- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 752 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
8
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
80 odpowiedzi
Arkon
5
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
Roobo
14
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 752 Culés
0
Przechodziliście covida? Jak leczyliscie?
1
@halfnolife Przechodziłem. Leczyłem tak, że czekałem na kwarantannie aż sam minie (z tym, że to tak pół bezobjawowo)
0
@Kgorecki2500 Ja to mam od 4 lat już covid, nieustannie bezobjawowego, nie chce się dać przyłapać skurczybyk
2
@Kgorecki2500 Do tej pory nie mogę wyjść z podziwu jak ludzie wierzyli w te bzdury, że są chorzy ale bezobjawowo.
4
@halfnolife Tak samo jak grypę ;p
0
@halfnolife Nic nie leczyłem, samo se poszło. O ile to był covid, brak węchu i smaku jedynie.
18
@Stinger_ Choroby mogą nie dać objawów. Niesłychane, że można kwestionować podstawową wiedzę medyczną.
8
@Comentateiro Covid od zawsze był pożywką dla foliarzy.
6
@halfnolife Bardzo mocno, skończyło się na wezwaniu ratowników. Gorączka oscylująca w okolicach 40 stopni, brak węchu, smaku i ból głowy jakiego w życiu nie miałem. Jak na termometrze miałem 40,2 pomimo pożarcia 4 tabletek to nie było wyjścia. A stary nie jestem, sporty uprawiam :)
0
@Stinger_ W sensie... no ja kompletnie, kompletnie nic nie czułem w smaku a nigdy tak nie miałem więc coś chyba na rzeczy było :)
2
@Comentateiro Ja nic nie kwestionuję ale jeśli nie mam żadnych objawów, nic mi nie jest to nie udaję chorego tylko dlatego, że ktoś mówi, że jestem chory bezobjawowo i mam siedzieć na kwarantannie.
0
@halfnolife przechodziłem z żoną w jednym czasie.
Normalnie jak przy grypie tylko jeszcze inhalacje sobie robiłem dodatkowo. Pamiętam 3 tyg w domu i poleciałem całego Harego Pottera na HBO max.
0
@Kgorecki2500 Ja nie mówię, że COVID-a nie (ma) było tylko mówię, że jeśli ktoś nie ma żadnych objawów i nic mu nie jest to jest zdrowy, a nie chory bezobjawowo.
9
@Stinger_ Nie o tym mowa. Jeśli nie masz objawów a jesteś chory, to jesteś chory. na to na co zachorowałeś.
Choroba przechodzona bezobjawowo, może być niebezpieczna dla kogoś innego, zatem tu nie chodzi udawanie (które nie jest udawaniem), tylko o odpowiedzialność wobec innych, czego oszalała część LR nigdy nie rozumiała.
7
@Stinger_ Ale ty rozumiesz że chorując bezobjawowo nadal możesz zarażać innych? A inni wcale nie muszą też chorować bezobjawowo i może się to skończyć nawet tragicznie?
2
@Comentateiro @Hindus Idąc tym tropem to non stop byśmy musieli się leczyć, robić testy i ciągle siedzieć w domu bo przecież nigdy nie wiemy kiedy chorujemy bez objawowo więc możemy zarażać.
Mam nadzieję, że wy co dzień rano robicie sobie testy zanim wyjdziecie z domu żeby innych nie po zarażać?
3
@Stinger_ To ostatnie pytanie skąd Ci wypadło? To nie jest rozmowa o nas, tylko faktach medycznych. Nie rozumiem tego emocjonalnego podejścia do neutralnej wiedzy. Strasznie drażliwy jesteś.
0
@Comentateiro Pewnie dlatego zapytał, bo pisałeś o odpowiedzialności za innych. Skąd wiesz, że właśnie teraz nie przechodzisz bezobjawowo covida? Może właśnie dzisiaj kogoś zaraziłeś.
0
@Barcanajlepszyteam Czy to festiwal głupich pytań?
Po co mi zadajesz to pytanie, nie o tym jest rozmowa.
4
@Comentateiro Po prostu zapytałem czy robicie takie testy bo wiedza medyczna to jedno, a to co jest to drugie i jeśli ktoś mówił, że jestem chory bezobjawowo i mam siedzieć w domu, a teraz wszyscy to olali i nikt już nikogo nie zmusza do siedzenia w domu to chyba coś tutaj nie tak. Już takie zarażanie nie kończy się tragicznie?
I właśnie, skoro można chorować bezobjawowo to nigdy nie wiemy kiedy chorujemy więc należy codziennie to sprawdzać czyż nie?
0
@halfnolife
Przechodziłem. Najpierw zachorowała żona, a po kilku dniach ja. U mnie zaczęło się od bólu nóg, mięśni, a potem doszła gorączka, zatkany nos i katar. Przez pierwszy dzień czułem się strasznie, później było lepiej, ale najgorsze, że ten potworny ból nóg i mięśni został ze mną na około 4 miesiące. Przez bite cztery miechy ból nóg nie odpuszczał ani na sekundę. Okropna rzecz.
1
@halfnolife Trzy razy, dwa pierwsze mocno mnie dopadł (2 razy 14 dni z życia wyjęte), trzeci raz lekko przeszedłem w kilka dni
1
@Stinger_ tu raczej chodziło o to, że na większość istniejących chorób ludzie są, jako-tako, uodpornieni. Na Covid który, zwłaszcza w pierwszych fazach, był bardzo zaraźliwy, takiej zbiorowej odporności nie było. Szpitale były przepełnione a sprzętu brakowało. Dla tego też i nie dziwne, że środki ostrożności wtedy były też inne, niż w przypadku takiej choćby grypy, wliczając to częstsze i niekiedy obowiązkowe testy.
Inna sprawa, że nawet dziś, jeśli wiesz, że jesteś zarażony jakąś chorobą zakaźną, a czujesz się dobrze, to twoim społecznym obowiązkiem jest się odizolować od innych. Nigdy nie wiesz, czy osoba którą zarazisz nie będzie miała z tego powodu większych problemów.
0
@Stinger_ Jakie pytanie, taką dostaniesz odpowiedź.
Tak, należy sprawdzać codziennie czy nie chorujesz bezobjawowo na 5 tysięcy możliwych chorób. Każdy z 40 mln Polaków, powinien mieć gwardię przyboczną lekarzy, którzy wykonają mu 5 tys. testów przed wyjściem z pracy.
0
@halfnolife
Ja nie. (chyba?)
Wystarczyło nie chodzić do lasu, nosić maseczkę (nawet taką zrobioną z firanki, bo policja się nie czepiała) i nie zapraszać nikogo do domu. Starałem się też chodzić na ulicy minimum 2-3 metry dalej od innych ludzi.
Do tego minimum trzy butelki środka sanityzującego w kieszeni.
0
@Stinger_ wytłumaczę Ci to tak . Znajomy pracuje w zakładzie około 10 osób. Jego żona miała pełne objawy a on nic . Szef uznał że może przychodzić do pracy bo jest zdrowy tyle że po około 4-5 dniach wszyscy w tym zakładzie zachorowali i niestety babeczka 43 lata zmarła. Dla młodych silnych osób ten covid to pryszcz ale jak ktoś miał inne schorzenia to już tak kolorowo nie było
0
@Comentateiro W sumie nie musiałem pytać, bo wiadomo, że nie robiłeś testu, więc nie wiesz, czy przechodzisz bezobjawowo covida czy nie. Może kogoś zaraziłeś i naraziłeś na ciężki przebieg choroby, a nawet o tym nie wiesz. Gdzie więc ta odpowiedzialność za innych, o której pisałeś?
4
@Stinger_ A jesli masz raka we wstępnej fazie wzrostu, ale nie masz jeszcze wyraźnych objawów (to wręcz charakterystyczne, że duża część (?) nowotworów nie ujawnia się, póki nie jest już za późno, aby coś z nimi zrobić) to masz tego raka czy jesteś zdrowy i generalnie nie podejmujesz się operacji, bo jesteś zdrów?
Zanim powiesz, że przykład zły, to odpowiadam: przykład jest nieistotny, ja ustalam tylko wspólną (pomiędzy Tobą i mną) definicję słowa chory i zdrowy. Według Twojej definicji mam wrażenie, że uznałbyś się za zdrowego człowieka.
1
@Ls0811 Teraz też macie tam takie środki ostrożności czy po prostu Covid "minął" i już nikt tego nie sprawdza?
Jeszcze raz mówię - nauka nauką ale teraz wszyscy mają to gdzieś i takie są fakty. Poza tym wystarczy iść do pracy, sklepu, galerii czy gdziekolwiek indziej i akurat teraz ludzi z jakimiś objawami typu kaszel, katar itp. jest dosyć dużo. Skąd mam wiedzieć, że pozostali mnie nie zarażają mimo że nie wyglądają na chorych? Nie popadajmy ze skrajności w skrajność bo zaraz będziemy siedzieli zamknięci w domu.
0
@halfnolife Mi pomogła whisky.
Jak ręką odjął. I leczenie przyjemne wbrew temu co mówią.
1
@Jacob94 Powiem inaczej - może źle się wyraziłem na samym początku ale jeśli nie mam żadnych objawów i nic mi nie jest (już mniejsza o rodzaj choroby choć Twój przykład jednak dziwny bo nowotworem nie da się zarazić ) to wybacz ale nie będę siedział w domu, "udawał" chorego i myślał, że po zarażam innych bo musiałbym całe życie przesiedzieć w piwnicy albo badać się co godzinę.
Poza tym w tym momencie jestem zdrowy - ok, nie mam żadnych objawów (jak kto woli) jakiejkolwiek choroby - dlaczego od razu mam zakładać, że mam nowotwór? Oczywiście mogę go nie mieć albo mieć na tak wczesnym etapie, że nawet ciężko to zdiagnozować ale jeśli zaczniemy tak myśleć to poszalejemy, a zamieszkać będziemy musieli w szpitalu.
0
@Barcanajlepszyteam Czyli dalej nie rozumiesz. Niesłychane, że w takiej prostej do zrozumienia rozmowie, można napisać takie brednie, jak Ty w ostatnim wpisie do mnie.
Tłumaczę: bezmyślność Twojego rozumowania (a raczej przeciwieństwa tego, bo tu nie widać udziału rozumu) polega na tym, że zalecasz 40 mln testów na Covid, codziennie 1 dla każdego Polaka. I tak codziennie.
Czy teraz Twoja głowa rozumie jak niewykonalne jest to zadanie?
Czy Twoja głowa odróżnia to od sytuacji, gdy wiemy o covidzie, który przechodzimy i dlatego decydujemy się nie narażać innych?
0
@Comentateiro Już się zagotowałeś i próbujesz atakować personalnie? ;) Pytanie było skierowane tylko do Ciebie. Skoro czujesz taką odpowiedzialność za innych, to sam możesz na własną rękę zrobić test, żeby mieć pewność, że nie masz bezobjawowego covida. Nie trzeba takich testów robić 40mln Polaków, bo temat przestał być medialny i większość z nich ma to gdzieś.
A co do nie narażania innych, gdy już wiemy o chorobie (objawowej albo i nie), to rozumiem, że Ty zawsze się do tego stosujesz? Gdy np masz katar albo kaszel, to zostajesz w domu, albo nosisz maskę, żeby nie zarazić innych?
1
@Stinger_ Ja chciałem tylko obronić termin "chory bezobjawowo", metody Twojego postępowania czy innych mnie nie interesującą. Nie mogę i nie chcę odpowiadać za obcych ludzi.
Nowotwory to też choroby. Są wpisane do katalogu chorób. Użyłem tego przykładu nie ze względu na różnice/podobieństwa w inkubacji czy transmisji ale tylko w celu ustalenie definicji słowa "chory", "zdrowy" i "chory bezobjawowo". Ponieważ wszyscy sobie zdajemy sprawę (nawet laicy jak ja) z zagrożenia związanymi z nowotworami sądziłem, że jaskrawość tego przykładu przemówi do wyobraźni, że słowa "zdrowy" i "chory" chyba nie wyczerpują ilości terminów, jakimi powinniśmy się posługiwać w chorobach, obojętnie jakich. Powaga sytuacji w przykładu utajonej choroby nowotworowej powinna być tu wyjątkowo widoczna. A w sumie tym bardziej w chorobach zakaźnych, bo to je możemy komuś przekazać. To że masz nowotwór ukryty to tylko może popsuć Twoje życie i nie musisz się przejmować losem nikogo innego. Inna strona medalu jest taka, że mają większą śmiertelność.
Dobrej nocy :) I pamiętajcie moi drodzy o okresowych badaniach. Możecie uratować w ten sposób jedyne życie, jakie posiadacie.
0
@Barcanajlepszyteam Ja pierdo*ę człowieku. Idź spać.
0
@Comentateiro ;) Katar i kaszel to mogą być objawy covidu, prawda? Mając np kaszel, powinieneś zrobić test, bo może masz covida i to nawet z objawami. Z Twojej odpowiedzi wnioskuję jednak, że masz na to wywalone i wtedy odpowiedzialność za innych się nie liczy.
Dzisiejszej nocy jest mecz Argentyny, także jeszcze się nie wybieram do spania, ale Tobie też życzę dobrej nocy :)
0
@Stinger_ Chyba się nie zrozumieliśmy.. Mi chodzi o to że jak wykryli ci covida, a ty nie masz żadnych objawów to nie znaczy że tego covida nie masz. Napisałeś "Do tej pory nie mogę wyjść z podziwu jak ludzie wierzyli w te bzdury, że są chorzy ale bezobjawowo." czyli powiedziałeś dosłownie że nie da się chorować bezobjawowo, a ty teraz przekręcasz to jakoby ja bym pisał że powinieneś robić testy codziennie. Tymczasem mi chodzi o to że jak już wykryją ci covida to znaczy że go masz, niezależnie czy masz te objawy czy nie.
0
@Hindus Dla mnie jeśli nie mam żadnych objawów to znaczy, że jestem zdrowy - ok, mogę chorować bezobjawowo ale tego nie wiem więc uważam się za zdrowego człowieka, a żeby się dowiedzieć to trzeba by było robić codziennie testy dlatego o nich napisałem.
Jak kto woli ale ja nie będę nazywał siebie człowiekiem chorym bezobjawowo jeśli nic mi nie dolega. Wolę określenie - zdrowy.