La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1655 Culés

25

Nigdy nie pisałem o sprawach "sercowych" na LR, ale chyba % wleciały za mocno i nurtuje mnie pytanie, które męczy mnie już od 2 lat, a jak się okazało...czas jednak nie leczy ran :/

Czy ktoś z Was miał tak, że wciąż tęsknił i kochał byłą dziewczynę, ale...mimo to nie chciałby z nią być po tym co zrobiła? Taki paradoks :P

P.S. Zapewniała o uczuciu, dała nadzieję, a gdy się otworzyłem, wbiła nóż w plecy i wróciła do kolesia, który traktował ją jak przedmiot (łagodnie to ująłem, bo wyzywał ją od najgorszych, szarpał, kilka razy uderzył) ...żeby była jasność, to jej syn (14 lat) wygarnął jej, w sumie zapytał, że zostawiła mnie dlatego, bo na nią nie krzyczałem...Od ponad dwóch lat nie mam z nią kontaktu, ale wiem od jej syna, że rozstała się się z tym kolesiem, bo..."się nie zmienił"...

Piszę o tym, bo nie wiem czy to normalne, że wciąż coś do niej czuję, ale nie wyobrażam sobie, by z nią być. Napiszę więcej...nie chciałbym z nią być, ale serce wali mocniej na sam dźwięk jej imienia...
...kuźwa! Mogłem gejem zostać :D
Może dupa by bolała, ale chociaż bym sie normalnie dogadał :P

P.S.2...Będę żałował tego komentarza jak później go przeczytam, oj będę :P
I proszę o wyrozumiałość :)

1

@norbi77 Po prostu ją kochasz.

47

@norbi77 Z tym byciem gejem to nie jest wcale taki zły pomysł.

0

@Karol145
To to wiem, ale czy to normalne?

27

@norbi77 stary miałem bardzo podobną sytuację chyba z 2 razy. Ostatnim razem zostałem wystawiony akurat kiedy dowiedziałem się o swojej chorobie, więc bolało podwójnie. Ale takie uczucia sercowe szybko przemijają, kiedy zdasz sobie sprawę, że ją idealizowałeś. Jest dużo fajnych dziewczyn na świecie także jeszcze znajdziesz jakąś na pewno, która będzie cię traktowała z szacunkiem też. Prędzej czy później, a o tamtej poprzedniej już zapomniesz. Na razie daj se spokój dzieciak jak to mówią; skup się na sobie, zajmij się czymś, a o niej nawet nie myśl. Pozdro i trzymaj się.

12

@Hosh Mam nadzieję, że będziecie wzorową parą, powodzenia!

6

@Hosh
A jak trafię na kibica Realu? Podwójne rozczarowanie :D

5

@macio_944
Zawsze LR potrafi poprawić humor :D

2

@norbi77 Myślę że to zależy ile się z kimś było. I jak się było zaangażowany. Przykładowo byłeś z kimś na poważnie przez 5 albo więcej lat. Ktoś był blisko non stop to nie dziwne że jakieś uczucia zostały. Ale jak ktoś ci "wbiła nóż w plecy " to trzeba mieć godność i powiedzieć pas.

1

@vivalaice21
Najgorsze jest to, że po tym co zrobiła (to dłuuuugi temat i wielowątkowy), nie potrafię się już otworzyć i nie szukam na siłę innej...po prostu...sprawiła, że ciężko mi teraz zaufać w szczerość i w dobre intencje...

10

@norbi77 "(...) i nie szukam na siłę innej"
Najgorsze co mógłbyś zrobić to szukać na siłę innej. Na spokojnie, masz czas, skup się na razie na sobie, cierpliwie czekaj na okazję i odpowiedni moment. Powodzenia!

PS. Ogólnie jestem zdania, że nigdy niczego nie powinno się szukać na siłę (chyba, że alkoholu lub narkotyków), a szczególnie drugiej połówki. Przyjdzie odpowiedni moment :)

4

@Kazragore
Byliśmy przyjaciółmi od ponad 10 lat. Pokochałem po jakimś czasie, ale musiałem to w sobie dusić, bo była w związku. Wyznała mi uczucie pół roku po rozstaniu ze swoim kolesiem (3 lata temu) i miałem obawy czy nie jestem tylko opcją, ale zapewniała, że nie, bo od dawna kochała tylko mnie...uwierzyłem i było super przez kilka miesięcy...do czasu...pewnie do niej napisał i się rypło wszystko, ale to tylko podejrzenie, bo zmieniła się z dnia na dzień...potem dowiedziałem się od jej syna, że są znowu razem...ale już się rozstali.
A mimo to...wciąż ją kocham, mimo, że nie chciałbym z nią już być...to mnie męczy, bo to się gryzie...

3

@macio_944
Połówkę właśnie mam przy sobie i ona otworzyła mnie na wyznanie :D
Ma na imię Soplica i chyba wielu ją zna :D

20

@norbi77 Nigdy nie wracaj. NIGDY. Rozumiesz? Nigdy już jej nie zaufasz. A kiedy umiera zaufanie, miłość umiera razem z nim. Nie bądź nagrodą pocieszenia. Nie bądź planem B. Miejsce przeszłości jest w przeszłości. Wzorzec męskości w jej życiu został wyznaczony przez tego kolesia i nigdy nie wygrasz w rywalizacji z duchem, który żyje w jej pamięci. Bo pamięć idealizuje i romantyzuje. Więc nie masz ŻADNYCH szans. Kiedy tylko ten gość zechce wrócić, od razu pójdziesz w odstawkę. Wstajesz, odwracasz się, odchodzisz i NIGDY nie oglądasz za siebie. Innej drogi nie ma.

Edit:
"P.S.2...Będę żałował tego komentarza jak później go przeczytam, oj będę :P
I proszę o wyrozumiałość :)"
Nie powinieneś. Czasem w pysk muszą dać Ci obcy ludzie, żebyś wrócił od ustawień fabrycznych i zrozumiał, gdzie jesteś w życiu. Związki to nie są żarty. To są poważne sprawy kształtujące nasze życie. Warto uczyć się na błędach. Najlepiej na cudzych. Jeśli się tak nie da, to na własnych. Ten związek nie ma przyszłości. I tyle. Żadnych tu dramatów. Oszukała Cię raz, zrobi to znowu.

2

@Dari0G
Nie zamierzam wracać czy dać jej jakąkolwiek szansę. Jest wszędzie poblokowana...
Ale mi chodzi tylko o to, że mimo, że wiem jak mnie potraktowała i kim się okazała i to, że nigdy nie będę dla niej tym kim bym chciał...to nie mogę przestać jej kochać, ale WIEM też, że nie chciałbym z nią już być i nie będę.
To mnie męczy...Jedno zdanie:
"Kocham, ale nie chcę z nią być"...chore...co?

2

@norbi77 Nie. Normalne. Taka jest właśnie miłość. Nielogiczna. Ale w Twoim przypadku jedynie logika może Tobą pokierować. No future. I to jest jedyna prawda, jaką powinieneś znać. I dobrze, że ją poblokowałeś. Żadnych opcji, żeby wślizgnęła się z powrotem do Twojego życia, kiedy opcja A nie wypaliła. Nie daj się oszukać, nie daj się zwieść. Z chwilą, kiedy tamten zechce znowu się zabawić, dostaniesz kolejnego kopa w dupę. On już jest w jej psychice.

1

@Dari0G
Jej powrót do mnie mi nie grozi, bo wiem jak to działa i nie pozwoliłbym sobie na to...tylko to uczucie, które nie powinno mieć miejsca, a "blokuje mnie" i to jest wkurzające...nie chcę, ale czuję... :)

0

@norbi77 Wiec musisz się z tym zmierzyć. Ale.... wiesz co... gdybym dostawał 100 zł za każde "jej powrót do mnie nie grozi", to byłbym bogatym człowiekiem. Tyle, że dobrze, iż rozumiesz jak to działa, a przynajmniej tak twierdzisz. Nie ma powrotów po takich zdradach. Nie bądź naiwny.

1

@Dari0G
Pod tym względem jestem spokojny, bo nie mógłbym nawiązać ponownej relacji z kimś, komu już nie mogę zaufać :)

4

@norbi77 I to jest zajebiście pozytywne podejście, którym nie może pochwalić się całą rzesza simpów.

11

@norbi77 Szczerze... Mam 28 lat, pierwszą miłość miałem będąc niepełnoletnim - zresztą długo ją przeżywałem i przez to wiem, że była prawdziwa. Ciężko przeboleć zdradę, tym bardziej jako gówniarz mocno to na mnie wpłynęło. Tym bardziej, że miałem doświadczenie zdrady mojego taty, którą odkryłem jako 12 letni gówniarz i mamie udowodniłem. Dużo mój tata wtedy stracił w moich oczach i długo trwało odbudowywanie relacji. Takie skrzywienie sprawiło, że będac zdradzonym w związku dostałem mocnego kopniaka od życia. Przez te doświaczenia łatwo wpadłem w nałogi i w wieku 17 lat dowiedziałem się, że mam borderline i chorobę afektywną dwubiegunową. Ćpałem, piłem, wieszałem się, próbowałem się zaćpać. Wtedy znalazła mnie druga miłość, która właściwie mi w pewnym momencie życia je uratowała. Im dalej w las tym była gorzej, byliśmy ze sobą 5 lat - od 21 do 26 w moim przypadku. Dochodziło do sytuacji, w których rozbiła mi butelkę o głowę, takich w których chciała mnie udusić, takich w których uciekałem z domu. To co muszę jej oddać, odstawiłem wtedy kodeine i benzodiazepiny oraz stymulanty.

I wiesz co? Kocham ją, bo wiem że byłem uzależnionym typem, typem który potrafił ją manipulować żeby tylko się nażreć leków, zjeść trochę tematu. Typem, który byciem sobą ją w sobie rozkochał i byciem sobą ciągnął ją na dno. Wiesz, jaki wyciągnąłem z tego wniosek? Dalej ją kocham, dalej jestem przekonany że to była moja największa miłość ale wiem że nigdy nie będziemy razem. Nawet ze sobą nie rozmawiamy, nawet się nie widzieliśmy od dwóch lat... I to ja z nią zerwałem. Wiele razy żałowałem, czy ona tego żałowała nie wiem. Za to wiem, że przeprosiłem ją, wybaczałem jej błędy w swojej głowie, wybaczyłem sobie za to jakim byłem gównianym człowiekiem i nie oczekuje niczego więcej. Szczerze, ja jestem przekonany że gdybym się z moją byłą poznali w innym momencie życia byśmy byli razem na całe życie, ALE tak niestety nie będzie.

Wyciągnij wniosek z tego doświadczenia. Ja jestem na dnie psychicznie od wielu lat, choć widziałem czerniejsze głębiny. Motywuje mnie jedynie to, że mam psa któremu zawdzięczam życie i to, że nie chce żeby babcia i mama cierpiały z powodu mojego ego. Z wielką chęcią bym zrobił kolejny raz próbę, czwartą i już na pewno skuteczną. Tylko, że to jest egoistyczne, nie wybaczyłbym sobie wiedzy o tym że babcia nade mną płakała. Kocham moją babcie, kocham moją prababcie i przede wszystkim mojego świętej pamięci pradziadka. Dał mi wiele porad, szkoda tylko że zanim je zrozumiałem to on odszedł.


PS. Po prostu kogoś kochasz, a życie takie jest że nie zawsze osoby które kochasz są w Twoim życiu. Możesz być dumny z tego, że Twoje uczucie było prawdziwe. Jeśli będziesz potrzebował porozmawiać, napisz. Z chęcią Ci pomogę, przyjacielu.

1

@heniusss
To, że było prawdziwe, to tego mi nikt nie odbierze i jestem w 100% tego uczucia pewny, ale najgorsze jest to, że...im więcej dawałem i okazywałem, tym bardziej ona ode mnie się oddalała (tak jak pisał @Dari0G ), bo za bardzo ją idealizowałem...i być może wciąż to robię :/

4

@norbi77 Mam 30 lat, nigdy nie miałem dziewczyny. Nigdy nie szukałem na siłę, mówiłem, że sama się znajdzie. No i się nie znalazła. Spotykałem się kilka miesięcy temu z taką jedną przez 6 tygodni, ale nagle wypaliła, że nie jesteśmy razem i nigdy nie będziemy. Z drugą spotkałem się dwa razy, ale nagle wypalił trzeci weekend z rzędu, jal mamy kontakt i znowu się nie odzywała, ja się pytam, o co chodzi, że nie odzywasz się znowu. Cisza, wywaliła mnie z znajomych na FB. Nie chodzę na imprezy do klubów, bo po prostu nie lubię takich imprez z alkoholem, przesiąkniętym seksem i dopalaczami. Wolę tańczyć z dziewczyną w świetle księżyca na łące. Napisałem w piątek znowu do takiej jednej, co mnie zawsze w wiadomościach olewa, nie odpisuje, że zapraszam na kolację i dzisiaj przyjeżdżam po nią. W sumie, to nic o sobie nie wiemy, trochę się obawiam, bo zawsze przed spotkaniem, to się z jakąś trochę znało przez internet.

3

@TheBigShow
Może "spontan" jest najlepszy?
Ja przyjaźniłem się przez wiele lat ze swoją zanim zostaliśmy parą i...skończyło się tak, a nie inaczej.
Powodzenia Ci życzę :)

4

@norbi77 ja może nie jestem najlepszym doradcą w tych sprawach, bo jestem z jedną kobietą od przeszło ćwierć wieku, ale...

Powiem odwrotnie do @macio_944 . Szukaj na siłę. Umawiaj się, spotykaj, bzykaj. Ale nie z nastawieniem, że znaleźć kobitę muszę, bo się uduszę. Po prostu na zasadzie, wyjdzie to dobrze, nie wyjdzie, to też dobrze. Nie wiem Norbert ile masz lat, ale wiem jedno. Im będziesz starszy, tym będzie ciężej. Ja w tym przypadku jestem zdania, że to nie czas leczy rany, tylko inne kobiety.

0

@Safrani
Nie czuję takiej potrzeby, żeby znaleźć "zastępstwo" i tak jak pisałem...to co zrobiła sprawia, że ciężko mi się na kogoś otworzyć i zaufać. Czuję się w środku martwy na nowe relacje...była miłością mojego życia (tak sobie mówiłem czy wmawiałem) i niestety chyba tak bardzo byłem tego pewny, że...zablokowałem się na inne dziewczyny. Podejrzewam, że dlatego, iż mam obawy przed kolejnym rozczarowaniem...
Nie wiem...nie jestem psychologiem, ani ekspertem... :P

2

@norbi77 Czasami oddawanie 100% emocji daje odwrócony skutek, niestesty nic z tym nie zrobimy przyjacielu. :) Idealizowanie jest synonimem miłości, a rozumienie miłości polega na rozumieniu swoich i czyichś wad - akceptacji i zrozumienia.

4

@Safrani i to jest bardzo madra odpowiedz. Szkoda zycia na czekanie az przejdzie jakies stare uczucie. Prawda jest taka, ze dopoki nie zazna sie czegos nowego to bedzie sie tkwilo w tej przeszlosci w nieskonczonosc. A dlaczego? Dlatego, ze tak dziala nasz mozg. Funkcjonuje na bazie wspomnien. Jesli to sa ostatnie wspomnienia gdzie cos sie "czulo" to zawsze bedzie sie wracalo wlasnie do tego. Nowe tworza nowe wspomnienia, odczucia, emocje i o to wlasnie chodzi. W dodatku to jest jedyna szansa zeby trafic w koncu na kogos kto nam przypasuje i to ze wzajemnoscia. W bezczynnosci nie jest to mozliwe. Probowac, spotykac sie, tworzyc nowe relacje ale wlasnie tak jak napisales na luzie, bez spiny, bez szybkiego angazowania sie emocjonalnie. I z czasem wyjdzie. To jedyna droga to odszukania swojej wlasciwej drugiej polowki.

1

@norbi77 Może moje podejście do miłości jest dziwne, ale ja mam tak, że nigdy nie przestałem kochać moich byłych. Jestem w stanie oddzielić uczucia od praktycznych obserwacji i zakończyć relację jeśli widzę, że lepiej dla nas nie być razem. Pewnie byłoby inaczej gdyby któraś z nich mnie skrzywdziła w jakiś sposób, ale miałem to szczęście że jeszcze się to nie wydarzyło.

1

@vivalaice21 z jednej strony ją kochasz, z drugiej wiesz podświadomie, że byłby to trudny związek, wymagający również dla ciebie samego, bo wiązanie się z osobą, która jest naznaczona pewną patologią w związku i miała problemy by z niego wyjść, wiąże się z ogromną cierpliwością wobec niej, co może potrwać całe lata. I w sumie chyba tego najbardziej się obawiasz, zresztą słusznie. Nie wiesz czy starczyłoby ci cierpliwości. No i jest jeszcze kwestia zaufania. Raz nadszarpnięte bardzo ciężko posklejać na nowo.

2

@norbi77 ujebałeś się w toksyczny związek, to nie miłość koleszko.

1

@malicinho no tak mi się wydaje, ale kolega @norbi77 mnie nie zrozumiał, albo ja się nie do końca dobrze wyraziłem.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@vivalaice21 sorry, tamto miało być do autora wątku, a nie do ciebie

konto usunięte

3

@norbi77 tak, mam tak. Po prostu chyba pamięta się te zajebiste chwilę spędzone z tą osobą. Chwile, których nikt inny nam nie dał. Tęsknota się pojawią od czasu do czasu ale tylko na chwilę, warto mieć do siebie szacunek.

1

@norbi77 Olej ją i tyle. Szkoda czasu na raszple ,która nie szanuje ani siebie ani tym bardziej ciebie.

0

@tomaczo
Nie jestem z nią w związku i zerwałem wszelki kontakt zaraz po rozstaniu. Bloki poszły wszędzie, ale wiem co czułem i co czuję i wiem jak to nazwać :)

1

@norbi77 Uczucia nie podlegają pod umysłową pragmatykę - bolesny temat.
Ale nie można mieć kogoś kto Cię nie chce i jasno to wyraził. Podobno dorosłość to umiejętność akceptowania rzeczy na które nie masz wpływu, w ogóle nie masz albo już nie masz, bo jest już za późno. Nie może "serce" rządzić umysłem w dorosłym świecie - bo to bardzo niebezpieczna i często ślepa uliczka.
Ja mam inny kolec w duszy - to ja na robiłem osobie kochającej złego, złamałem życie przez egoizm i głupotę i teraz muszę z tym żyć, zapewniam, że wcale nie jest łatwo.
Traktuję to jako karę, tak sobie wytłumaczyłem.

0

@Safrani
Zrozumiałem, zrozumiałem :)
Zdaję sobie sprawę, że najlepszym lekarstwem jest poznawanie nowych osób itd, ale...po prostu nie czuję takiej potrzeby.
Być może wciąż mam obawy przed tym, że zaufam i znowu dostanę kosę...
...i nie jest tak, że płaczę za nią po nocach, tylko chodzi o to, że jednak zapisała się w moim sercu i daje o sobie znać co jakiś czas :)
Ktoś wyżej napisał, że wracają dobre wspomnienia i stąd ten ból i coś w tym jest, bo kiedy przypomnę sobie jak się zachowała wobec mnie, to mnie odrzuca i dlatego napisałem w głównym komentarzu...mimo uczucia, nie chciałbym z nią być.

1

@RosjaninBut
Odciąłem się od niej i nie mam żadnego kontaktu, bo to temat zakończony.
Tylko czasami serce mi o niej przypomina, ale nawet przez moment nie przyszło mi do głowy, by się do niej odezwać...na to nie ma szans i o to jestem spokojny, bo to mi nie grozi, mimo uczucia.

0

@Hosh Kurwa jest.

1

@norbi77 Musisz zdać sobie sprawę,że nie tęsknisz za nią, tylko za obrazem jej , jaki jej przypisałes. Idealizujesz ja, ona nie jest taka dobra jak mózg Ci podpowiada.

konto usunięte

1

@norbi77 bo uczucia mają na nas większy wpływ niż rozsądek.

0

@norbi77 Jej syn jest dobrym chłopakiem, ale nie idź tą drogą, sama wybrała. Życie ma się jedno, a być z kimś kto Cię niszczy, co to za życie? Najważniejsze. by chłopak wyszedł z tego. Ty sobie dasz radę, bo masz lata i doświadczenie.

0

@IAmLegend To prawda, smutna, ale prawdziwa, która po jakimś czasie da zrozumienie.

1

@norbi77 Faceci tak mają, co i raz widzę o tym memy, więc temat musi być powszechny. Większość z nas się łatwo nie angażuje, więc jak już przyjdzie co do czego, to odrzucenie boli. Ostatnie odrzucenie przeżyłem ponad 10 lat temu i czasem gdzieś w gronie znajomych spotykam tę dziewczynę albo wyświetla mi się jej status na fejsie i doświadczam dość dziwacznych uczuć. W życiu nie chciałbym z nią być, tęsknotą bym tego nie nazwał, ale... pewnie moje zranione ego daje o sobie znać. Najgorsze jest to, że te huśtawki nastrojów i niestabilność wydają się być często bardziej atrakcyjne niż normalny związek. No i problem gotowy :P Poszczęściło mi się w życiu i to już na szczęście za mną

0

@norbi77 jak już bedziesz za nia biegał jak kundel to wspomnij moje slowa xd

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: