La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1703 Culés

8

Xavier Gamper: „Mój dziadek zapobiegł upadkowi FC Barcelony w 1908 roku”(artykuł w odpowiedzi na komentarz).

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AxelF
@Adran360

9

@FCBparasiempre
Wnuk Hansa Gampera, założyciela klubu Barcelona, twierdzi, że „minie 100 lat, a jego postać nie zostanie zapomniana”. Barça nie istniałaby bez Joana Gampera. Taka jest rzeczywistość i to samo twierdzi jego wnuk- Xavier Gamper (ur. 1958). „Zawdzięczamy mu całą naszą historię” – mówi. Jego dziadek był wizjonerem odpowiedzialnym za narodziny FC Barcelony, klubu, który rozpala pasje na całym świecie. To Hans, jego imię pochodziło ze Szwajcarii i pochodziło z kraju, w którym się urodził, sprowadził piłkę nożną do stolicy Katalonii. Klub Blaugrana, projekt, który początkowo był jedynie hobby, stał się jego wielką pasją i obsesją, „oczkiem w głowie ”. Był również przyczyną depresji po tym, jak dyktatura Primo de Rivery zmusiła go do emigracji. Xavier opowiada, jak Joan Gamper uratował klub, jak wszyscy prezydenci traktowali jego rodzinę i jak jego postać została zapomniana na wiek. - Interesują mnie dwie rzeczy. Bardziej niż samo założenie, chodzi o ponowne założenie FC Barcelony 2 grudnia 1908 roku. To jego największe osiągnięcie. Nie oszukujmy się, założył klub przede wszystkim dla zabawy. Przyjechał do Katalonii z Lyonu do pracy jako księgowy w „Ferrocarrils de Catalunya”. Zauważył, że jedynym uprawianym sportem jest siłownia. Zaczął poznawać ludzi i dostrzegł, że siłownie to miejsce spotkań towarzyskich. Dlatego inauguracja odbyła się w „Solé Gymnasium”. We wrześniu 1899 roku w „Los Deportes” ukazała się słynna reklama. Założył Barçe jako nieletni, mając 22 lata. W tamtych czasach ludzie osiągali wiek 23 lat. Był dzieciakiem. Ludzie szybko to zauważyli. W 1896 roku założył już FC Zurich. Mając zaledwie 19 lat. Jak wyglądały pierwsze mecze? Na torze „Velodrome de la Bonanova” mecz rozgrywano z dwoma słupkami po każdej stronie jako bramkami bez poprzeczki. Boisko miało 200 metrów długości, dwa razy więcej niż współczesne boisko. Po prostu lekko rozsunięto krzaki i to wszystko. Gamper rozegrał ponad 100 meczów, strzelając średnio ponad dwa gole na mecz! Strzelił ponad 120 goli w około 50 meczach. Strzelał nawet dziewięć goli w jednym meczu, co najmniej dwa razy. Następnie przeszedł na emeryturę, aby poświęcić się swojej karierze. W Barcelonie jesteśmy ekspertami od wewnętrznych, braterskich konfliktów. Pierwszy rozłam miał podłoże religijne. Gamper był protestantem. Jeden z założycieli, Lluís d'Ossó, był bratankiem świętego, Enrica d'Ossó, oficjalnie ogłoszonego świętym przez Kościół. W tamtym czasie dominowali katolicy. Do czasu objęcia urzędu przez jednego z braci Witty, założycieli, w 1905 roku, wszyscy prezydenci byli obcokrajowcami z wyjątkiem jednego. Po tym sporze obcokrajowcy zniknęli. Barça doświadczyła spektakularnego upadku. Liczyła nieco ponad 300 członków. Później prezesem został Vicent Reig, który sprawował urząd przez 20 dni. W tym czasie zwołał zebranie, którego tematem był tylko jeden punkt: upadek FC Barcelony. W 1908 roku Barça została zredukowana do 38 członków. W Barcelonie panowała duża konkurencja, ponieważ piłka nożna stała się modna. Na spotkaniu obecnych było tylko 20 osób. Jeden z piłkarzy, Charles Wallace, wstał i krzyknął: „Czy nie ma nikogo, kto mógłby ożywić ten klub? Czy Barça musi zniknąć?”. Wtedy zgłosił się Gamper, już pełnoletni. Nalegał jednak, aby odłożyć na bok podziały religijne i zrobić to, co on mówi.

