- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1410 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1410 Culés
5
Zazwyczaj tego nie robię, ale wczoraj obejrzałem mecz od deski do deski i chciałbym się podzielić z Wami swoimi przemyśleniami. Przede wszystkim ten mecz pokazał, jak ważna w sporcie jest głowa, nastawienie do meczu. Możesz mieć formę życia, ale jeśli wyjdziesz że złym nastawieniem, to już przegrałeś. Drugi najważniejszy wniosek, jeżeli ktokolwiek w Barcelonie zasługuje na ZP, to jest to tylko Pedri. Żadne Yamale, Lewusy czy Raphinie. Wczoraj bez Pedriego wyglądaliśmy jak dzjeci we mgle, a nasze trio w ataku, to myśli chyba tylko o indywidualnych statystykach.
Co do poszczególnych piłkarzy:
Szczęsny: co miał obronić, to obronił, przy golach bez szans, ale ten rzut karny, kolejny już sprokurowany przez niego, daje do myślenia. Ta sytuacja chyba aż taka groźna nie była. Szkoda końca serii, ale nie to jest najważniejsze.
Kounde: widać chyba lekkie zmęczenie, taki mecz, który co jakiś czas mu się trafia, brak koncentracji, kilka razy spóźniony.
Araujo: nie chce się pastwić bo już tu wczoraj dużo o nim było, ale mnie zadziwia, jak na tym poziomie, grając w takim klubie, można mieć tak słabe wprowadzenie piłki. Każde dłuższe podanie to jest strata. Powiedzieć, że podanie było niecelne, to nie powiedzieć nic. On zagrywa źle o kilka, kilkanaście metrów, dramat.
Gerard Martin: pewnego poziomu nie przeskoczy, jestem i tak pod wrażeniem jego pewności siebie, Flick wyciągnął chyba z niego maxa, a gra, no bo nie ma kogo innego.
Gavi: uważam, że to on nas utrzymał w tym meczu swoją walką, co chwila.na wślizgu, walczył z dużo większymi piłkarzami Borussi w imponującym stylu. Jako jedyny praktycznie wyszedł grać o półfinał LM, a nie dogranie dwumeczu, żeby się nie zmęczyć. Widać było, że też nie bardzo chciał ciągnąć grę do przodu, bo po przejęciu często zwalniał i uspokajał, ale jak dla mnie występ na plus.
Frankie: mieszane odczucia, znów kilka głupich i groźnych strat, ale wydaje mi się, że w kilku takich sytuacjach był faulowany, a sędzia nie gwizdał.
Fajnie, że po mimo tych strat, dalej jest pewny siebie, a nie głową w dół i granie na alibi. Jednak chyba bez Pedriego chciał za dużo dać drużynie.
Fermin: nie kojarzę innego zawodnika, który ma taką łatwość do znajdywania się w sytuacjach bramkowych i tak koncertowo je marnuje. Grzegorz Rasiak to przy nim etatowy snajper.
Yamal: dużo, bardzo dużo niedokładności, niechlujstwa, mecz do zapomnienia.
Raphinia: no ten gagatek to już nie wiem gdzie jest myślami, kilka prostych błędów technicznych w dobrych sytuacjach, słabo ostatnio wygląda Brazol. Na plus kilka interwencji w obronie, tego mu odmówić nie można, daje od siebie fizycznie sporo.
Lewy: o dziwo, bardzo dobrze wyglądał z piłką przy nodze, nie miał problemów z przyjęciem, zastawieniem się, nawet w asyście kilku rywali. Najlepszy z ataku, ale sytuacji nie miał.
Długie wyszło, więc większość pewnie nawet nie przeczyta, ale byłbym wdzięczny, gdyby ktoś się odniósł, jak to widzi że swojej perspektywy.
Nie chciałem się bardziej rozpisywać i tak ;D
0
@mrboom Tylko ile razy może już głową nie dojeżdżać jak piłkarze już inni ?
0
@bartekvisca w tym sezonie pierwszy raz. Z tym, że to już też jakoś w podświadomości może być. Graliśmy z nimi tydzień temu, nie zrobili sztycha nawet, łatwa wygrana, co może pójść nie tak? Mamy przed sobą jeszcze ważne mecze w tym sezonie, trzeba się oszczędzać, no i wychodzi co wychodzi. A na drugim biegunie piłkarze BVB, za którymi kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Nie mają nic do stracenia, jeszcze tracimy szybko bramkę. No tak to wygląda niestety.
Tak sobie to tłumacze tylko :)
0
@mrboom formy życia to my raczej obecnie nie mamy. Męczenie buły z Leganes czy innymi pokazuje, że wiele zależy od dyspozycji dnia. W pierwszym meczu my mieliśmy dobry dzień i strzeliliśmy tyle, że dobry mecz BVB nie zepsuł zaliczki. Sytuacja równie dobrze mogła być odwrotna i my mogliśmy przegrać pierwszy mecz, a zrobić taki młyn w drugim. Dla mnie to była intensywność i fizyczność Premier League, a w spotkaniach z takimi przeciwnikami bardzo widać, że my jednak mamy innych piłkarzy i styl. Moim zdaniem nie ma to żadnego związku z porażkami z poprzednich sezonów. Podobna sytuacja miała miejsce w meczu PSG i kto wie, czy dziś nie będzie takich samych okoliczności w meczu Realu. Niestety lub stety to jest taki poziom, że raz wygrywają jedni, a raz drudzy.
1
@mrboom Lewy zagrał naprawdę solidne spotkanie. Zgadzam się co do Złotego Balona, że to Pedri najbardziej zasługuje. Zobaczymy czy wygramy wszystko i jak nasze asy się zaprezentują w ostatnich kluczowych meczach. To jest otwarta sprawa nawet pomiędzy piłkarzami Barcelony. Ostatecznie to media nakręca hype na konkretnego piłkarza. Obecnie ten hype jest na Raphinhe.