La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 940 Culés

3

Czy próbowaliście kiedyś psychodelików? Na zachodzie są ponownie wprowadzane badania dot. leczenia depresji przy ich użyciu, po zakazaniu w latach 60.
Jeśli nie, co o nich sądzicie? Stygmatyzujecie je i uważacie za dzieło szatana? :D Pytam, bo niestety wiele osób które nie miały z nimi do czynienia ma taki stosunek, lata wyparcia niestety podziałały gdy są traktowane jak największe zło :)

1

@dejwidn nie wiem w sumie co to, ale jeśli zakazali a teraz nagle okażą się cudownym lekiem to raczej wiadomo kto na tym zarobi

2

@dejwidn cóż, propaganda z lat 60-70 z usa za czasów nixona i jego poprzednika skutecznie ludzi od tych substancji odciągnęła i zostały przedstawione w bardzo złym świetle, tymczasem są to święte substancje lecznicze na poziomie ducha i nie tylko, na szczęście im więcej czasu upływa tym bardziej psychodeliki zyskują aprobatę ludzką, leczy to ludzi z depresji, nerwic i innych chorób układu nerwowego, świetna sprawa warta zagłębienia

na pewno nie są to substancje do użytku rekreacyjnego choć to zależy też od dawki, takie lsd w małych dawkach może być fajne na kluby ale wziąć równowartość lsd w postaci grzybów to xD niby podobny profil działania, ale działają jednak troche inaczej

5

@dejwidn Piękna sprawa, grzybków nie próbowałem ale lsd sobie lubię wrzucić raz na kilka miesięcy. To jakie rzeczy jest wtedy w stanie wytworzyć mózg jest po prostu niesamowite i nie do opisania. Czujesz jakbyś odkrył wszystkie tajemnice tego świata. Zamiast wizuali piękniejsza jest właśnie umysłowa podróż w głąb wszechświata, myślę że każdy powinien tego spróbować chociaż raz w życiu

I raczej od pewnego czasu wolę sobie wrzucić sam w chacie na rozkminke(ok.100-150mikro), ale tripy w kilka osób też są cudowne o ile oczywiście ktoś nie złapie bad tripa, a też się zdarzało xD Dużo fajnych historii z tego wychodziło. Raz pamiętam ziomkowi daliśmy rutinoscorbin na zbicie fazki, typ zjadł całą tabliczkę i literalnie zrobił się cały żółty niczym cytryna. Do dziś nie wiem czy to sobie wkrecilismy czy naprawdę od tej witaminy C tak zmienił kolor XDD

A i jeszcze mogę polecić książkę 'czy psychodeliki uratują świat' Macieja Lorenca. Jest to książka w formie pytań i odpowiedzi różnego rodzaju psychologów, psychiatrów itp, w której poruszany jest wpływ psychodelików na osoby uzależnione czy zaburzone psychicznie

2

@BulaKG również uważam że każdy powinien tego spróbować choć raz w życiu, świat byłby piękniejszy :)

2

@dejwidn powoli się przymierzam do większej dawki grzybów aby zadać sobie kilka pytań które mnie nurtują (nie w celach rekreacyjnych aczkolwiek liczę na miłe wspomnienia:D). Raz w życiu spróbowałem ale to było chyba coś około 0,8g. Po prostu piałem cały czas z kolegą aż brzuchy nas bolały. Słoneczny dzień na działce.
Powiedziałem sobie też wtedy że "od dzisiaj nie piję alkoholu". Mimo że na kacu mówiłem tak miliony razy to od tamtego dnia rzeczywiście nie miałem kropli alko w ustach. Minęło pół roku ale jakoś wewnętrznie czuję że na serio już nigdy się nie napiję, nie potrafię tego wytłumaczyć i nie wiem czy to w ogóle ma związek z przyjęciem tych grzybów. Może mój mózg sobie tak wkręcił i otworzył jakąś szufladę? Nie wiem ale cieszę się że nie piję. Dzięki temu też nie palę fajek bo po nie sięgałem zawsze do alkoholu. Zdarzało mi się od tamtej pory jeszcze jarać brokuła (tego najciężej mi się pozbyć z życia całkowicie) ale też czuję że się od tego oddalam bez jakiegoś bólu. Jedynie jak ktoś poczęstuje ale takich okazji mam bardzo mało i w ogóle nie myślę o tym żeby się zjarać. Nawet mi się nie chce szczerze mówiąc.
Ogólnie polecam wszystkim życie na trzeźwo.

