La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1410 Culés

0

Jakie drużyny chcielibyście, aby spadły do Segunda?
Ja bym chciał, żeby to trio spadło z hukiem:
1. Getafe
2. Espanyol
3. Osasuna

6

@Eto'o9 R10
1. Real Madryt.
2. Real Madryt
3. Real Madryt

0

@Eto'o9 R10 Bilbao.
Real nie bo bez klasyków ta liga byłaby nudna

0

@Eto'o9 R10 real, getafe, espanyol

0

@Frimpong jak taka miękka faja chciałbyś się pozbyć najsilniejszego przeciwnika :P Mnie cieszy, że Real ciągle z nami rywalizuje. Bo o to w sporcie chodzi by mierzyć się z najlepszymi, żeby się wzajemnie napędzać.

0

@shinthps jeśli by spadli z 20 drużynowej ligi to raczej nie są najlepsi xd

0

@MessiForeverTheBest w obecnej sytuacji brzmi to jak sci-fi. A odniosłem się jedynie do Waszego życzeniowego myślenia, w którym boicie się rywalizacji, tylko dlatego, że ktoś jest głównym rywalem, nawet jeśli nie zawsze gra czysto.

1

@shinthps Oczywiście, że rywalizacja w La Lidze bardzo by straciła na wartości bez względu na to kogo by zabrakło - Barcelony czy Realu.
Liga stałaby się po prostu śmieszna tym bardziej w obecnej sytuacji kiedy poza Atletico tak wiele uznanych marek (Valencia, Sevilla) nie ma po prostu pieniędzy i nie mają jak nawiązać rywalizacji z najlepszymi ale nie mów też, że taki sezon bez Realu w La Liga nie jest kuszący.

Oczywiście wiadomo, że to scenariusz praktycznie niemożliwy, a nawet jeśli jakkolwiek by spadli to i tak po roku by wrócili więc to byłoby bardzo krótko rozstanie i myślę że w tej sytuacji nikt by nie pogardził takim ośmieszeniem Madrytu.
Problem w tym, że druga strona zapewne chciałaby by to samo z Barcą.

1

@shinthps tylko nie miękka faja

0

@Stinger_ jeśli spadliby z ligi to byłby to problem i zespołu i na tle samej instytucji, więc ten powrót po roku wcale nie byłby tak prosty jak to napisałeś. No, bo skoro hipotetycznie obecna kadra spada z ligi to znaczy, że potrzeba zmian na każdym szczeblu, a to jak wiemy nie robi się za pomocą czarodziejskiej różdżki. Niewykluczone, żeby wrócili, ale chaty bym na to nie postawił. Ja osobiście nigdy bym nie chciał spadku Realu. Życie jest za krótkie, żeby się cieszyć z potknięć "sąsiada". Zawsze wychodzę z założenia, żeby się skupiać na sobie, wygrywać w zdrowej rywalizacji, a rywalowi życzyć mimo wszystko jak najlepiej. Dla mnie postawa, w której życzy się spadku z ligi Realowi jest niczym innym jak słabością.

0

@Frimpong taki masz mindset. Nic nie poradzę.

0

@shinthps Myślę że gdyby Real spadł nawet sportowo to mając tyle kasy wzmocniłoby się i by wrócili po roku.
Oczywiście jak pisaliśmy wyżej jest to praktycznie niemożliwe ale gdyby taki cud się wydarzył to wątpię żeby nagle Real miał się tak stoczyć by nie wrócili po roku. Przecież to brzmi jeszcze mniej realistycznie niż ich spadek.

Ja tylko wyraziłem swoje zdanie skoro został poruszony taki temat. Ani nie skupiam się na jakimkolwiek spadku Realu ani temu nie kibicuję bo wiem, że jedynie co Real może zrobić to zakończy sezon na 3 miejscu. Po prostu nie widzę powodu by bujać w obłokach ale też nie płakał bym i nie analizował gdyby spadli. Jak napisałeś - życie jest za krótkie i się z tym zgadzam ale za krótkie jest także na to by jakkolwiek kibicować Realowi by nie spadli albo po ewentualnym spadku płakać z tego powodu czy w jakikolwiek sposób brać winę za to na siebie. To byłby dopiero poroniony pomysł.

Co do rywalizacji, to tak zgadzam się. Najlepiej smakują zwycięstwa i trofea po pokonaniu najlepszych (wygrana liga, puchar i superpuchar po 4 zwycięstwach z Realem smakują po prostu wybornie, myślę że gdyby udało się wygrać wszystkie te trofea ale nie udałoby się pokonać Realu ani razu to byłby duży niedosyt), a w tym teoretycznie największych rywali ale życzenie rywalowi jak najlepiej? No nie mówię , że trzeba życzyć im spadku i jak najgorzej ale też nie mów mi, że kibicowałeś im w meczu z Arsenalem w LM bo życzysz im jak najlepiej... W to to nawet ja nie uwierzę.

1

@Stinger_ no i właśnie tutaj jest ta rozbieżność, której wielu ludzi nie rozumie, gdyż jedno nie wyklucza drugiego.
Oczywiście, że byłem za Arsenalem, bo generalnie Arsenal to moja 3 ulubiona drużyna, ale to nie zmienia faktu, że ja odrzucam całkowicie w sporcie jakieś niechęci czy nienawiści, bo uważam, że nie ma sensu aplikować sobie na siłę jakiś negatywnych emocji z tym związanych, bo generalnie to jest tylko sport.
Jeżeli Real by zaczął grać np. świetną piłkę, taką, że aż chce się bić brawo, to absolutnie nie widzę w tym nic złego i w rywalizacji z grającym przykładowo słabo piłkarsko Arsenalem, który gra ciężką do oglądania piłkę to nie widzę nic złego, żeby trzymać kciuki, żeby wygrał lepszy piłkarsko zespół. Dla mnie większość ludzi żyje piłką nie dlatego, żeby cieszyć się jej oglądaniem, a żyje dla tych złych emocji, co widać mocno po większości wpisów na tej stronie.
Ja jestem przede wszystkim kibicem piłki nożnej, a nie stricte klubów. Oczywiście, Barca wiedzie tu prym, ale jakby Real grał świetną piłką, wygrywał wieloma bramkami, zdobywał trofea to nie mam nic przeciwko. Bo dla mnie sport z perspektywy kibica to jest przede wszystkim rozrywka, zabawa. I jeżeli ktoś mi ją dostarcza to dla mnie nie ma znaczenia czy to Barca, Real czy Espanyol. Cieszy mnie to, że poświęcając swój życiowy czas jak 90 minut spotkania, ktoś mi zapewnił w tym czasie dobrą zabawę. O to w tym powinno chodzić. Dlatego tak, życzę Realowi jak najlepiej, niech gra fajną piłkę, jeśli ma wygrywać trofea kosztem Barcy, to oczywiście wiadomo gdzieś zaboli jako kibica Barcelony, ale co to tak naprawdę z naszej perspektywy zmienia? cieszmy się piłką, bo ja taki widzę w niej sens.

1

@shinthps Akurat zgadzam się z tym. Ja nie jestem z tych co cały czas płaczą jak Real czy Ronaldo wygrywają ale po prostu nie zamierzam kibicować Realowi.

To nie oznacza, że życzę im źle. Po prostu nie życzę im trofeów bo dla mnie oglądanie piłki to nie tylko przyjemność sama w sobie ale jeśli trofea wygrywają ci którym kibicuję to dopiero wtedy czuję takie prawdziwe szczęście kibica co nie zmienia faktu, że po wygranej przez Real chodzę i płaczę cały rok.
Co nie zmienia faktu, że po ewentualnym spadku tego klubu chodził i bym to przeżywał.

Być może z tego wyrosłem ale też zacząłem w dużej mierze właśnie w ten sposób spostrzegać piłkę jak i ogólnie cały sport jednak kibicując komuś zawsze będą kibicował bardziej niż temu komu nie kibicuję. Zawsze będę cieszył się z trofeów dla Barcy, a nie Realu (co nie oznacza, że będę płakał z tego powodu).
To, że wiele osób przesadza i robi z tego jakąś wojnę to fakt, jest to moim zdaniem zdecydowana przesada. Mam nadzieję że to po prostu dzieci, którzy z tego wyrosną.

1

@Stinger_ to prawda. Jak człowiek młody to inaczej odczuwa piłkę czy generalnie sport i też człowiek przeżywał porażki, życzył najgorszego drużynom czy piłkarzom, za którymi się nie przepada. Teraz spojrzenie jest inne. Liczy się przede wszystkim fun z oglądania, a nie obrzucanie się błotem. Każdy z tych zespołów, piłkarzy osiągnął wiele i za to należy się szacunek.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: