrał do klasyku, czyli w pierwszych 10 kolejkach dalej go broniły przynajmniej wyniki, co oznacza kolejne pół sezonu w których nie wiadomo było, czy trener się zmieni czy nie. Dorzucić do tego można ciągłe zapewnienia Laporty o zaufaniu do Xaviego.
Klub jest w cienkiej sytuacji finansowej, nie wchodzimy w 1:1 FFP, generalna narracja jest taka, że MUSIMY kogoś sprzedać to dwa.
W tym czasie Yamal zaczyna być obiecujący, pod Xavim odżywa Dembele. W tym momencie zakładano, że to będą podstawowi skrzydłowi. Tymczasem Raphinha co mecz pokazuje, że do taktyki Xaviego się po prostu nie nadaje - nie potrafi nikogo przedryblować, nie gra zespołowo, 4/5 akcji zamiast dogrywać do lepiej ustawionego kolegi, to oddaje strzał który nawet nie idzie w światło bramki. I tu przypominam - nie ma w tym momencie żadnych podstaw do twierdzenia, że zmieni się albo trener albo taktyka. A właśnie, z tyłu głowy przecież jeszcze był powrót Fatiego, który gdyby wrócił do formy sprzed kontuzji - a na to wszyscy liczyli - zjadłby Raphinhę na śniadanie. Czyli wychodziło na to, że zgodnie z założeniami, to Rapha miałby być docelowo jakimś 3-4 wyborem.
Inna jeszcze sprawa, że nawet jeśli zawodnika bronią liczby, to warto się zastanowić czy warto go trzymać, jeśli nie wpasowuje się na dłuższą metę w taktykę. Luuka De Jonga też broniły liczby, a nie widzę płaczu że został puszczony.
A dyskusja nie jest nawet o tym jak Raphinha się prezentował, a o tym czy wielka zła Rambla i kolektyw kibicowski się wielce mylił chcąc się pozbyć Raphinhi. I odpowiedź na to pytanie jest prosta i klarownia: nie, nie mylił się. Biorąc pod uwagę ówczesny kontekst sytuacji, to kibice mieli pełne prawo i rację chcąc sprzedać Raphę i np. uzupełnić brak po Busquetsie. Nikt nie zakładał że Xavi przestanie robić wyniki i wyleci, nikt nie zakładał, że Dembele wypnie dupę na klub i pójdzie do PSG, nikt nie zakładał że z Fatiego pozostanie wrak. Nikt też nie zakładał że uda się wyciągnąć połowę rezerw i poukładać na tyle dobrze, że nie trzeba będzie kupować pół składu. Wyobraź sobie, że nie ma Cubarsiego, Casado, Martina, Forta i Domungueza, Eric nie wraca z Girony, nie kupujemy Olmo i mamy 3 pomocników i 3 obrońców do grania i stajemy przed koniecznością sprzedaży. I co, teraz pewnie Ferran wleciałby na tą samą karuzelę, a za 2 lata, jakby zdarzył się jakiś cud i Ferran by odpalił to by była tak samo debilna argumentacja: że wielka zła Rambla sprzedaje Ferrana, a to taki dzik zawodnik.
Tak czy inaczej, czystym debilizmem jest stwierdzenie, że "patrzcie jaki on to grajek nie jest, a przecież wszyscy chcieli go sprzedawać", kiedy w ówczesnej perspektywie to może było z 5% szans że coś niego wyjdzie.
A no i jeszcze nie wiadomo, jak drużyna Flicka będzie wyglądała w przyszłym sezonie. Bo Xavi też przyszedł i zaskoczył i co poniektórzy wyglądali świetnie. Przez sezon, póki zespoły LL nie przyzwyczaiły się do tej gry i nie znalazły skutecznych kontr. Przypomnę w tym kontekście, że nawet Messi przestał być super skuteczny w tej lidze w pewnym momencie, bo wszyscy nauczyli się jak na niego grać. To i na Yamala i Raphinhę się nauczą i wtedy wyjdzie, jaki jest ich rzeczywisty potencjał do rozwoju.
I kolejna sprawa - nie masz zielonego pojęcia, kto by wszedł do klubu w miejsce Raphy. Potencjalnie Williams? I co jakby się okazało, że Nico daje jeszcze więcej niż Rapha?
1
@ferdas_rawa to była ironia z mojej strony, stąd na końcu ;) emotka. Raczej parafraza tych co byli przeciwko zatrudnieniu Flicka
5
@don'T.R.I.P.e ale Flick też tak poustawiał drużynę i w tak krotkii czas wprowadził automatyzmy że piłkarzom łatwiej trafić pilka do adresata. Nikt nie wątpił że oni nie potrafia prosto kopnac piłkę. Ale Xavi przez 2 lata nie ułatwił im tego swoim pomysłem na grę, a raczej utrudnił brakiem pomyslu
1
@Comentateiro Lewy gra jak zawsze, świetny wykończeniowiec tyle że reszta drużyny weszła jakby na wyższy poziom. A Rafinha przechodzi samego siebie. Tu jest klucz do tego co jest teraz, bo Lewy dokładający głowę czy nogę do podań się nie zmienił. To jak grają w ostatnim czasie skrzydłowi i pomocnicy jest bez porównania do zeszłego sezonu. Bez tej reszty drużyny Lewy grałby to samo co w zeszłym sezonie, zobaczymy co będzie w meczach reprezentacji
1
@barteq ok, przyjąłem, źle Cię odebrałem i zgadzam się. Wielu ludzi nawet nie sprawdziła kim był Flick przed Bayernem.
1
@Piotr777 nie zgodze się, Lewy u Flicka ma więcej luzu przez co potrafi też wspomóc zespół. On nie czeka na piłkę aby dostawić nogę, ale też pracuję dla drużyny. I pamiętaj, że bez goli Lewego ta drużyna nie grała by tak wspaniale. To naczynia połączone.
2
@Comentateiro ja sprzedawałem Raphinie, ale faktycznie jako skrzydłowy zawiódł a nieśmiałe eksperymenty Xaviego z szukaniem mu pozycji nie zawsze wyglądały przekonująco. Uważałem że wobec kupna olmo na tę 10 z pomalowaniem ręki puściłbym Raphinie za 65 mln i wymienił na Williamsa by zbudować takie bardziej symetryczne ustawienie z 2 dynamicznymi skrzydłowymi.
No cóż, na razie wejście Raphini w sezon zamyka pole takim spekulacjom, ale jak zwykle na oceny przyjdzie czas pod koniec sezonu. Na pewno Flick go dla Barcy odzyskał z czego pozostaje się cieszyć, także na przekór nieco wątpiącym w warsztat Flicka ze względu na nieudany etap w reprezentacji.
1
@don'T.R.I.P.e Udowadniam: w tym sezonie przyszedł kompetentny trener i wspomniani zawodnicy grają znacznie lepiej.
Zatem wykazałem, że krytyka była niesłuszna.
Co więcej, ja skupiałem się na słusznej krytyce trenera jako winowajcy słabszej formy zespołu i poszczególnych zawodników. Tu byłem konsekwentny, a użytkownicy Xaviego bronili. Czas pokazał kto miał rację.
2
@brd42 Przywołując innych piłkarzy można wspomnieć o Leo Messim, o którym ludzie z tej strony pisali, że nie nadaje się na Kapitana, a które to bzdury całkowicie zweryfikowała jego postawa w kadrze Argentyny, albo o hejcie na Sergio Busquetsa, po którego odejściu szybko okazało się, że nie ma bez niego kreacji i teraz są wielkie poszukiwania 6-tki do składu, czy o jakiejkolwiek innej Legendzie, którą znudzeni "kibice" wyzywali od najgorszych, a po której teraz płaczą, kiedy ich emocje ochłonęły.
Przykład Ronalda Koemana jest niezwykle trafny, jednak w zupełnie odwrotną stronę niż zastosowaną przez Ciebie. Holender, ku uciesze gawiedzi, został zwolniony w momencie, kiedy kontuzjowani byli Pedri, Dembouz i Ansu Fati, a nie miał jeszcze w składzie Lewego, Aubameyanga, Ferrana, Kounde i kilku innych ściągniętych później zawodników, a jednak przychodzący za niego Xavi, pomimo dostępu do lepszych piłkarzy, nie przyniósł długotrwałej poprawy poziomu i w identyczny sposób skompromitował się w Lidze Mistrzów.
Odwołując się do wcześniej wymienionych przez Ciebie piłkarzy, Coutinho także jest przykładem niekompetencji kibiców w wystawianiu opinii. W 2017 roku zdecydowana większość tej strony oponowała za jego transferem do Barcy i nikt wtedy nie przejmował się, że płacą za niego kilkadziesiąt MLN € za dużo. 2 lata później ci sami eksperci cieszyli się z wysłania go do Bayernu, które nie mogło służyć niczemu innemu niż spadkowi jego wartości rynkowej, bo nie da się znaleźć innego zastosowania w wypożyczeniu piłkarza, na którego wcześniej lekką ręką wywaliło się kilkaset MLN, tylko dlatego że rozegrał słabszy sezon (który liczbowo byłby 5 lat później uznawany za bardzo dobry) i co więcej do zespołu z czołówki, który nie jest na tyle głupi, aby ogrywać innemu klubowi cudzego piłkarza. Najśmieszniejsze, iż poczyniono to wszystko dla zrobienia miejsca w składzie Antoine'owi Griezmannowi, który będąc później wielce hejtowanym, wykręcił w drugim sezonie liczby, których powtórzenie 2 lata później w Atletico, było nazywane przez niektórych jego życiową formą oraz Neymarowi, którego powrót, jeśli doszedłby do skutku, zapewne doprowadziłby do bankructwa Klubu w trakcie covidu, a przynajmniej znacząco utrudnił kwestię późniejszych rejestracji, bo trzymanie w składzie kolejnego zawodnika z kontraktem na zarobki rzędu kilkudziesięciu MLN €, byłoby dla Klubu fatalne w skutkach.
Serio, dożywotnie panowanie Bartomeu w Barcelonie przyniosłoby mniej szkód, niż gdyby zebraną kapitułę "kibiców" z la bamby dopuścić do chociaż jednodniowej kadencji na stanowiskach decyzyjnych w FC Barcelonie.
@don'T.R.I.P.e Tyle, że Raphinha nie stał się żadnym innym piłkarzem za Flicka, bo cały 2024 ma znakomity i już na wiosnę za Xaviego pokazywał wysoką formę, przykładowo carry'ując Blaugranę w meczach z PSG. W kontekście Lewego także bardzo wiele pozwalało sądzić, że przyjście do Klubu trenera, pod którym Robert rozegrał najlepsze lata swojej kariery, przyniesie poprawę jego poziomu, szczególnie że wyraźnym powodem jego spadku była jakość treningów w Barcelonie, która wpłynęła na niego po przejechaniu jesieni na formie z Monachium.
Ponadto mało eleganckie jest życzenie piłkarzowi końca kariery, wysyłając go do państwa, którego promowanie może wywoływać dysonans moralny ze względu na łamanie w nim praw człowieka, tylko po to aby później krytykować piłkarzy bez ambicji sportowej, sprzedających się szejkom za petrodolary.
0
@Bzyczekk raz, że każdego mierzymy jego miarą i nie dziwne jest, że jak gwiazdy które przyzwyczaiły do pewnego poziomu i reprezentują jego ułamek otrzymują krytykę. Czym innym jest Mingueza, którego wyciąga się z rezerw czy tam akademii i wrzuca na głęboką wodę, a czym innym jest Busquets z końca kariery, który defensywnie prezentował już poziom pokroju kombinacji De Jonga z Romeu. Swoją drogą to straszna deflacja - Busiemu zarzucało się wiele, że jest wolny, słaby w obronie, zwalnia akcje, ale nikt mu nie zabierał tego że umie rozgrywać. I znów - kontekst. Busquets już był stary, już wiadomo było że odejdzie w niedalekiej przyszłości, kasował hajs w erze finansowego bagna itd. Ludzie chcieli, żeby odszedł, bo i tak zaraz by odszedł. Grać już nie miał z kim, a kogoś ogrywać tam też trzeba było zacząć. A Messi? Jak zrobił wiele do klubu, to jego odejście w gruncie rzeczy było błogosławieństwem. Bo kiedyś trzeba przejść w erę post-Messiego. Coutinho? Ta sama historia co Roque. Tylko problem w tym, że to nie kibice zrobili transfer i jednego i drugiego do klubu. Wniosek w tym, że nie tylko kibice widzieli w tym potencjał początkowo i przestali go widzieć po przyjściu do klubu. Więc nie zwalaj na to, że Rambla to czy tamto, jak zarząd podjął działania identyczne z opiniami kibiców. Wniosek z tego, że kompetencje kibiców pokrywały się w dużej mierze z kompetencjami zarządu.
A Koeman? Gadki o kontuzjach nie kupuję, bo te kontuzje ciągną się do dziś i ani Xavi, ani Flick nie spadli na 9-te miejsce w tabeli. Swoją drogą, jeszcze w tym samym sezonie Xavi wyciągnął ten sam skład na 2. miejsce. Koeman nie miał Aubameyanga i Torresa, ale na jego życzenie przychodzili Luuk i Depay. Lewy i Kounde byliby argumentem, gdyby Xavi wszedł do klubu po sezonie. Ale Xavi wszedł to klubu w listopadzie, czy grudniu i sprzątał po Koemanie tym co miał. Pedri? Pedri wypadł w kwietniu '22 na 2 miesiące. Pod Xavim. W następnym sezonie wypadł na 3 miechy zresztą. Na marginesie, z tej kontuzji za Koemana wrócił 10 stycznia, czyli już Xavi go nie miał przez 2,5 miesiąca od początku i potem jeszcze wypadł Xaviemu na koniec sezonu.
Generalnie próbujesz na kibiców zwalić winę za działania czy to zarządu, czy to sztabów. Ile było geniuszy ściąganych do Barcelony na życzenie trenerów? LDJ, Depay, Ferran, to tak z brzegu. To nie są transfery robione przez kibiców.
A ci ostatni - 50/50. Tak samo często rację mają, jak jej nie mają. Tylko efektywnie kibice nie mają wpływu na 95% rzeczywistych decyzji klubu. A mimo to w znacznym stopniu pokrywają się myśli klubu i myśli kibiców. Wniosek? Kto wie, może brakuje researchu z obu stron. Może w klubie jest taki gnój, że niszczy każdego kto do niego wejdzie i stąd z perspektywy czasu wszyscy zawsze się mylą. Kto wie. Ale jednostronne zwalanie, że ci są zawsze w błędzie, a tamci nie to po prostu debilizm i tyle.
0
@brd42 Ronald Koeman po sezonie z wygranym Pucharem Króla stracił dwóch najlepszych napastników w drużynie. Sorry, ale nie powiesz mi, że Holender miał komfortową sytuację, kiedy wymieniono mu Messiego z Griezmannem na Luuka de Jonga, który do Barcy trafił z konieczności załatania dziury po Francuzie i kontuzjowanym Braithwaite'cie. Tylko i wyłącznie jego zasługą jest to, że gdyby nie sytuacja finansowa to powinien zostać wykupiony z Sevilli, ponieważ sprawdził się lepiej od będącego transferem dla kibiców Depayem. Już na dobry rok przed podpisaniem Memphisa był duży hype na jego przyjście, szczególnie w wyniku wygasającego kontraktu z Olympique'iem. Wystarczy, że przejrzysz komentarze pod artykułami sprzed 3-4 lat, które zapowiadały jego przybycie, a zobaczysz jak wysokie panowało tu wówczas poparcie dla jego transferu. Ciekawe, że to początkowo wyśmiewany Luuk, którego wypożyczenie było wynikiem działań zarządu związanych z redukcją płaconych pensji, okazał się przydatniejszym piłkarzem i to jego dobrze się dziś wspomina.
