- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1583 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
BorzyKrzys
31
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
FcPortoFan1999
4
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1583 Culés
26
Wśród koalicjantów krąży pomysł podniesienia tzw. opłaty dodatkowej, jaką objęte są butelki z alkoholem o pojemności do 300 ml objętości. Rozważana jest nawet czterokrotna podwyżka. Rząd chce w ten sposób nie tylko zniechęcać do spożycia alkoholu, ale także podreperować budżet państwa.
Ta dodatkowa opłata to w tej chwili 1 zł od setki i 2 zł od 200ml. Po zmianach byłoby odpowiednio 4 zł i 8 zł.
No cóż, gdybym to ja miał decydować, to w ogóle zakazał bym sprzedaży takich pojemności. Najmniejsza butelka alkoholu powyżej 10% powinna mieć 0,7 litra i być droga. U nas alkohol jest zbyt łatwo dostępny i zbyt tani.
@michal26 @mmaciass @Aragorn33 @Kgorecki2500 @Gary i inni.
87
@Safrani ja bym zakazal wszystkiego i pozwolil tylko pracować
3
@Esteban_ a ja nie
9
@Safrani ale w sumie dlaczego mieliby cierpiec na tym normalni ludzie przez jakies podwyzki czy zakazy? Wszystko jest dla ludzi. Czy okazyjne spozycie alkoholu jest czyms zlym i powinno byc traktowane jako "dobro luksusowe" za miliony? Raczej nie tedy droga. Biedny lump nie kupi tylko bedzie walil denata tak jak kiedys to bylo a kto bedzie mial i tak kupi.
Swoja droga 2 lata temu odkrylem a moze bardziej wyprobowalem fantastyczny sposob na wyleczenie w jeden wieczor chorego gardla. Malpka cytrynowki i doslownie wystarcza z 3 lyki przed samym snem. Na drugi dzien wstaje bez bolu i zdrowy a za kazdym razem bol gardla konczyl sie u mnie antybiotykiem. Od tego czasu ani razu bol gardla sie nie rozwinal w chorobe i znikal po jednej nocy :) jakby nie bylo dla mnie rozwiazanie bomba. Wiadomo, ze alkohol dziala odkazaaco, zabija wirusy i zarazki a z tego bierze sie chocby wlasnoe angina czy zapalenie gardla. To teraz wychodziloby na to, ze mialbym placic wiecej jak za leki czy gdyby byl zakaz to musialbym byc na nie skazany?
Sam osobiscie za alko nie przepadam i okazyjnie spozywam ale zdecydowanie nie jestem za takimi pomyslami, ktore maja na celu tylko wyludzanie kasy a nie dobro. To jak z mandatami na drodze w wielu przypadkach, ktore z bezpieczenstwem nie maja nic wspolnego.
23
@Safrani zgadzam się. 0,5 litra najmniejsza pojemność. Małpki to zmora.
@malicinho jak ktoś okazyjnie spożywa alkohol to raczej zakazanie małpek go nie zaboli
6
@Safrani w sumie jestem za tym. Mnie będzie stać żeby się napić drogo raz na dwa miechy :P a przynajmniej żuleria się może trochę ukróci :D
2
@clyde no wlasnie zaboli bo kupujac 0.7 i tak tego nie wypije wiec kasa w bloto. Dodatkowo czasem nawet idac na tripa jakiegos bierze sie okazyjnie malpke do plecaka, ktora wystarcza i nie potrzeba wiecej alko
6
@malicinho Nie wiem, można sobie zostawić na później? Poza tym jakiego tripa I jednak większość zwykłych ludzi okazjonalnie to kupuje po pół litra albo po 0,7.
0
@Safrani Bardzo ciekawe. To dlatego, gdy była dyskusja o nocnej prohibicji w Wawie to wysłali swoich klakierów partyjnych, którzy zajmowali miejsca zwykłych mieszkańców żeby im zatkać usta?
2
@malicinho setki i dwusetki w tym kraju nie są przeznaczone do okazjonalnego picia. Wystarczy zobaczyć dane, w jakich godzinach ich najwięcej schodzi.
I umówmy się. Alkohol, szczególnie wódka to nie podwawelska, która ma krótki termin ważności. Może kilka lat stać w szafce nawet po otwarciu.
1
@Karol145 ja nie pamietam kiedy 0.5 kupilem czy 0.7 bo nie pijam takich ilosci. Wiec po co mialbym kupowac takie ilosci? Wole skosztowac czasem to cytrynowke, to orzechowke jakas. Bez sensu zebym mial drogo kupowac takie ilosci, ktore mialyby potem stac otwarte nie wiem ile czasu
2
@Safrani a jak ktos sprawdzi dane na podstawie tego jak ja kupuje tego typu alkohol? :) i wielu ludzi, z ktorymi jezdzimy w gory lub innego rodzaju tripy. Bo szczerze nie widzialem nigdy zeby ktos pol litra sobie bral tylko zazwyczaj wlasnie 100 smakowki jakiejs. Naprawde wielu ludzi korzysta z tego nie potrzebujac wiekszych ilosci. I tak jak koledze napisalem - moze stac ale po co? Jaki jest sens zeby stalo otwartych 5 duzych butelek o roznych smakach zeby sporadycznie z nich skorzystac? Mimo wszystko slaby pomysl dla mnie, ktory niczego i tak nie wyeliminuje bo ochlejmordy przerzuca sie znowu na maxy badz wlasnie wszelkiego rodzaju denaty. Alkoholikowi podwyzka cen nie zabierze sie alkoholu i tak a uderzy to w wielu zwyklych ludzi, ktorzy sporadycznie go kupuja. Tylko alkoholik sobie poradzi bo jemu jest obojetne co w siebie wlewa a zwykly czlowiek znowu bedzie musial wiecej placic :)
1
@Safrani niech robią co chcą. Póki Klub Wolnych Bimbrowników jest nietknięty to państwo przetrwa ciężkie lata.
0
@BorzyKrzys raczej jedno z drugim nie ma nic wspólnego
5
@malicinho ale nikt nie będzie sprawdzał jak Ty kupujesz alkohol. Choć jest to do sprawdzenia.
Chodzi o cały kraj. A tu dane są porażające. Milion małych butelek alkoholu jest sprzedawanych w godzinach 6-12. No nie powiesz mi że milion ludzi kupuje sobie setkę na wycieczkę. I tak codziennie.
My jako kraj wydajemy rocznie ponad 90 miliardów złotych na wszystkie skutki nadużywania alkoholu. A wpływ z akcyzy to 13 miliardów.
Wiesz, ja mam wywalone na ludzi, którzy mają potrzebę się nachlać. Mam wywalone na konsekwencje, które dotykają ich i ich rodziny. Ale na to, że z moich podatków idzie tyle kasy na skutki picia już wywalone nie mam.
P. S. I co to kur zapiał są tripy? Nie ma polskiego odpowiednika tego słowa?
1
@malicinho no to chyba jesteś jakimś naprawdę wyjątkiem który zadowoli się taką ilością alkoholu. Jak ktoś ma okazję to raczej kupuje 0,5 litra i tyle. Skoro wystarczy Ci okazjonalnie 200 ml alkoholu to znaczy, że obejdziesz się i bez Niego a może te buteleczki przestaną wszędzie leżeć a niektórzy przed robotą nie będą tyle chlać. Idź i zapytaj panią w sklepie spożywczym jakie produkty najczęściej sprzedaje rano. Jak ktoś chce się napić to kupi pół litra a nie małpki które można schować do kieszeni. Takie sytuacje, że niepijący kupuje sobie okazjonalnie małpkę to margines.
8
@malicinho skosztować xD cholerny alkus
6
@Safrani Co do zasady jestem przeciwny jakimkolwiek podwyżkom podatków i opłat. A jak widzę argument o podreperowaniu budżetu w ten sposób to białej gorączki dostaję. Natomiast co do zniechęcenia do spożycia alkoholu to nie wiem - nie znam danych w jaki sposób spożycie małpek wpływa na ten problem i przede wszystkim co spowoduje podniesienie cen, bo to może nieść za sobą różne skutki - najprostszy do przewidzenia to taki, że klient zamiast sięgnąć po małpkę dołoży kilka złotych i kupi pół litra. I wtedy zamiast spożyć mniejszą ilość, spożyje więcej alkoholu.
4
@Safrani A co z piwem i browarami rzemieślniczymi? Są style piwa, które mają lekko powyżej 10%, browary kraftowe warzą je głównie na festiwale lub na jakieś limitowane edycje. Najczęściej są to butelki 0,33l. To ma zostać zakazane, bo tak? Mamy wrócić do czasów kamienia łupanego, bo Tobie nie pasuje alko poniżej 0,7l? Daj spokój.
4
@Safrani tylko głupiec myśli, że zakazy/podatki zniechęcą uzaleznionych od dalszego konsumowania substancji. Gdyby tak było, to tyle ludzi nie paliłoby trawy a w czasie prohibicji nie powstawałyby mafie alkoholowe. Sposoby się znajdą ;)
2
@Safrani Tak właśnie wygląda komunizm dzieci.
0
@Bykunn profesjonalny degustartor :D
0
@clyde czyli jak nie lubie duzych ilosci alkoholu to mam byc zmuszony do calkowitej rezygnacji z niego? No wlasnie malpka jest idealna do kieszeni czy w plecak. Pollitrowa szklana butelka juz niekoniecznie biorac pod uwage fakt jak napakowany masz plecak. Jestem pewny, ze podroznicy doskonale rozumieja o co mi chodzi.
6
@malicinho "Czy okazyjne spozycie alkoholu jest czyms zlym i powinno byc traktowane jako "dobro luksusowe" za miliony?" - Tak, jest czymś złym. Alkoholizm to jeden z największych problemów społecznych. Alkohol to nic innego jak narkotyk. Dlaczego zabronione jest okazjonalne przyćpanie hery czy zajaranie marihuaninen?
"No wlasnie malpka jest idealna do kieszeni czy w plecak." nie no, to faktycznie musisz pić okazjonalnie skoro ćwiartkę zabierasz nawet w podróż xD
3
@Safrani rozumiem o co Ci chodzi :) ale idac dalej tym tropem to ja bym nie chcial aby z moich podatkow utrzymywac nierobow wiezniow w celach. Nie chcialbym aby zabierano mi tyle skladki zdrowotnej gdzie jedyne co mi to daje to pojscie za darmo do lekarza zeby mi antybiotyk raczyl przepisac na angine bo wszystko inne i tak trzeba robic prywatnie. Zdecydowanie wolalbym zeby bylo to odkladane na osobne konto i przeznaczane na faktyczne leczenie chocby wlasnie do oplat prywatnych wizyt i badan za ktore placi sie ogromne kwoty dodatkowo. I tak mozna wymieniac dlugo tego typu przyklady.
0
@Conradxc ale Ty wlasnie wlasnie porownujesz okazjonalne spozycie do alkoholizmu co jest bez sensu. No zdziwie Cie ale tak - nie lubie za bardzo alko ani fazy alkoholowej. Tak 100ml na podroz w gory w towarzystwie jest spoko i nie ma w tym nic dziwnego a jesli wrzucasz mnie po tym do wora z pijacymi to gratuluje :)
8
@Safrani jestem przeciwnikiem. Po co zakazywać?
To rozwiąże problem alkoholowy? Oczywiście, że nie.
Zacznijmy uczyć dzieci w szkołach czym jest RADZENIE SOBIE Z PROBLEMAMI, czym jest depresja, czym jest załamanie nerwowe i czego NIE WOLNO robić.
Alkoholizm jest tam, gdzie jest bieda lub stres.
2
@michal26 ogólnie się zgadzam, ale nie upraszczałbym tematu alkoholizmu tylko do biedy i stresu bo to nieprawda. Jest to nałóg i nie musi być spowodowany tymi dwoma czynnikami. Jest sporo zamożnych rodzin, gdzie ich dzieci nie mają się czym stresować a są uzależnione.
1
@Safrani i dobrze niech podnoszą te ceny, wszystko dla ludzi ale alkohol jest zbyt tani, a za to bardzo uzależniający i szkodliwy.
Ale sory ale wódka nie postoi na pewno kilka lat po otwarciu, tzn. postoi ale wywietrzeje, przynajmniej czysta.
2
@maroon Niech zrobią taką dopłątę, żeby 200 ml wódy, kosztowało więcej niż 500 ml wódy. Ciekawe czy to pomoże w zwalczaniu problemów alkoholowych xd
0
@gaucho104 no oczywiście, że tak. Alkoholizm, to choroba, która pojawia się z wielu przyczyn. Depresja, niskie poczucie wartości, etc.
Jest sporo czynników.
0
@Safrani Hmm... tyle dobrego, że piwo ma powyżej 300 ml :P
0
@malicinho A Jezu ty, a ja mówię o wielu ludziach i wiele ludzi nie bawi się w takie rzeczy. Najczęściej kto kupuje małpki to menele, pracownicy co idą na budowę albo alkoholicy jak suszy.
4
@Safrani Ja mam mieszane uczucia. To znaczy wolnościowiec we mnie krzyczy, że podnoszenie podatków i próby zabraniania czegoś są złe.
Z drugiej strony uważam, że u nas jest zbyt duże przyzwolenie społeczne dla alkoholików, pijusów i najebusów wszelkiej maści a mnie to męczy. Nie jestem abstynentem. Piję mało i raczej słabe alkohole (piwo lub wino), wódka z wesela dalej stoi, mam chyba jeszcze 3 flaszki plus ze 2, które dostałem na wyjściu z innych wesel.
Chyba najbliżej mi do opinii @michal26 że przede wszystkim trzeba edukować. Ale jakby ta podwyższona opłata szła właśnie na tę edukację, to chyba nie miałbym nic przeciwko. Tylko nie ufam politykom, raczej by przewalili tę kasę na inne, mniej potrzebne rzeczy.
Zgadzam się też z @clyde, że małpki to zmora. Ale większa zmora to jednak to przyzwolenie społeczne na to, żeby gość po małpce jechał czy pracował.
6
@prodigy zdziwilbyś się. Pół litra nie walniesz pod żabką rano idąc do pracy ;) albo nie weźmiesz sobie w kieszeń żeby walnąć w przerwie w pracy. To jest problem z małpkami że są łatwe do ukrycia i szybkie do spożycia. Idealny produkt dla alkoholika...
1
@Gary @michal26 ja zawsze przede wszystkim za edukacją. Ale sami spójrzcie. Gdy wprowadzono Edukację Zdrowotną, gdzie takie tematy są poruszane, to całe środowisko kościelne i konserwatywne się zesrało. I dlaczego? Z wyimaginowanych problemów.
1
@Bykunn nie chciało mi się odpowiadać na tę głupotę @prodigy
2
@Safrani bo oprócz słusznych rzeczy dorzucili 10-20% bełkotu ideologicznego i to jest problem. U nas tak się wprowadza zmiany. Żeby była jasnosc. Jakby to robił PiS, to byś miał edukację zdrowotną z 10-20% katobełkotem
8
@Safrani
Co do edukacji, dodałbym do tego fakt, że ludzie nie chcą wiedzieć. Można im mówić, że skutki picia kosztują nas 90 mld złotych, można mówić, że wskutek spożywania (nie uzależnienia, spożywania) umiera więcej osób niż od broni, można mówić, że jednorazowe spożycie alkoholu może w człowieku aktywować kod DNA, który jest odpowiedzialny za nowotwory, można mówić, że po spożyciu alkoholu u człowieka przez sześć tygodni dochodzi do mikrouszkodzeń mózgu, można mówić, że już nie tylko kobieta, ale też mężczyzna może być odpowiedzialny za zespół FAS u dziecka. Tak, mężczyzno, jeżeli chlejesz, to możesz skrzywdzić dziecko, którego jeszcze nie ma. I to wszystko jest poparte wieloletnimi badaniami, ale i tak nie robi na ludziach wrażenia. I nie mówię o osobach, które mają to gdzieś, bo ciągną wódę bez końca. Ale nawet o tych, co piją "okazjonalnie".
Co do pomysłu o którym napisałeś, to jestem za. Tak samo jak wywaliłbym z telewizji wszystkie reklamy alkoholu. Nie dociera do mnie, dlaczego papierosy mają bana, a alkohol jest reklamowany przez celebrytów i jest przedstawiany jako składnik dobrej zabawy, jako coś, co może ułatwić relacje czy jako coś, bez czego impreza jest nieudana. To jest patologia. A już ocieplanie alkoholu i wiązanie go z Dniem Ojca, świętami, bliskimi i rodziną uważam za co najmniej obrzydliwe i wstrętne. I te miejsca, gdzie chodzą dzieciaki, które obklejane są reklamami alkoholu z hasłami "Przejdźmy na Ty".
No i oczywiście edukacja. Tego też jestem zwolennikiem. Jak najbardziej.
1
@NeroTFP1 o matko, cześć Bartek. Gdzie Ty się podziewałeś? I fajnie, że jesteś.
Co do Twojego wpisu, to zgadzam się w całości
4
@Safrani
Trochę bieganiny po lekarzach z bólem kolan, trochę nawał obowiązków, trochę fajnych rzeczy związanych z karierą pisarska, trochę życia i trochę wszystkiego po trochu.
W najbliższym czasie pewnie będę tutaj nadal dość rzadko, ale spokojnie, żyję i będę żył :D Dziękuję za dobre słowo :)
2
@michal26 a możesz wykazać ten bełkot? Bo ja sprawdzam co tydzień, co córka ma na tych lekcjach i nic takiego nie stwierdziłem. I nie tylko u córki, ale u dzieci innych znajomych w różnym wieku.
I druga sprawa. Czy widziałeś, żeby którykolwiek polityk prawicowy, konserwatywny mówił, żeby coś z tego programu wyrzucić, a coś dodać? Żeby coś zmienić?
4
@Safrani osobiście mimo, iż nie lubię i nie pijam wódki wgl nie podoba mi się pomysł ograniczeń w ten sposób. Lepszym pomysłem rodem z UK byłby zakaz kupowania alkoholu do godziny 12. Nie ukruci to żadnych problemów alkoholików, oni najwyżej przepiją wszystkie dodatki 800+, rodzinne i inne dotacje państwowe. Na alkohol pieniądze dla chorego człowieka znajdą sie zawsze..
To już nie chodzi nawet o szkodliwość, tylko o to że każdy kolejny rząd próbuje ingerować w życie kompletnie nie dbając tak naprawdę o nasze zdrowie. Podatek cukrowy to mit, recykling w pewien sposób też źle przygotowany bo samo założenie dobre.. Niech jeszcze wprowadzą jak za komuny ilości mięsa i innych produktów i będziemy mieli powrót do czasów, które mimo iż znam tylko z opowieści wydają się przerażające
0
@Safrani jak znajdę chwilę, to może w końcu się zagłębie bardzo dokładnie w temat i Ci wypiszę konkretne rzeczy. Widziałem tylko urywki. Klasycznie kwestie tożsamości płciowej, etc.
Niemniej jak będę mi więcej czasu, to napiszę dokładnie, co potencjalnie mogłoby być zagrożeniem.
Stawiam jednak tezę, że gdyby tam serio NIC nie było kontrowersyjnego, to konserwa, jaka jest taka jest, ale nie podnosiłaby AŻ TAKIEGO larum.
Jeśli jednak się mylę, to oczywiście przyznam rację.
0
@michal26 coś kontrowersyjne, a bełkot, to jednak dwie różne rzeczy.
Oczywiście, że konserwa będzie podnosić larum, bo konserwa odrzuca wszystko co nie jest zgodne z ich światopogladem. Niestety odrzuca też wszelkie badania naukowe. Tak jest i było od stuleci. I przekonali się o tym ludzie, którzy dziś są stawiani na piedestał naukowy.
4
@malicinho na takim zakazie nie cierpieliby zwykli ludzie, tylko taki zakaz wreszcie zlikwidowałby kolejki ludzi zmierzających do pracy, którzy z rana uderzają do żabki po małpkę i w pracy co jakiś czas popijają sobie mocny alkohol. Takiej osoby nie wyłapiesz łatwo, ponieważ ilości wypitego alkoholu są za małe żeby to jednoznacznie stwierdzić, jednak szybko robi się z tego uzależnienie i prosta droga do poważnych problemów zdrowotnych. Pracowałem niedawno przy badaniu dotyczącym tego zjawiska, jest ono znacznie większe niż nam się wydaje. Stres w pracy swoje robi, a to najprostsza forma do "ratowania się"
0
@Bykunn Możliwe, ja na szczęście nie myślę tymi kategoriami :)
2
@NeroTFP1 @Bykunn W sumie opisaliście problem, który jest obecnie najbardziej medialny - o chlaniu małpek przed pracą. Jest jeszcze drugi. Część alkoholików pije jawnie i ma po prostu w dupie co myśli rodzina, a jak żona marudzi, to możę dostać wpierdol. Ale są też tacy, którzy się z tym kryją. I taka małpka to dla nich idealne rozwiązanie. Łatwa do schowania, łatwa do wypicia "na raz", wystarczy wyjść na spacer i szybko skonsumować a potem udawać, że wcale się nie piło. Niestety znam takie sytuacje.
Natomiast obawiam się, że bez edukacji o skutkach picia i to od małego to podatki, zakazy nic nie dadzą. Znaczy dadzą kasę do budżetu (może), ale nie zmniejszenie spożycia. I w edukację wpisuje się dla mnie zakaz reklamy alkoholu.
W ogóle tak mnie naszło, że pijusy oraz myśliwi to 2 grupy, które społecznie są najbardziej szkodliwe a mają się u nas świetnie i próby ruszenia ich są pacyfikowane. "Bo jak to tak, tyle lat nikomu to nie przeszkadzało a teraz nagle chcą zakazywać, co za czasy!!!"
@Safrani
2
@Safrani A niech podnoszą, na fajki też - powinny kosztować z 80zł za paczkę. Palacze i alkoholicy są obciążeniem dla służby zdrowia i nie tylko. Ja raz na jakiś czas mogę odżałować te 4 zł więcej jak najdzie ochota. Tylko, że znając naszych mądrych inaczej polityków to wydadzą to na jakieś nikomu nie potrzebne pierdoły (jak np. nowo otwarty kierunek na UW nt. płci lub betonowe złoto) zamiast na służbę zdrowia lub wysokie technologie.
P.S. Przypomniał mi się klasyk :D "Nie potrzebuję kupować pół litra, biorę małpeczkę i idę do pracy"
2
@Safrani widzisz bo to jest klasyczny przyklad hypokryzji polityków: z jednej strony chca walczyc z opilstwem i jego skutkami ale z drugie nie chca zadnych zdecydowanych kroków majacych na celu wyeliminowanie problemu bo kasy braknie, Podobnie ma sie sprawa z papierosami
0
@michal26
Takie tematy masz w nowym przedmiocie
0
@Safrani
Ja by zaczął od wycofania "renty alkoholowej" przede wszystkim. Kto do ciula to wymyślił?!