1

@qbsonFCBarca Tez kwestia wpływu na wenę twórczą jest mega ciekawa. Kumpela będąc na ASP często stosowała mikrodozowanie w celu właśnie zwiększenia swojej kreatywności. Poza tym wielu świetnych artystów propagowało stosowanie psychodelików - np Huxley na łożu śmierci sam poprosil o dawkę lsd

3

@BulaKG @qbsonFCBarca @ranger3120 @tbas

Dla mnie osobiście doświadczenia z psychodelikami były jednymi z najważniejszych przeżyć w życiu i piszę to całkowicie poważnie. Po spróbowaniu DMT(dokładniej czangi) przestałem być ateistą. Nie utożsamiam się z żadną religią, po prostu wierzę w siłę wyższą, stwórcę, jak zwał tak zwał :) Doświadczenia tam są nie do opisania, świat już nigdy nie będzie taki sam.
Kiedyś mógłbym uważać siebie za wariata opowiadając takie rzeczy i tak można stwierdzić słuchając tego z boku, ale nie da się tego opisać inaczej komuś, kto nie miał z tym do czynienia.
Po LSD zresztą było podobnie, poczucie zjednoczenia z całym światem i wszechświatem, no niesamowite doświadczenia. Nie uważam tych substancji za narkotyki a za coś więcej, pewnego rodzaju lekarstwo na wybudzenie z letargu.
O DMT to nawet nie wspominam bo to jak zakazany owoc i wręcz czuję, że nie powinienem tego robić i doświadczać tego za życia :)

1

@dejwidn :) No skoro baniak działa całkowicie inaczej i czujesz ze lewitujesz, to czy to jest zdrowe :)))))

3

@dejwidn Changi nigdy nie miałem dostępnej, zazdroszczę. Czytałem tylko że w ciągu minuty możesz kilka razy przeżyć swoją śmierć i to jest tak potężne że lepiej mieć kogoś do pilnowania obok siebie. Moim życiowym celem jest wyruszenie gdzieś do jakiegoś Peru i spróbowanie rytualnie ayuahuasci

1

@BulaKG to ciekawe jak musi wyglądać faza po szałwii, przecież niby faza po tym trwa kilkanaście minut ale w umyślę osoby jej spożywającej to pewnie całą wieczność i zostaje się zmielony i przeżuty przez substancje :D

3

@ranger3120 Myślę że powinniśmy pomyśleć nad kącikiem oświeconych ćpunów la bambli. Jakieś tam codzienne posty o pozytywnym wpływie danego narkotyku, propagowanie swiadomego stosowania, szybkie bliczki na pomoc w ogarnięciu itp XD

1

@tbas jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci którzy nie mają z tematem kompletnie nic do czynienia :)

1

@dejwidn DMT też bardzo chciałbym spróbować. Z tego co czytałem i relacji ludzi - to next level.

1

@BulaKG Generalnie jest ekspresowo, to prawda. Całość trwa maksymalnie 15 minut po czym następuje całkowita trzeźwość :) Na pierwszy raz zaufana osoba obok jak najbardziej, choć trip jest na zamkniętych oczach więc to nie tak, że zaraz przykładowo wyskoczysz z okna nie wiedząc co się dzieje :D Na otwartych oczywiście też można, ale nie będzie to tak duchowe przeżycie a kosmiczny wizual. Z czangą jest też tak, że niestety nie za każdym razem udaje się przebić, jest kapryśna ale może to i dobrze bo to nie zabawa a coś bardzo poważnego :)

2

@BulaKG pod tym kątem też właśnie chciałem zarzucić bo sam robię muzykę. Chciałbym doświadczyć dźwięków bardziej namacalnie ale trochę się tego boję... Potrafię się rozklejać słuchając czegoś w zaciszu domowym a co dopiero po grzybach :D

Edit: poczucie doświadczania już samo w sobie jest czymś kosmicznym (wiem z relacji) ale opcja stworzenia czegoś z "niczego" musi byc już boskim doświadczeniem.

3

@qbsonFCBarca No muzykę wtedy można wręcz 'czuc' i widzieć

Polecam też próbowanie różnych rzeczy, mi np ogórek smakował jak ananas xD

1

@tbas rozumiem Twój punkt widzenia. Sam mam pewne obawy żeby spróbować więcej. To pewnie przez wszystkie historie których się nasłuchałem w życiu (pieczenie dzieci w piekarniku, skakanie z okien itd). Niemniej kto wie, może założenie że nasz mózg POPRAWNIE funkjonuje na co dzień jest błędne? A dopiero np przy pomocy psychodelików ujawnia swój pełny potencjał? Nie wiem ale temat na pewno jest ciekawy i nie ma co go od razu stygmatyzować :)

2

@qbsonFCBarca @BulaKG
Muzyka plus trip na zamkniętych oczach na lsd/grzybach to również coś mistycznego :) Mało osób zdaje sobie sprawę z zamykania oczu na tripie i kreowania własnej rzeczywistości tam, to również next level. W tym temacie polecę książkę LSD - the mind of the universe. W skrócie pewien uczony przez 20 lat przeżył kilkadziesiąt tripów, wszystkie w kontrolowanych warunkach tj zamknięte oczy + muzyka, dawki 500-600 mikrogramów więc bardzo grubo, no i opisuje tam niesamowite rzeczy których doświadczył.

2

@qbsonFCBarca to również prawda, pierwsze razy na kwasie były jak zobaczenie świata bez nałożonego przez lata filtra, takim jaki jest :) spojrzenie na sprawy z innej, nieznanej dotąd perspektywy

1

@dejwidn kurna ale dałeś temat, teraz wrócę do domu i znowu pochłonie mnie czytanie nt psychodelików. Wiem że tak będzie bo za każdym razem jak czytam czyjeś doświadczenia to nie mogę przestać żeby nie zacząć sprawdzać kolejnych - takie to fascynujące.
Książkę na pewno obczaję (dziękujemy za rekomendację) i mam nadzieje że wtedy zdecyduje się na zamówienie boxa ze złotym nauczicielem :D Już od dłuższego czasu zaprasza mnie na korepetycje ale jakoś mi nie po drodze... :(

1

@qbsonFCBarca nie dziwię się, to szalenie intrygujące :D a box super sprawa i jest przy tym samowystarczalny, prócz początkowego przygotowania nic nie trzeba robić, jest aż za proste w obsłudze xD no i sprawia dużo satysfakcji jak sobie rośnie

2

@qbsonFCBarca a na mnie już czeka odmierzona dawka jack rabbitów w gramaturze 2,5, ale to pewnie spożyte będą za +/- tydzień, wcześniej próbowałem innych ale nie miałem nigdy wizuali, jedynie doskonały humor wręcz euforyczny, zjedzenie maliny było przyjemniejsze niż orgazm i w ogóle, czułem się cudownie ale oczekuje czegoś więcej :D a te rabbity niby 2x mocniejsze niż zwykłe cubensisy także będzie ciekawie, chciałbym doświadczyć tego tripa, śmierci ego itd

1

@ranger3120 udanej podróży:D już wiem kogo będę pytał w przypadku wątpliwości. Ja nie ogarniam w ogóle tego od strony technicznej. Nie znam gatunków itd. Słyszałem tylko że golden to taki standardzik. Zacząłbym od łysiczki najchętniej (czegoś z naszej rodzimej ziemii :D) ale kontakt mi się urwał a nie znam miejsca na poszukiwanie itd. Nie chce też jakiegoś psioka zjeść :D

1

@qbsonFCBarca oby ta podróż się w ogóle odbyła, już próbowałem tyle razy i nic
:

1

@ranger3120 co to malina?:D jak chcesz czegoś top to może właśnie wspomniane DMT? słyszałem że to wypierdala z kapci już konkretnie :D Tunel, spotkania z nieznanymi bytami czy poznawanie historii ludzkości w 5 minut :D

1

@qbsonFCBarca no taka malina zwykła, owoc bo wtedy wziąłem i opalałem się na 30 stopniach, temperatury nie czułem, czułem jedność z przyrodą, naturą, podniecał mnie wygląd trawy i patrzenie na ruszające się liście od podmuchu wiatru, chodziłem w kółko po trawie boso i spróbowałem malinki, jezu jakie to dobre było xD nie chce próbować na razie takich mocnych rzeczy, wystarczy mi na razie grzybek i ewentualnie jakiś kwas, mam nadzieję, że nie jestem jedną z tych osób opornych u których trip się nie odpali czy coś :C

2

@ranger3120 hahah piękna sprawa. Uwielbiam czytać takie rzeczy:D:D że se ktoś chodził po trawie i był szczęśliwy :D
Rozumiem to podejście, ja mam jeszcze delikatną blokadę przed grzybami...
Każdy to przyzna - amatorszczyzna :D
PS. Źle zrozumiałem tą malinę, myślałem że to jakis specyfik :D Owoc kojarzę :D

2

@dejwidn Na studiach zdarzyło się mi się parę razy. Jednak ten pierwszy raz z doświadczonym kolegą był unikatowy. Zarzucił Nam taką dawkę grzybów, że jak wsiedliśmy do tego pociągu to wysiedliśmy z niego po 6 h z przeżyciem jednego z najbardziej ekscytującego, a zaraz przerażającego doświadczenia w moich życiu. Nigdy potem już nie czułem takiego Katharsis, nawet próbując potem znowu grzybów. Dlatego dałem sobie spokój z psychodelikami.

1

@dejwidn
Tak, prawie wszystkich.

0

@usztafik opiszesz bardziej? miałeś wizuale, spotkałeś się z bogiem, widziałeś grzybowe istotki?

1

@dejwidn osobiście próbowałem tylko LSD (chociaż było to lata temu) i polecam każdemu. Nie da się tego opisać słowami, ale zmieniło mi to trochę światopogląd na bardziej hmmm... pokojowy? :D Wizualne efekty są fajne i ekscytujące (w końcu niecodziennie widzisz fraktale na ścianach, czy wyginające się twarze), ale to co się dzieje ze psychiką, jest najlepsze. Muzyka po prostu przez Ciebie przelatuje, od stóp do głów. Jeżeli masz jakieś traumy, możesz przepracować je sam ze sobą. Jeżeli nie spróbujesz, to się nie dowiesz, natomiast jak juz to spróbuj sprawdzonego źródła i to właśnie lsd wydaje się najbezpieczniejsze.

0

@alone49 jaką dawkę rzuciłeś? i miałeś czyste lsd czy jakiś analog?

1

@dejwidn Aj piękny temat. Nie ciągnie mnie do narkotyków czy alkoholu, ale grzyby to jest coś co bym serio chciał spróbować, niestety pewnego źródła brak a syfu pełno więc ciężka sprawa.

3

@ranger3120 Nie miałem wizualizacji, raczej zniekształcenie fizyczne tego co widziałem np. niebo było dla mnie z plasteliny i jak mazałem palcem to zmieniało strukturę i kolor. Miałem też wrażenie, że wszystko przenika mnie dźwiękiem, tak że kładłem się na ziemii i słyszałem jak krety kopia tunele. Jeśli chodzi o kwestie duchowe, to jak już faza troszkę zeszła i panowałem bardziej nad tą kreskówką w głowie to czułem mega połączenie z naturą i ludźmi. Pamiętam jak w pewnym momencie usiedliśmy wszyscy razem i się złapaliśmy z kolegami za ręce i czułem takie dobro, życie i piękno, że mi łzy same leciały i nie mogłem pojąć jak może istnieć zło na świecie. Generalnie nie doznałem jakiegoś objawienia, ale na pewno oczyściło mnie to z jakiś negatywów, złych myśli, może zacząłem też inaczej patrzeć na świat, bardziej na spokojnie radzić sobie z codziennością? A może mi się tak tylko zdaje. W każdym razie, miałem tak tylko raz. Potem każde grzybkowanie było fajne, ale bez jakiejś głębszej refleksji czy dotknięcie siebie, dlatego sobie odpuściłem.

1

@qbsonFCBarca Nt. DMT jest ciekawy dokument.


0

@Karzel Grzybnie można kupić legalnie, a w domku samemu wyhodować :)

1

@ranger3120 czyste, dawki niestety nie pamiętam bo to było z 12 lat temu :D ale na pewno lepiej zacząć z mniejszych i przechodzić wyżej.

1

@Tomaszekkkkk oglądałem to bracie, ale obejrzę jeszcze raz :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: