- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1417 Culés
Gorące dyskusje
Verore
0
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
19 odpowiedzi
agaFCB
2
Ale dziś piękna pogoda do tego żeby uciec z pracy o 10 i pójść spać. Przy deszczu najlepiej... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
MirusAmisz
5
Dokąd zmierza ówczesna motoryzacja? Wiadomo są różne gusta ale wizualnie przecież to wygląda... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1417 Culés
3
Tak się narobi człowiek w tej robocie przez 9-10 godzin że przychodzi 20 godzina i już się w łóżku leży ze zmęczenia. Co to będzie za 10-15 lat? Czy życie polega ciągle na pracy? Czy serio trzeba być bogatym żeby nie martwić się o to czy zadzwoni mi budzik żeby wstać do pracy? Starczy nam życia żeby się chociaż trochę spełnić?
5
@xvcWinterSoldier Dlatego warto korzystać z urlopów i l4 :D
1
@xvcWinterSoldier Nie ;]
2
@xvcWinterSoldier rozumiem Cię kolego :) ja dziś od pracy zarobkowej wolne ale tylko po to żeby zaoszczędzić na robociznie i zamiast wziąć pracownika do kopania ogrodu kopałem sam :D robiąc inne rzeczy na ogrodzie rozwaliłem palec i ogólnie też jestem wyrąbany ,:) pozdrawiam będzie dobrze :D
5
@xvcWinterSoldier a próbowałeś bezdomność?
7
@xvcWinterSoldier Dlatego każdemu kto jeszcze stoi przed wyborem, albo chce coś zmienić w swoim życiu powtarzam: szukajcie pracy, która będzie Wam przede wszystkim sprawiać frajdę i radość. Hajs na drugim miejscu. Dobra praca, to praca którą lubisz.
"Wasza praca wypełni dużą część waszego życia i jedynym sposobem, aby być naprawdę usatysfakcjonowanym, jest robienie czegoś, w co wierzycie, że jest czymś wielkim. Jedynym sposobem na robienie wielkich rzeczy jest robienie czegoś, co się kocha. Jeśli jeszcze tego nie znaleźliście – szukajcie dalej. Nie idźcie na kompromisy. Jak w wielu przypadkach, serce powie wam, kiedy to znajdziecie. Jak w każdym dobrym związku, będzie coraz lepiej wraz z mijającymi latami. Więc szukajcie, aż znajdziecie. Nie idźcie na kompromisy" - Steve Jobs
4
@Jakchcesz A myślisz żeby przeczytać najpierw "Ludzie bezdomni"?
@macio_944 Szczerze to nie wiem czy mam jakąś swoją wymarzoną pracę ale już głęboko się zastanawiam nad zmianą bo jestem już 6 lat w jednej firmie gdzie wyjeżdżam za granicę. Wiadome pieniądze to nie wszystko ale jak ma się troszkę więcej to nie ma paniki że nie starczy do 10...
@mmaciass Samemu robić to też frajda a jeszcze większa satysfakcja:D
3
@xvcWinterSoldier Powiem tak, jako kucharz miewałem zmiany po 14-15h. W upale, na nogach, ciągłym stresie, a dom traktowałem jak hotel. Co z tego że zarobisz, jak to jest tylko praca, dom, praca dom. A w domu tylko śpisz żeby wstać do roboty. Potem poszedłem do sklepu zoologicznego i co, normalne godziny, normalne życie, czas na siłownię itd.
3
@LambiPL Oczywiście jako sprzedawca do sklepu, nie jako eksponat żeby nie było
1
@xvcWinterSoldier wiem o czym mówisz.Sam pracuję w korpo trzeba spłacać ratę za auto opłaty za mieszkanie itd.
Niby człowiek przyzwoicie zarabia ale ciągle robota i robota to fakt zmęczenie jest
0
@LambiPL Właśnie o to chodzi robota, praca i nic poza tym bo się nie ma ochoty.
@Mixtape Dlatego właśnie myślę nad zmianą ale to jeszcze muszę serio powiedzieć dość i już.