Pedri grał w tamtym sezonie 3 miesiące i właśnie na ten etap z początku 2022 roku, przypada jedyny okres dobrej gry za Xaviego w tamtych rozgrywkach. Wcześniej wyniki kompletnie nie różniły się od tych osiąganych za Holendra, a po marcu, kiedy Xavi zajechał kadrę przez brak rotacji, rozpoczęło się męczenie buły do końca sezonu, podczas którego zaprzepaszczono okazję na występ w Superpucharze Europy przeciwko Realowi. Czym niby tamten sezon byłby gorszy, gdyby okazano szacunek Ronaldowi Koemanowi i pozwolono na kontynuowanie pracy do końca sezonu?
Hejt na Busiego jest idealnym przykładem życzeniowego myślenia kibiców, za którym nie idzie jakiekolwiek planowanie. Ludzie chcieli, żeby odszedł, pomimo braku w składzie odpowiedniej dla niego alternatywy i cieszyliby się z tego nawet, gdyby był ostatnim pomocnikiem w klubie. Czas pokazał, że Kapitan powinien zostać do czasu znalezienia jego następcy, bo w minionym sezonie graliśmy z gorszymi od 35-letniego emeryta Frenkiem i Romeu, a w obecnym po kontuzji 17-latka, który z przymusu został graczem wyjściowej XI, nie mamy w drużynie jakiegokolwiek ŚPD.
Nie zwalam winy za działania zarządu na kibiców, bo nie mamy bezpośredniego wpływu na prowadzenie Klubu, jednak zauważam, że śmieszne jest zgrywanie po czasie wielce oświeconych, skoro w momencie podejmowania złych decyzji w pełni się je popierało. Pomimo mojej wielkiej sympatii do Joana Laporty, muszę uczciwie stwierdzić, że jest populistą, a Bartomeu był jeszcze większym i obydwaj w swoich czynach zwracają dużą uwagę na opinię publiczną. Sama la bamba jest zbyt mała, aby być znaczącą dla czegokolwiek większego, ale powtarzające się opinie nadchodzące od "kibiców" z całego świata, które najczęściej przyjmują formę hejtu, mają pośredni wpływ na działania ludzi zarządzających Klubem.
0
@Bzyczekk nie twierdzę, że Koeman miał komfortową sytuację, natomiast nie uważam, żeby Xavi tą sytuację miał lepszą, przynajmniej w sezonie w którym wchodził za Koemana. Oczywistym jest, że strata Messiego dla żadnego trenera nie będzie łatwa, z tym chyba nikt nie dyskutuje. O których też mówimy wynikach? Bo do zwolnienia Koeman 4 wygrane, 4 remisy i 3 porażki, po nim wszedł Barjuan, który zrobił 2 remisy i dalej Xavi 4 wygrane, 3 remisy, 1 porażka do powrotu Pedriego, 9 wygranych, 1 remis, 1 porażka z Pedrim i 5 zwycięstw, 1 remis, 2 porażki znów bez Pedriego. Sumarycznie: 9W/4R/5P bez Pedriego i 9W/1R/1P z Pedrim, czyli nawet w meczach bez Pedriego, Xavi miał lepszy stosunek zwycięstw w tamtym sezonie niż Koeman - Holender zdobył 16 na 33 (48%) pkt., a Xavi bez Pedriego 31 na 54 (57%). Czyli tłumaczenie wszystkiego Pedrim chyba nie do końca tu działa. Oczywiście, wyraźnie lepiej szło Xaviemu, jak Pedri był, temu nie zaprzeczam, ale bez niego nie szło mu tak samo słabo.
Aczkolwiek Xavi przewalił dwa puchary, to fakt.
Ale to też nie jest tak, że Xavi miał od razu nie wiadomo jaką ofensywę, pierwsze kilka nazwisk z wyjściowych składów: Abde, Jutgla, Akhomach, w dużej liczbie spotkań na skrzydle grał Gavi.
Ale nie będę się tu spierał, dla mnie Koeman i Xavi byli po jednych pieniądzach i zostawienie w klubie Koemana tylko opóźniłoby jego odejście. I Koeman i Xavi mieli tak naprawdę po jednej taktyce, której się kurczowo trzymali i zero pomysłu na to jak reagować, jak nie idzie.
"Czym niby tamten sezon byłby gorszy, gdyby okazano szacunek Ronaldowi Koemanowi i pozwolono na kontynuowanie pracy do końca sezonu?" - a jaką masz pewność, że Koeman wróciłby na pozycję wicemistrza? Dla mnie to właśnie to brzmi, jak myślenie życzeniowe.
"Hejt na Busiego jest idealnym przykładem życzeniowego myślenia kibiców, za którym nie idzie jakiekolwiek planowanie. Ludzie chcieli, żeby odszedł, pomimo braku w składzie odpowiedniej dla niego alternatywy i cieszyliby się z tego nawet, gdyby był ostatnim pomocnikiem w klubie." - czy tutaj czasem kibice nie "planowali" Kimmicha w miejsce Busquetsa? Bo jestem niemal pewien, że jeszcze jak Busi grał to padały nazwiska następców. A skończyło się, że Busquets odszedł na własnych warunkach nie specjalnie zostawiając klubowi dużego pola do manewru.
"Nie zwalam winy za działania zarządu na kibiców, bo nie mamy bezpośredniego wpływu na prowadzenie Klubu, jednak zauważam, że śmieszne jest zgrywanie po czasie wielce oświeconych, skoro w momencie podejmowania złych decyzji w pełni się je popierało." - tak jak autor oryginalnego posta zgrywa wielce oświeconego w sprawie Raphinhi? Bo ja właśnie z tym mam problem. Inna sprawa, że w momencie podejmowania tych "złych" decyzji, w czasie ich podejmowania one niekoniecznie musiały być złe. My z perspektywy czasu wiemy, że były, ale wtedy to z czym musieli pracować? Trener po 10 kolejkach ma trend spadkowy, a sezon wcześniej zajął 3 miejsce w lidze i wygrał... CdR. Zatrudniony po Setienie, z nadzieją że będzie walczył o puchary, po roku i 2 miesiącach oczekiwań nie spełniał. Na marginesie Setien spędził w tym klubie połowę tego czasu, co Koeman, ale po nim nikt specjalnie nie płacze. Podobnie w kwestiach finansowych - Bartomeu porozdawał jakieś chore kontrakty, wchodzi Laporta w '21 i okazuje się że klub jest na skraju bankructwa. I co ma zrobić, musi się pozbyć obciążeń. I kibice widzą to samo i decydują na podstawie z grubsza tych samych informacji, dochodząc do tych samych wniosków. Możemy teraz mówić, że decyzje były złe, pytanie, czy te decyzje nie są łańcuchem jedynych dostępnych opcji. Nie masz kasy? Sprzedajesz gwiazdy. Sprzedałeś gwiazdy? Musisz radzić sobie bez nich. Trener nie radzi sobie bez gwiazd? To trzeba znaleźć takiego co sobie poradzi. Naturalna kolej rzeczy.
"...powtarzające się opinie nadchodzące od "kibiców" z całego świata, które najczęściej przyjmują formę hejtu, mają pośredni wpływ na działania ludzi zarządzających Klubem." - przez dwadzieścia lat widziałem jak to działa tylko w dwóch przypadkach - jak trzeba wywalić trenera, albo jak trzeba wywalić zarząd. Nie kojarzę - i jeśli taki jest to chętnie się zapoznam - przypadku piłkarza, przynajmniej z Barcelony, który pod wpływem kibiców spakował by walizki i odszedł z klubu. A paru już takich mogło być - Dembele, Frenkie, Braithwaite. I rzeczywistość pokazuje, że jak sami nie będą chcieli, to ani żadne sabotaże ze strony zarządu, ani kibicowski hejt ich stamtąd nie ruszą.
1
@Comentateiro To też nauka dla Xaviego, że najlepszy technicznie zawodnik, gdy nie ma siły i już nie może znaleźć oddechu w płucach... to jego technika i założenia taktyczne idą się ....