- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1176 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
99 odpowiedzi
Raphinha11
2
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1176 Culés
10
Niesamowita historia Winstona Coe, bramkarza z jedną ręką:
Historia Winstona Coe, który przeszedł do historii jako „jednoręki bramkarz”, z pewnością zasługuje na opowiedzenie. Był rok 1906. W Argentynie piłka nożna była jeszcze w fazie amatorskiej i grali w nią niemal wyłącznie Brytyjczycy, którzy przybyli do tego południowoamerykańskiego kraju i stanowili praktycznie wszystkie składy drużyn. Barracas Athletic miał dobrego bramkarza, José Laforię. Został on jednak przeniesiony do Alumni, jednego z najlepszych argentyńskich klubów tamtych czasów. Tak się złożyło, że Laforia nie był tylko podstawowym bramkarzem drużyny, był jedynym. Pojawił się problem ze znalezieniem zastępcy, ponieważ Barracas Athletic miał kolejny mecz zaledwie kilka dni po transferze. Wtedy zgłosił się Winston Coe, prawy obrońca drużyny. Irlandczyk miał jednak pewną osobliwość, która na pierwszy rzut oka znacznie utrudniała mu bronienie strzałów przeciwników. Brakowało mu jednej ręki. „Jeśli chcecie, mogę pomóc, bo w moim przypadku dwie to niewykonalne” – powiedział kolegom z drużyny. Ku zaskoczeniu wszystkich, Barracas Athletic wyszedł na boisko w kolejnym meczu z jednorękim bramkarzem. Zespół Coe'a poniósł minimalną porażkę 1:2 z Estudiantes de Buenos Aires, ale doniesienia w niektórych gazetach podkreślały znakomitą grę bramkarza. Publiczność na meczu nagrodziła go brawami za interwencje, a historia stopniowo się rozeszła. Winston Coe pozostał podstawowym bramkarzem swojej drużyny przez dwa kolejne mecze. Znów dwie porażki, tym razem znacznie bardziej jednostronne (odpowiednio 11:0 i 5:0). Prasa, daleka od obwiniania bramkarza, twierdziła, że gdyby nie on, wyniki byłyby jeszcze bardziej upokarzające. Tak zakończyła się przygoda Coe, jednorękiego bramkarza. Jego historia pokonywania przeciwności losu i niezłomnej determinacji odbiła się echem na przestrzeni lat i słusznie, że wciąż o niej pamiętamy. Irlandczyk powrócił na swoją naturalną pozycję prawego obrońcy, ale, co naturalne, pozostaje w naszej pamięci i historii ze względu na swoją rolę w bramce, pomimo ograniczeń fizycznych. Jak mawiają, gdzie wola, tam i droga. Nie chcielibyśmy kończyć tego artykułu bez odniesienia się do Klubu Sportowego Absolwentów, o którym wspomnieliśmy na początku. Drużyna Buenos Aires była bez wątpienia najlepsza w Argentynie w erze amatorskiej. Zdobyła 10 tytułów mistrzowskich od momentu powstania aż do rozwiązania w 1911 roku. Chociaż oficjalnie została założona w 1898 roku, jej działalność sportową rozpoczęła się w 1893 roku. Klub został założony przez uczniów liceum angielskiego w Buenos Aires (stąd jego nazwa). Przypadek Alumni nie jest odosobniony. Innym wielkim klubem amatorskim, który zapisał się w historii, był angielski Corinthian FC, który, jak się mówi, zainspirował Real Madryt do wyboru białego koloru, ponieważ brytyjskie stroje były białe.
@Adran360
@AxelF
@Bernard777
@Gary
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
@Sysia11
2
@FCBparasiempre gdyby grał po czasach René Higuity to broniłby scorpion kickami :D
2
P.S.
Może to jest pomysł na Barcę w La liga. Zatrudnić tylko obrońców bez rąk. Wtedy trudniej będzie tym partaczem z gwiazdkami wszędzie ręce odgwizdać.
P.p.s
Dziękuję.