1
@LambiPL Spokojnie, wierzymy
0
@Commando to nie jest takie oczywiste. Lepiej rozwiać wątpliwości xD
1
@xvcWinterSoldier Ja jakiś czas temu się zwolniłem, żeby pójść na budowie robić, bo w sumie lubię takie fizyczne prace, gdzie cały czas aktywnym trzeba być, a tu zonk oferty jak były, gdy byłem na wypowiedzeniu, tak potem znikły. Po 2 tygodniach miałem pracę, zaczynałem dopiero, a że Polacy na Wyspach mają zryte podejście i nie są pomocni dla innych, tak wyszło, że zostałem zwolniony po trzech dniach. JEdyny plus, to dostanę wypłatę za 4 dni. Teraz znowu zaczynam szukanie pracy, ale ciężko, bo to nie jest jeszcze okres. Osobiście twierdzę, że jeżeli ktoś ma marzenie spełnić się w sporcie, to powinien zaryzykować i znaleźć robotę, która pozwoli mu posiadać czas na spędzanie czasu w sporcie również. Ja znalazłem swoje powołanie w sportach walki i tam zamierzam odnieść sukces. Odbiorę sobie ileś tam lat życia, ale przynajmniej będę wiedział, że zrobiłem to robiąc to co mi się podoba. Praca ogólnie męczy człowieka psychicznie, ale jak nie jest ona czymś co się lubi wykonywać, to tak zawsze będzie. Jak robiłem w fabryce, to nie podobało mi się to kompletnie, odcięty od cywilizacji, a dodatkowo świeżego powietrza, dyrekcja firmy zero spojrzenia w przyszłość i brak żadnych perspektyw na lepsze jutro. Jak porobiłem te 3 dni na budowie, to mi się to podobało. Wymęczyło mnie trochę, ale podobało, tylko ludzie, którzy byli wokół mnie - nie byli najlepsi. Napewno mam ochotę na taką pracę, ale nie mam bladego pojęcia o tym i muszę jakoś zacząć.
0
@Rewolucja123 Najgorzej to zacząć bo trochę trzeba żeby się zaaklimatyzować do otoczenia i roboty. Sam mam obawy że mogę sobie gdzieś indziej nie poradzić ale trzeba będzie spróbować bo już te wyjazdy męczą i ludzie dookoła z którymi się mieszka na co dzień. Przez to też stałem się strasznym samolubem.
1
@xvcWinterSoldier no ja dojeżdżałem te trzy dni prawię godzinę w jedną stronę. Aklimatyzacja do nowego miejsca, kompletnie nowa dla mnie robota, a gościu wyskakuje mi w trakcie zwolnienia, że z takim podejściem co mu powiedziałem, to nigdzie nie znajdę roboty. Oczywiście była to Polska cebula co tylko pracuje i nic więcej. 7 dni w tygodniu, jak najwięcej godzin wyrobić, a firma go robi w balona i nawet nadgodzin nie płaci. Najlepsze było to co mi powiedział w sumie - robisz wolno, nie wykazujesz inicjatywy i zainteresowania robotą. Raz - żeby robić szybciej, trzeba sobie wyrobić ruchy, a on dowalił, że on 20 lat starszy chłop co całe życie robocze ma na budowie mówi, że jest szybszy w tym co robi od nowicjusza. XDD Dwa nie wiem o jaką inicjatywę mu chodzi, bo mnie wysyłał na robotę i jak coś kończyłem, to od razu szukałem kolejnego zadania, a oni mi nic nie dawali. Ale taka robota z cebulami jest. Trzy - nie wiem o jakie wykazanie zainteresowania chodzi, bo ja jestem w wieku takim, że potrafię zrozumieć powody dlaczego beton się daje pod krawężnik np.
To jest najgorsze w pracy z rodakami na Wyspach, nie ma żadnej empatii od nich.
1
@xvcWinterSoldier Najgorsze i tak jest to, jak ludzie oczekują jakiejkolwiek wiedzy na papierze o cxymś. XD Albo lepiej - doświadczenia. Może być młody co ma wiedzę wokół np. mechaniki lub komputerów na tym samym poziomie co Ci co się uczą, a nawet lepiej, a pracodawca zamiast wziąć utalentowanego młodego, to weźmie tego co się uczy i może na pół etatu pracować. Wiele rzeczy w dzisiejszych czasach można się nauczyć przez internet niezbyt już są potrzebne do niektórych zawodów tak naprawdę nauki dodatkowe.
0
@Rewolucja123 Wszędzie szukają z doświadczeniem ale gdzie tego doświadczenia złapać jak są właśnie tacy starzy co to nie oni a później gadają że młodzi nic nie umieją a jak przyjdzie to albo gonią go żeby sprzątał albo tylko coś podawał zamiast wziąć i uczyć od razu konkretnych rzeczy. W Polsce tak samo jest jak piszesz. Brak słów.
1
@xvcWinterSoldier Szkoci mojego brata zabrali od razu do nauki operowania jakichś tam maszyn, jak zaczął. Nie wiem jak to wyglądało ogólnie, gdy zaczynałem, ale po jakimś czasie dali mu opcję właśnie rozwoju. Ja dzięki koledze taty dostałem pracę u tego kolegi, a jego przełożony i koledzy, którzy nie siedzą w maszynie jak on mieli wywalone we mnie. Jeszcze ten przełożony jak gadał, to opowiadał mi jak to nie ganiał do każdego z pytaniami, jak zaczynał. XD Pierwszy dzień do podawania i przyglądania się mi dali, a drugi i trzeci machałem łopatą i było w tym więcej frajdy, bo chociaż nie musiałem się przyglądać i szukać sobie roboty, której nieoferowali. Do tego dziady nic nie gadały i była stypa.