- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 732 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
1
Tak z ciekawości czy przekraczacie drugi próg podatkowy i na kogo będziecie chcieli głosować w... » Czytaj dalej
78 odpowiedzi
Arkon
8
Kiedyś dzisiejsza para fazy play off pewnie by nawet nie grała na mundialu. 32 drużyny grające... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Popitek12
12
A co jeśli wy nie istniejecie? Co jeśli jesteście tylko wytworem mojej wyobraźni? Co jeśli... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 732 Culés
0
Największe nadzieje kibiców, trenerów i działaczy już teraz koncentrują się wokół osoby Andreasa Wellingera, który dwukrotnie zajmował dotąd drugie miejsce w klasyfikacji końcowej niemiecko-austriackiej (w sezonie 2017/18 i 2023/24). 29-latek przyznał, że gdyby udało mu się wygrać TCS, ceniłby ten sukces bardziej niż olimpijskie złoto z Pjongczangu.
Niemcy zaczynają mieć obsesję na punkcie TCS. Nic dziwnego skoro po raz ostatni TCS Niemcy wygrali w 2002 roku. A od tego czasu wszystkie znaczące się nacje wygrały ten turniej, nawet Finowie:)
1
@Criss18Barca "Nawet Finowie"
A co w tym dziwnego? Przecież mieli wtedy Janne Ahonena.
Gdyby TCS wygrali dziś to byłbym bardzo zaskoczony ale wtedy było to coś zupełnie normalnego i nikt nie wyobrażał sobie brak mocnej Finlandii.
Nie wiem odkąd oglądasz skoki narciarskie ale chyba nie za długo skoro piszesz takie coś.
3
@Criss18Barca To zloto olimpijskie z Pjongjangu ukradzione Stefkowi Huli/Stochowi...
0
@Ptasior Akurat Andreas Wellinger w Pjongczang był w świetnej formie - na dużej przecież do końca bił się o złoto z Kamilem Stochem ostatecznie nie wiele przegrywając, a w drużynowym patrząc na wyniki indywidualne był lepszy od Kamila Stocha.
Jedynie Daniel Andre Tande był lepszy od Niemca.
Oczywiście na normalnej był niezły cyrk i moim zdaniem w drugiej serii patrząc na przeliczniki wszystko wyglądało inaczej bo nie wierzę, że Stefan Hula miał tak silny podmuch wiatru i nawet na podium nie stanął skoro był wtedy w świetnej formie i miał dużą przewagę po pierwszej serii. Tam albo przeliczniki zwariowały ale poszedł niezły kant.