- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1247 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
120 odpowiedzi
MirusAmisz
29
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
clyde
18
Mój pies ukochany właśnie zeskoczył z pufy i najprawdopodobniej złamał łapę, jadę na cito... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1247 Culés
5
48 rakiet tenisowych rozbitych w jednym sezonie. Kto? Marat Safin.
31 podwojnych bledow serwisowych. Kto? Anna Kournikova, a i tak wygrala ten mecz.
Wymiana zlozona z 643 uderzen i 29 minut. Kto? Vicki Nelson-Dunbar i Jean Hepner w 1984 roku.
@JimMorrisonFCB @Gary
0
@Colon 643 uderzenia? :D nie byłbym w stanie tyle razy rakietą machnąć a co dopiero piłkę przebić na drugą stronę :D
2
@Bykunn patrzac na rok to pewnie ta wymina byla mega wolna, ale i tak jakas nierealna jest ta liczba.
0
@Colon ta wymiana to jakbym widział swój mecz w turnieju amatorskim. xD Ja to zawsze byłem przeokrutnym przebijaczem-baloniarzem a kiedyś z przeciwnikiem doprowadziliśmy to wręcz do absurdu i nasz mecz trwał 5h, bo żaden nie chciał zaryzykować.
A Marat był niepodrabialny. I te blachary u niego w boksie. xD Wspaniałe to były ujęcia jak w jego loży siedział trener i 3 dziwki. xD
0
@Gary 5 h niezle! A mecz tych kobiet tez cos kolo 6h trwal.
1
@Colon to był dramat a nie nieźle. 30 stopni a my graliśmy w pełnym słońcu, pamiętam, że to było tego dnia, gdy Radwańska przegrała półfinał Wimbla z Sabine Lisicki, marnując swoją życiową szansę na tytuł.
Jeszcze ten mecz przegrałem, ale to kwestia zbyt dużej empatii - rywala łapały skurcze, a ja zamiast mu powiedzieć "graj albo kreczuj" dawałem mu co 2 punkty robić przerwy na dojście do siebie i mnie to wybijało z rytmu i tak przegrałem TB w trzecim secie.
Mam też inne wspomnienie. Grałem półfinał turnieju z gościem, z którym nigdy nie wygrałem, czołówka warszawkich amatorów. Styl? Regularne przebijanie, ale raczej agresywne niż balony. Jak go ktoś ganiał, to się dobrze bronił, ale z baloniarzami przejmował inicjatywę. Graliśmy zimą, pod balonem, na takiej mokrej mączce. Piłki nasiąkły i on nie był w stanie mnie kończyć, więc wszedł w tryb cygorga i budował akcje bardzo starannie. Break point dla mnie, gramy wymianę, chyba ze 2 razy biegłem do skróta i potem loba, jego też odrzuciłem raz od siatki, przebijamy i przebijamy. Na korcie obok akcja szła równo z nami, akurat była meczówka. Chłopaki zagrali punkt, zasiatkowali kort i potem jeszcze nam naliczyli ponad 100 odbić. Punkt wygrałem, ale po tej wymianie czułem jakby miała mi odpaść ręka i finalnie nie wygrałem już żadnego gema, więc trochę rozumiem @Bykunn.