Mój dziadek nie był tylko liderem, był wizjonerem. Już zarejestrował nazwę FC Barcelona. Dzięki temu kluby osiedlowe nie były już tak popularne. Barça grała już na czterech lub pięciu boiskach. Gamper wpadł na pomysł posiadania własnego stadionu. Lepiej było przekonać więcej graczy. Na początku stycznia 1909 roku zaplanował mecz ze Stade Helvétique de Marseille, drużyną złożoną z wielu szwajcarskich piłkarzy, tak jak sam Gamper, i znacznie lepszą od Barçy. Mecz zakończył się wynikiem 3:0, ale obecni byli konsulowie Szwajcarii i Francji. I, co najważniejsze, Albert Bastardas, Joan Ventosa i Francesc Cambó, lider „Lliga Regionalista”. Kojarzy Barçę z rosnącą katalońską klasą burżuazyjną. Zainteresowali się piłką nożną. To było jedno z jego osiągnięć. Był Katalończykiem. Wstąpił do partii i zmienił imię z Hans na Joan. Pochodził ze Szwajcarii, która była bardzo otwartym krajem. Powinniśmy się od nich uczyć. Rozumiał, co Katalonia znaczy dla Katalończyków. Wyznawał tę wiarę i był też bardzo sprytny. Za rządów Franco, gdy flaga „Senyery” była zakazana, ludzie nosili flagę Blaugrany. Wszystko robił perfekcyjnie. To był pierwszy mecz po objęciu urzędu prezydenta, a on już stworzył sobie kluczowe grono i wprowadził osobistości medialne. Następnie, w 1909 roku, podjął decyzję o budowie stadionu przy ulicy Industria. Barça zaczęła budować imponujący zespół. Zdobyli pierwszą potrójną koronę: Copa Catalunya, Copa de España i Copa Pirineus. Przywieźli francuski strój domowy, bo mieli dość zapinania guzików. Skąd się wziął kolor niebieski i czerwony? W końcu zaakceptowaliśmy, że pochodzą ze szkoły rugby w Liverpoolu. Nazywali siebie „Merchant Taylors”. Istnieje wiele teorii na temat pochodzenia barw FC Barcelony. Mówiono o ołówkach księgowych. Też z Bazylei, ale Gamper rozegrał tylko dwa mecze dla tego klubu. Zbadaliśmy masonerię. Jego brat był masonem, ale nie ma co do tego pewności. Chyba nie, ale nie jestem do końca pewien. Jeden z wnuków Witty'ego, założycieli, powiedział, że barwy pochodzą od drużyny rugby Liverpoolu. Ta hipoteza została zaakceptowana, ale nie da się jej potwierdzić z całą pewnością. Ponieważ przypominały te z Bazylei, Gamper chętnie je przyjął. Jaka będzie następna ważna zmiana w tej historii? Kolejna zmiana nadeszła wraz z rewolucją w „Canadence”. Klasa robotnicza pracowała 12 godzin dziennie. Rewolucja pozbawiła miasto prądu na 40 dni, a burżuazja, która jechała oglądać Barcelonę, ostatecznie dostosowała się do żądań. Kiedy klasa robotnicza zaczęła pracować osiem godzin dziennie, zaczęła wypełniać stadion. Zapełniła stadion Industria, skąd wziął się przydomek „culés”. Musieliśmy zacząć myśleć o innym obszarze. Wtedy rozpoczęła się budowa stadionu „Camp deLes Corts”, którą ukończono w trzy miesiące. I tu właśnie nadeszła druga najważniejsza data w spuściźnie Gampera. Pierwsza, 2 grudnia 1908 roku, kiedy objął stanowisko prezesa Barcelony. Druga, kiedy przeznaczył 970 000 peset z własnych pieniędzy na budowę tego stadionu Les Corts. Podobno dzisiaj byłby to równowartość 3 milionów euro. To był koszt połowy stadionu. Niestety, nigdy nie otrzymał za to żadnego uznania. A potem nadeszła dyktatura Primo de Rivery, której padł ofiarą. 14 czerwca 1925 roku Barça znalazła się w centrum uwagi. Gamper skojarzył tę instytucję z katalońskim nacjonalizmem, stąd wzięło się słynne hasło: „Więcej niż klub ”. Nie ma ono nic wspólnego z sekcjami ani członkostwem. Barça reprezentowała Katalonię. Gamper rozegrał mecz hołdu dla Orfeó Català po niezwykle udanej trasie po Włoszech. Mecz towarzyski odbył się przeciwko Júpiterowi. Bracia Witty, którzy współpracowali z Gamperem, przyjaźnili się z angielskimi marynarzami. Statek przywiózł zespół muzyczny. Zostali zaproszeni. Zabrzmiał hymn Hiszpanii i rozpoczęło się gwizdanie… śmieszne, jeśli weźmiemy pod uwagę niedawny finał Pucharu Króla pomiędzy Barçą a Athletic Club. Następnie angielska orkiestra zagrała „God Save the Queen”, a tłum wstał i okazał absolutny szacunek. To był kopniak w tyłek dla Primo de Rivery. Jakie były konsekwencje? Zamknęli Barçe na sześć miesięcy. Gamper został zesłany na wygnanie i tam rozpoczął się jej upadek. Ostatnie pięć lat. Ani jeden członek nie zrezygnował. Drugi prezydent, który został stracony, Josep Sunyol, został członkiem właśnie z tego powodu, a także dlatego, że był katalońskim nacjonalistą. A drugie? Czyli obwinia dyktaturę za swoje samobójstwo. Teraz nadchodzę. Tak naprawdę zniknął tylko na kilka miesięcy. Ukrywał się w Barcelonie. Wszyscy, z którymi pracował, go opuścili. Było bardzo źle. Popadł w depresję. Ostateczny cios nastąpił wraz z katastrofą w 1929 roku. Był kompletnie zrujnowany. Postanowił popełnić samobójstwo. Z czasem dowiedzieliśmy się o różnych rzeczach w rodzinie. Moja babcia też próbowała się zastrzelić, ale gospodyni wytrąciła jej broń z rąk.

Ponieważ moja babcia miała głęboko katolickie korzenie, w rodzinie Gamperów zapanowała cisza i nie można było o tym mówić. To było bardzo smutne dla nas wszystkich. W 1949 roku mój ojciec powiedział mojemu bratu, że jego dziadek popełnił samobójstwo. Nic o tym nie usłyszeliśmy, bo babcia to wymusiła. Barça w dekrecie stwierdziła, że Gamper zawsze będzie pierwszym członkiem. Później go usunęli, co wcale mi się nie podobało. W końcu nadano mu tytuł członka honorowego, zmieniając statut. I to już nie to samo. Zostało. Jest wielu członków honorowych, nawet Jan Paweł II, były papież. Camp Nou mogłoby zostać nazwane na jego cześć. Budowę Camp Nou rozpoczął Agustí Montal. Przeprowadził referendum, w którym zdecydowaną większością głosów opowiedział się za. Kupił ziemię, a Miró Sans później zdecydował, że stadion powinien nosić imię Joan Gamper. Generał porucznik Moscardó, za czasów dyktatury, zakazał tego. Gamper był obcokrajowcem w czasach ultrakatolicyzmu. Był protestantem związanym z katalońskim nacjonalizmem, a na dodatek popełnił samobójstwo. Miał cztery grzechy główne. I tak pozostało Camp Nou. Nikt nie chciał tego zmienić. Joan Gaspart ochrzcił swoim imieniem Ciutat Esportiva. Wszyscy prezydenci traktowali nas dobrze, ale żaden nie był tak dobry jak Joan Gaspart. Zawsze doskonały. Teraz mogę powiedzieć, mimo że go tu nie ma, że tym, który traktował nas najgorzej, był Josep Lluís Núñez. Pewnego dnia wpadł na „genialny pomysł”, by nazwać Joan Gamper stadionem Fabra i Coats, na którym grała Barça B. Przepraszam, czy wiecie, kim jest Joan Gamper? Bardzo go poniżył. Potem mój wujek popełnił błąd, wspierając Sixte Cambra. Rodzina powinna być ważniejsza od każdego kandydata i prezydenta. Powiedzieliśmy Ricardowi Maxenchsowi: „Hej, naprawdę zamierzacie ignorować Gampera?”. Nie mogli tego zrobić. Núñez nie traktował nas dobrze. Z Gaspartem to była radykalna zmiana. A co z innymi? Z innymi traktował ich sprawiedliwie. Wszystko było w porządku. Z Laportą wszystko było w porządku. Ale jak już wspomniałem, postawa Núñeza naprawdę mnie złościła. Nie rozumiałem, dlaczego umniejszał Gampera. Był egoistą. Tylko on nie szanował mojego dziadka. Wszyscy inni byli idealni. Większość ludzi zawsze twierdzi, że Gamper był najlepszym prezydentem. Człowieku, kto inny? Tylko on się zgodził. I dorzucił 970 000 peset z własnej kieszeni. Powiedz mi, kto zrobił coś takiego. Nigdy nie byliśmy w mediach. Teraz jest rocznica klubu. Musimy więcej mówić o Gamperze. Oddał życie za Barcelonę. Czuł się nawet opuszczony. Po powrocie z wygnania nic nie było takie samo. I dołączył do gwiazdy 2029 roku . Czy opuszczenie Barcelony i wygnanie oznaczało dla niego większe ryzyko niż finansowa ruina? Myślę, że tak. Barça była jego oczkiem w głowie. Czy Gamper byłby dumny z obecnej Barcelony? Musiałbym to zobaczyć. Wyrzucił z boiska dwóch zawodników, bo pojechali do Valencii i dostali zapłatę za mecz. To była mentalność amatora. Był zwolennikiem gry w piłkę nożną dla przyjemności. Złe traktowanie Gampera miało więc początek w 1925 roku. Trwa to już stulecie. Tak. Ale on jest kimś więcej niż założycielem, jest duszą klubu. Gdyby Gampera nie było na tym spotkaniu w 1908 roku, Barça by nie przetrwała. Zawdzięczamy mu całą naszą historię. Taka jest rzeczywistość. Teraz klub jest globalną instytucją. Poszedłem zobaczyć mecz Barça-Brest i słyszałem tylko obcokrajowców. Czy dostałeś zaproszenie na galę z okazji 125-lecia? Cała rodzina jedzie. W sumie 17 osób. Ale nie wiemy, o co chodzi. Trzymają to w tajemnicy. Czy kiedykolwiek myślałeś o dołączeniu do Barcelony lub o członkostwie w zarządzie? Nie musimy się w to mieszać. Rodzina Gamperów jest ponad to. Chcę tylko bronić wizerunku mojego dziadka.

1

@FCBparasiempre to fragmenty wywiadu?

1

@AxelF No akurat w tym wypadku nie mam pewności czy to fragmenty, czy też cały wywiad, gdyż ten artykuł skopiowałem po przetłumaczeniu przez google ze strony internetowej.

1

@FCBparasiempre ale ciekawostek sporo. Dzięki

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: