- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 841 Culés
Gorące dyskusje
JanZagloba
95
Informowałem kilka miesięcy o ciąży mojej partnerki, później niestety o poronieniu...... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
FanVictoraIbarbo
22
Ludzie, po co cały ten hejt na Alvareza? Rozumiem że go nie chcecie tu, to normalne, że jednego... » Czytaj dalej
67 odpowiedzi
Kgorecki2500
3
Kontrowersyjna opinia:Euro ma większą aurę niż MŚ
49 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto wygra mistrzostwo świata?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 841 Culés
1
Kurcze, kto by pomyślał że porażka w takich okolicznościach będzie boleć mniej, niż porażki z takimi ekipami jak: Roma, Liverpool, rok temu PSG, chyba nawet Bayern bardziej bolał. Kluczowe jest nastawienie przed meczem. Może też wynika to, z tego że pierwszy raz od dawna możemy być dumni z tej ekipy w Europie. A tego dłuuugo nie było. W sumie pierwszy raz chyba od mojego czasu kibicowania xD
0
@Pedri16Future Mniej boli bo nas zahartowali amigosi. Meczu z LFC na Anfield nic już nie przebije. Coś wtedy po prostu pękło. Może to przez to że odpadliśmy wtedy drugi rok pod rząd w ten sam sposób... Nwm ale nigdy się tak źle nie czułem po meczu piłki nożnej. Ta nadzieja że nie zrobią tego ponownie, ten tydzień po pierwszym meczu gdzie tyle mówiło się o kolejnym tryplecie, że jesteśmy najlepsi na świecie. Mysle że kilka czynników składa się na to że ciężko to przebić
0
@GeraltzKatalonii ja z Liverpoolem mam trochę farta z tym, bo to był mecz który oglądałem na wyjeździe, więc trochę inaczej głowa była ułożona. Ja z tego meczu nic prawie nie pamiętam, oprócz gola z róznego i zmarnowanej okazji chyba przez Rakitica po podaniu Messiego, jeszcze trochę gole. Kompletnie inaczej się kojarzy takie mecze, jak się nie ogląda w swoim naturalnym klimacie. Ale potem po powrocie miało się takie "what if". Finał z Spurs, tutaj było najbliżej. Ja najgorzej przechodziłem Rome, pierwszy sezon, inne podejście do kibicowania (trochę fanatyczne) i porażka w taki sposób. Ale tam i tak było ciężko nawet jakby się udało, największe szanse było w 2019 roku. Potem to już kompromitacje w inny sposób.