La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1547 Culés

24

Kur. Kobieta u steru. Kartel podpala jej kraj, atakuje cywili, ale nic nie róbmy no bo prawa człowieka.

2

@tbas ta wypowiedź jest oczywiście głupia ale w tej sytuacji nie ma dobrego rozwiązania. Tak czy tak kraj spłynie krwią :/

44

@Bykunn wojsko ma wybić kartel do ostatniego gangusa. To jest jedyne dobre rozwiązanie

0

@Bykunn z jednej strony tak, ale z drugiej, to chyba lepiej, żeby spłynął krwią tych, którzy sieją spustoszenie i narażają niewinnych ludzi.

4

@tbas zgadnij kim z pochodzenia jest ta pani i czy podmioty rządami żymian, którykolwiek naród nie spłynął krwią

5

@tbas Ta Pani nazywa się Claudia Sheinbaum i to jest znacznie bardziej istotne niż to czy jest lewaczką, prawaczką czy madrylem.

5

@tbas wyobraźmy sobie, że Rosja wchodzi do Polski, a premierem jest jakaś Kotula, Zielińska, Żukowska czy inna Dziemianowicz-Bąk. Na sto procent to samo by powiedziały xD

21

@michal26 jakby to było takie proste to już dawno by sie stało ;)

33

@michal26 Próbują już 20 lat, ale to nie działa w taki prosty sposób. Po pierwsze potrafią się ukryć i przeczekać, aż wszystko ucichnie, po drugie ich dzieci od najmłodszych lat żyją w tym świecie i często kontynuują spuściznę, a po trzecie kartele są bardzo mocno zakorzenione w historii tego kraju i będą powstawać nowe.

Korupcja swoją drogą, ale nie można sobie tak po prostu w miastach pełnych ludzi strzelać z czołgu albo zrzucać bomby na domy, w których mieszkają kartele. Wyłapywanie ich pojedynczo przypomina łapanie szczura w stodole pełnej siana. Czasami mijają lata zanim wpadną na trop takiego barona bo tam rzadko kiedy kto się pruje na przesłuchaniu, gdy zostaje pojmany. Taki El Chapo to sobie latał samolocikiem do Kolumbii kiedy chciał i już wtedy jest poza zasięgiem wojska z Meksyku.

1

@Bykunn no nie "jakby było proste", bo to jest proste, tylko tam sporą część polityków, Policji, wojska - zwyczajnie siedzi na garnuszku kartelu. Jakby naprawdę chciano z tym skończyć, to by skończono. Armia Meksyku liczy bodaj 250 tysięcy żołnierzy

23

@michal26 no czyli nie jest proste :D na tej samej zasadzie co proste było wybicie terrorystów w Afganistanie :D to się tylko tak ładnie mówi. Kartele to nie armia która wyjdzie do otwartej bitwy.

1

@Bykunn znaczy...kartele mają swoje oddziały wojskowe.

24

@michal26 No tak ale nie wyjdą do otwartej bitwy z armią. Będą atakowali z doskoku, przeprowadzali ataki terrorystyczne, porwania. Wykorzystają kontakty w lokalnych służbach, w polityce i gdziekolwiek jeszcze je posiadają. A do tego duża część ludzi albo ze strachu albo dla korzyści będzie im po prostu pomagać. Żeby zastosować zdecydowane rozwiązanie siłowe to przede wszystkim społeczeństwo musi tego chcieć i być gotowe wytrzymać miesiące lub nawet lata terroru na ulicach. A niestety wydaje mi się, że większość społeczeństwa woli względny zgniły spokój

28

@michal26 otwarta wojna z kartelami skończyłaby się tym, że zginęłoby więcej cywilów, niż bandytów. To nie jest atak obcego państwa, że pewnymi rzeczami przestajesz się przejmować.

0

@Bykunn Jak nie ma rozwiązania? To obowiazek rzadu by chronić cywili przed mafia. Wybić cały kartel

0

@arasz1819 Nazwisko Żydowskie?

konto usunięte

4

@tbas No poniekąd ma rację. Jedynym realnym i długoterminowym rozwiązaniem jest ustabilizowanie i wzmocnienie publicznych instytucji, ale to praca na dekady. Tego problemu nie rozwiąże jednorazowa akcja "wybicia" członków kartelu.

Jest sobie na przykład takie miasto Nogales, przez środek którego biegnie granica amerykańsko-meksykańska (Arizona/Sonora). Miasto zostało przedzielone administracyjnie w 1854 roku. Ta sama geografia, ci sami etnicznie ludzie, część rodzin nawe wylądowała po przeciwnych stronach granicy po traktacie.

Mimo to, z jakiegoś powodu po jednej stronie granicy ludzie zarabiają 3x mniej, większość nie ma wyższego wykształcenia, dużo nastolatków nie chodzi do szkoły, noworodki mają znacznie wyższą śmiertelność, swobodnie działają kartele, szansa na kulkę od gangu jest kilkunastokrotnie wyższa. Dosłownie kilkaset metrów różnicy. Nogales w Arizonie nie jest lepszym miejscem do życia dlatego wygrali wojnę z kartelami.

4

@tbas idealne miejsce na MŚ 2026

0

@michal26 jakieś 30% wojskowych jest pewnie w kieszeni karteli, tak jak policjantów i polityków (wśród polityków i policjantów procent jest pewnie wyższy) takze to nie takie hop siup.
Edit : plus to ze CJNG umie w public relations i dużo meksykanów przekonali że oni są propaństwowi i walczą z tymi "złymi" kartelami.

0

@Bykunn @Safrani Panowie. Ja wszystko rozumiem, ale dalej jest to najlepsze możliwe rozwiązanie.
Jak inaczej to zwalczyć, jak nie siłą? Musi wyjść wojsko i służby specjalne na ulicę i wszystkich wyłapać. USA ma najlepszy wywiad i muszą z nimi kooperować. Wojsko na ulicach pilnujące porządku, a służby specjalne po kolei eliminujące przytułki gangusów.

Uważam, że zadanie bardzo ciężkie, ale sam wybór rozwiązania jest po prostu oczywisty i łatwy. Kwestia realizacji mniej.

Ja tutaj popieram to, co pisze @tbas

1

@Vegeta88 wątpię, że aż 30%, ale część na pewno.
Nie wiem. Dla mnie jest to niewyobrażalne, by pozwolić, by takie gangi sobie normalnie funkcjonowały. W Polsce się jorbnęli w 2000, że tak dalej być nie może i w 2 lata wyeliminowali praktycznie do zero Pruszków i Wołomin. Owszem. Wyrosły nowe, ale Polska dzisiaj, a Polska lat 90 to niebo a ziemia pod kątem bezpieczeństwa.

0

@arasz1819 haha! Słuszna uwaga!
Jestem Żymianinem i też natknąłem się na taką uwagę, że jest to kluczowe w tym wszystkim

3

@michal26 Pruszków i Wołomin, militarnie ani finansowo nigdy nawet nie stały obok najsłabszego kartelu w Meksyku, a my mówimy o najbogatszym (15 mld dolarów rocznie z samych narkotyków) I najbardziej zmilitaryzowanym. No I jak wcześniej napisałem, mają służby i polityków w kieszeni, a może i panią Prezydent też.

0

@michal26 Jesteś tak prostym człowiekiem.

0

@tbas No to czemu tego nie zrobili?

1

@Bykunn Nayib Bukele w El Salwadorze sprawę załatwił. Więc da się.

5

@PeRRy nie porównuj ms13 i salwadorskich gangów do CJNG lub np kartelu Zetas. To jest grupa militarna, ich szwadrony są przeszkolone przez wojsko i siły specjalne. Wiedzą jak sie zachować na wojnie, znają taktyki wojenne i są mistrzami w walkach na krótki dystans (ogień zaporowy i ofensywny). Nie mówię ze sie nie da, ale to nie to samo co debile z ms13.

2

@arasz1819 nazwisko najważniejsze, ale to że jest lewaczka to jest również ważne, trzeba wiedzieć w jakim środowisku się obraca.
Przykład dyskusje o polskiej polityce np twoje,
Nie mówisz samych nazwisk tylko od razu że to pisior, a przecież wystarczy powiedzieć samo nazwisko, i nie ważne czy Konfa czy PiS czy peo ?? Co nie ?

0

@tbas takie kartele to są powiązane z państwem :))

0

@tbas @michal26 Podajecie przepis na wojnę domową

0

@Ostatnikrwawygang Niesamowite, wiec lepiej nic nie robic niech pala kraj i atakuja cywili :D

0

@michal26 A co do Pruszkowa I Wołomina. No średnio, bo to były zorganizowane grupy przestępcze, a nie Mafia, ich działania oraz historia były malusienkie w porównaniu do ludzi pokroju Cosa Nostry, mafii sycylijskiej, kartelow itd itd.

Co ty porównujesz w ogóle.

0

@tbas No tak, bo są tylko dwie opcje. Tej fali przemocy trzeba stawić czola przemocą (albo i negocjacjami, nie wiem) ale calkowite wyeliminowanie gangów siłą to mrzonka. Tak jak ktoś wyżej napisal spoleczenstwo woli wzgledny, w europejskich standardach krwawy spokoj niz otwartą rzeź

0

@Ostatnikrwawygang wejdź na La Bambę i zapodaj post o polityce, wojna domowa murowana.

0

@Ostatnikrwawygang no myślę że kartel narkotykowy to negocjuje :)

0

@PeRRy @michal26 dodam tylko że niedawno było głośno o tym że kartele wysyłają nawet swoich ludzi na wojnę na Ukrainie, żeby Ci ogarnęli obsługę dronów wojskowych i transportowych do perfekcji. To nie są jakieś Wieśki spod trzepaka.

1

@michal26 w sumie z tego co kojarzę, to na Filipinach prezydent wypowiedział wojnę gangusom i narkotykom. Skutek był taki, że przestępczość spadła do znikomego poziomu, ale również było bardzo dużo nadużyć policji i śmierci niewinnych. Na taki problem nie ma idealnego rozwiązania i go nigdy nie będzie. Ofiary wojny zawsze były, są i będą i najczęściej są to niewinni cywile.

Jak dla mnie też jest to jedyna słuszna opcja. Brutalna, nie bez wad, ale słuszna. Bez pokazu siły, wyeliminowaniu większości chwastów nic kompletnie się nie zmieni, a kartele z dnia na dzień, z roku na rok są coraz potężniejsze i pozwalają sobie na coraz więcej.

0

@tbas dlaczego manipulujesz? Nic takiego nie powiedziała. Podaj źródło bo sprawdzałem na AI. Powiedziała tylko, że nie chce pomocy wojska USA nie chce ich na terytorium Meksyku. Więc po co te manipulacje?

0

@tbas dlaczego manipulujesz? Nic takiego nie powiedziała. Sprawdzałem, nie ma tego w dostępnych źródłach. Powiedziała, że odmówiła przysłania wojsk USA. Po co te manipulacje?

1

@tbas No mysle ze nie raz ustawiali sie z rządem, zwlaszcza ze maja tam swoich ludzi

1

@Ostatnikrwawygang Całe imperium "El Chapo" było zbudowane na korupcji rządu i mówimy to zarówno o mundurowych krawężnikach jak i najwyższych urzędnikach państwowych typu Sekretarz Bezpieczeństwa. Były nawet zeznania, że korumpował Prezydentów Nieto czy Calderona. Tam jest taka siatka korupcyjna, że jakby tak zebrać wszystkie zdjęcia urzędasów, którzy dostawali pieniądze to by brakło ścian w pokoju.

0

@MariusGajusMaximus komentarze poczytaj, czym ja ci manipuluje, wrzuciłem jej wypowiedź tyle. To nie AI

0

@michal26 Jak dobrze pamietam to w którymś kraju to próbowano robić i było ciężko bo rodziny gangusów i zasłaniały własną piersią, wytępienie tego to nie lada wyzwanie.

1

@Ostatnikrwawygang to na 200% pewne. Ba mają na nich pewnie kwity

2

@tbas I ma racje. Dopóki:
-istnieje monstrualny popyt na narkotyki z USA,
-miliony ludzi w Meksyku żyje w skrajnej biedzie bez żadnych perspektyw,
-obecność państwa w wielu rejonach kraju jest czysto symboliczna lub nie ma jej wcale,
-amerykanie mogą legalnie kupować broń w USA i swobodnie przerzucać ją nielegalnie do Meksyku,
dopóty nic się nie zmieni. Mógłbyś niczym Thanos pstryknąć palcami i zdematerializować wszystkie kartele a za pare lat i tak wszystko by wrociło do normy (oczywiście z jeszcze większym rozlewem krwi bo nowe kartele byłyby bardziej rozdrobnione i musiałyby brutalniej rywalizować o swoje terytorium).

0

@michal26 Łatwo powiedzieć ,trudniej zrobić.

0

@tbas komentarze są pod twój kłamliwy przekaz, bo nic takiego nie powiedziała. Po co to robisz? Nie listem ani lewakiem ani prawakiem ale brzydzę się kłamstwem, tylko tyle. Sprawdzaj źródła.

0

@MariusGajusMaximus prdl co najmniej jakbym materiał zmontował, to nie AI, więc dlaczego twierdzisz że tak nie powiedziała?

1

@tbas wystarczy jak sprawdzisz czy to powiedziała. Tylko tyle i nie będziesz więcej powielał klamstw

0

@Vegeta88 Świetnie wyszkolona grupa militarna, która dała ubić swojego lidera przez słabo wyszkolone wojsko meksykańskie. Tym bardziej, że doskonale wiedzieli, że wojsko meksykańskie będzie im się dobierać do dupy. Proszę Cię, nie rób z nich nie wiadomo kogo. Absolutnie można im wypowiedzieć wojnę i wytłuc do ostatniego. El Salwador pokazał, że można. Nayib Bukele też nie skoczył do walki z nimi, tylko najpierw przeszkolił całe wojsko i przygotował się do tego. Meksyk mógłby zrobić to samo. Nikt nie powiedział, że będzie to łatwe, ale innego wyjścia nie ma.

0

@Vegeta88 nikt nie mówi, że to są Wieśki. To jest mocna armia i dlatego tutaj USA musiałaby pomóc

0

@Karol145 chodzi o zasadę. My ucięliśmy to w znacznie wcześniejszym stadium. To, co jest w Meksyku jest jeszcze gorsze od mafii sycylijskiej. Mniej zorganizowani Włosi byli

0

@Ostatnikrwawygang wojna domowa już wybuchła właśnie i to o czym piszemy to to, by raz na zawsze wyeliminować tych chwastów. A przynajmniej znacząco ich osłabić.

1

@tbas

Ta wypowiedz, jesli jest prawdziwa, to nie dziwi mnie zbytnio. Ide o zaklad, ze tam kazda wladza za przyzwolenie na tego typu dzialalnosc dostaje swoj % zyskow od tych karteli...

Powiedzmy sobie szczerze jak wiele by tych gangusow nie bylo, jak bardzo by uzbrojeni nie byli, to w praktyce nie mieliby oni szans w starciu z regularnym, licznym wojskiem i policja.

Gdyby wladza w Meksyku chciala raz na zawsze pozbyc sie problemu, to w kilka tygodni/miesiecy wypleniliby te kartele narkotykowe. Z kolei by nie odrodzily sie w przyszlosci na nowo(a przynajmniej w takim stopniu jak obecnie) mogliby wprowadzic bardzo surowe kary za tego typu dzialalnosc, wlacznie z kara smierci.


0

@MariusGajusMaximus ale czego nie powiedziała?

0

@PeRRy co to ma za znaczenie że dali sobie zabić lidera? Najwieksze mocarstwo na świecie dało sobie zabić prezydenta, i to 2 razy, czy przez to nie byli już później mocarstwem? CJNG (popierany przez Meksykanów, bo na początku działalności byli znani z zabijania Zetas - które, lekko mówiąc nie jest przychylne cywilom) i Zetas to grupy założone przez byłych komandosów i wojskowych, mają kilkadziesiąt tysięcy członków (uzbrojonych) i specjalne paramilitarne grupy, z pełnym wyposażeniem, ciężkimi sprzętami, wyrzutniami rakiet, dronami, wozami opancerzonymi itd. Mało tego, mają specjalnych ludzi od samego oskurowania twarzy przeciwnika (oczywiście na żywca), aby później to nagrać i wrzucić w internet (polecam filmik "funky town gore" - to zrobili właśnie ludzie z CJNG). To nie koniec, oba kartele (90 % karteli tak robi ale te dwa są w tym wyspecjalizowane) co jakiś czas w odwecie za śmierć swoich popleczników lub ich zamknięcie w więzieniu, zabija od kilku do kilkudziesięciu policjantów w danym mieście, i zostawia ich ciała w najbardziej widocznych miejscach. Jak policjant ma nie byc skorumpowany, jeśli ma opcję - leżeć gdzieś na winklu z odcięta głową, lub przymykać oko i jeszcze na tym zarobić. Oprócz skorumpowanych policjantów są też skorumpowani politycy wysokiego szczebla, ministrowie a były nawet pogłoski o prezydentach. Jeśli jakiś polityk nie chce zostać skorumpowany to idzie do piachu. A teraz wisienka na torcie, kartele są największymi pracodawcami w państwie Meksyk, nic więc dziwnego że lokalna ludność jest często po ich stronie. Naprawdę nie jest latwo walczyć z takim przeciwnikiem. Te przykłady ktore podajesz, to plus minus przykłady jak Pruszków czy Wołomin, tylko jeszcze z mniejszą infiltracją w państwie niż Pruszków, bo oni jakieś tam plecy mieli.

1

@michal26 USA to jedyna opcja, bo ich ludzie nie są tak zinfiltrowani jak służby meksykańskie.

1

@tbas Jak poznać, że polityk w Meksyku jest w kieszeni karteli? Żyje.
Co do rozwiązań się nie wypowiem, bo temat jest trudny i tutaj trzeba od fundamentów zacząć, a one są zepsute.

0

@Vegeta88 No, ale co to zmienia ? Status quo jest rozwiązaniem katastrofalnym. Trzeba coś z cartelami zrobić. Jeśli wojsko meksykańskie nie jest wstanie samodzielnie, to trzeba szukać wsparcia z zewnątrz.

0

@MariusGajusMaximus w komentarzach info, że to jest prawdziwa wypowiedź. Nie wiem napisze do niej czy to ona czy kosmici

3

@michal26
A na miejsce wybitych wejda inni moze gorsi.
Zawsze tak bylo i bedzie.

3

@michal26 'wojna domowa już wybuchła'

Nie wybuchła żadna wojna domowa - przemoc ze strony karteli to w Meksyku chleb powszedni i zorganizowane akcje obejmujące wiele stanów mają miejsce dość regularnie, teraz akurat temat jest bardziej medialny gdy zapłonem była śmierć El Mancho. Blokady, podpalenia i walka z wojskiem to zasadniczo żadna nowość.

@tbas @Ostatnikrwawygang
Bawi mnie jak widzę ludzi siedzących po drugiej stronie oceanu, którym się wydaje, że wojsko w Meksyku powinno rzucić wszystkie swoje siły i zaangażować się w pełnoskalowy konflikt zbrojny. Kartele nie są problemem, który da się całkowicie i bezpowrotnie wyeliminować, co najwyżej mitygować reperkusje ich działań. Cywile również padają ofiarami, ale domyślnie kartele operują na poziomie prowadzenia swoich biznesów narkotykowych, walki o strefy wpływów z innymi kartelami oraz walki z wojskiem, a cywile pozostają wyłącznie tłem.
Gdyby doszło do jeszcze bardziej zaognionego konfliktu, wtedy liczba ofiar wśród cywili by wzrosła drastycznie (abstrahując od tego, że w biednych regionach kartele aby zwiększyć wpływy i poprawić PR dostarczają pomoc humanitarną, jedzenie itd. i ludność cywilna traktuje ich przychylnie).

Tak jak ktoś pisał wyżej, likwidacja karteli prowadzi przede wszystkim do powstania nowych, a co za tym idzie nowych walk o wpływy. Ludzie w Meksyku żyją normalnym (dla nich) życiem i po prostu trzymają się po prostu kilku niepisanych zasad przetrwania na ulicy. Zbrojna eskalacja to wyłącznie zburzenie dotychczasowej równowagi, w dłuższej perspektywie czasowej skazane na powrót do pierwotnego stanu rzeczy, który przeciętnemu Meksykaninowi nie przeszkadza.

1

@michal26 idealne rozwiązanie pokazał Salwador, kiedyś najbadziej niebezpieczny kraj na w regionie teraz jeden z najbardziej bezpiecznych a wyborcom KO to polecam sprawdzić ile rocznie ludzi pośrednio np przez narkotyki i bezpośrednio przez morderstwa ginie ludzi na całym swiecie przez gangi Meksykańskie, to już nie chodzi o sam Meksyk bo nawet do nas te ich narkotyki stamtąd przychodzą, dogadywanie się z przestępcami to najgorsza opcja.

1

@tbas Prędzej czy później skończy się to interwencją USA bo to w tej chwili jedyna opcja, jeszcze chwila i sami o to poproszą. Jak polityk w Meksyku żyje to znaczy że jest w kieszeni kartelu, od wewnątrz tego syfu nie da się naprawić przez skalę problemu. W sytuacji gdy kartel ma oddziały paramilitarne wyszkolone przez służby specjalne wojsko przestaje być gwarancją bezpieczeństwa prezydenta itd., nikt więc tam nie zdecyduje się na prawdziwą wojnę z kartelami. Pytanie tylko na ile skuteczna byłaby interwencja USA przy takiej skali organizacji karteli. Podejrzewam że przez potencjał ilości ofiar nie zdecydowano się jak na razie na taki ruch, w przeciwieństwie do Wenezueli gdzie sprawa jest dużo prostsza.

1

@PeRRy nie znam odpowiedzi na te pytanie, nie ma złotego środka "na teraz" - jakiego potrzebują Meksykanie. Zgadzam się że interwencja z zewnątrz mogłaby pomóc, ale z drugiej strony kto wie czy to nie wywoła jakiejś wojny domowej - patrząc na to że kartele są jednym z głównych pracodawców w kraju, gdzie i tak jest bieda jak cholera. Nie mam pojęcia, chciałem po prostu nakreślić Ci trochę skalę, jakiego rodzaju to jest kartel, i jakimi możliwościami militarno - budżetowymi dysponują. Walka z przestępczością którą podałeś jako przykłady była kilka razy łatwiejsza.

0

@Ryoumen Salwador to zły przykład.

0

@Vegeta88 Ja nie mówię na teraz. Po prostu problem musi być rozwiązany. Na pewno będzie to trwało latami. Generalnie jestem świadomy, jak głęboko zakorzeniony to jest problem i jak będzie ciężko, ale tak jak mówiłem — status quo nie jest rozwiązaniem.

3

@michal26 To jak zwykle malo wiesz o świecie, nie mowiac juz o Meksyku I wojnach domowych. Kolega @Senyer swietnie to wyjaśnił @Vegeta88 tez naswietlił dobrze dlaczego nie da sie zrobic tego samego co w Salwadorze. I jeszcze USA w to chcesz wplątać. Ci wojne z narkotykami prowadza od Nixona i jakos nie moga wygrać, ale w Meksyku sobie nagle poradza mimo ze polegli juz z wietnamskimi wiesniakami I afganskimi pasterzami

0

@Ostatnikrwawygang nie chcę być już bezczelny, ale moim zdaniem, to właśnie Wy nie wiecie o czym piszecie.
Wprost wielu nazywa już to wojną domową. Zobacz, co gangi zaczęły tam robić. To już nie jest zwykłe uprzykrzanie życia, czy zabijanie ludzi. Oni w tym momencie paraliżują funkcjonowanie państwa. Potrafią wejść do marketu i strzelać do wszystkich. Mimo wszystko TAKIEJ skali nie było wcześniej.

1

@michal26 No nie, to nie jest zero jedynkowe jak ci się wydaje.

0

@PeRRy Ameryki? Wystarczy zobaczyć ich wejścia do państw bliskiego wschodu.

Oni może niech sobie budują kolejne McDonaldy, ale to nie jest w sumie ich sprawa i ich pomoc więcej zaszkodzi niż pomoże.

0

@ProMILs akurat prędzej by to powiedział Korwin czy Braun

0

@michal26 Nawet zalozmy ze masz tutaj racje to i tak pomysl interwencji zbrojnej USA jest pomylony

Komentarz usunięty

0

@PeRRy Zadałem pytanie.

4

@michal26 @Ostatnikrwawygang @tbas Pozwolę sobie na odrobinę prywaty, z reguły nie zdarza mi się komentować za często na La Rambli ale akurat bieżąca tematyka mnie do tego skłoniła bo mam dość bliskie związki z Meksykiem oraz jestem w regularnym kontakcie z przyjaciółmi z Meksyku - naturalnie Meksykanie boją się obecnie o swoje bezpieczeństwo w rejonach gdzie kartele rozpoczęły akcje odwetowe, pracodawcy oferują pracownikom pomoc np. w przypadku nocnych zmian wymagających dojazdu do/z pracy po zmroku, ale to wciąż nie wypełnia definicji wojny domowej ani nie jest zjawiskiem o skali nigdy niespotykanej w przeszłości. Na pewno w przeciągu ostatnich kilku lat nie było aż tak szeroko skoordynowanych działań, ale każdy dorosły Meksykanin pamięta chociażby odwet Sinaloa za zatrzymanie syna El Chapo 6 lat temu. Po prostu teraz znaleźli się w analogicznym kryzysie, co nie zmienia faktu że dla przeciętnego obywatela Meksyku życie toczy się dalej tak samo jak kilka dni temu.

0

@Senyer czyli aż tak bardzo mamy mylny obraz w Socjalach?

Nie neguję oczywiście Twojej narracji. Wierzę, że masz info bezpośrednio od Meksykanów. Natomiast biorę też pod uwagę, że w niektórych rejonach sytuacja jest naprawdę bardzo niebezpieczna.

0

@Ostatnikrwawygang myślę jednak, że to JEDYNE rozwiązanie, by powstrzymać kartel na dobre i raz na zawsze. Bo jak inaczej? Czy może jednak Meksykanie mają zaakceptować sytuację jaka jest i tyle?
Nie rozumiem za bardzo jakie rozwiązanie problemu proponujesz i czy uważasz w ogóle, że kartele tam to problem, który należy definitywnie rozwiązać.

0

@michal26 Niekoniecznie mylny obraz samej przemocy, a obraz podejścia przeciętnych Meksykanów do samej sytuacji. To co dla nas wydaje się być strefą wojny, dla nich po prostu jest czasem wzmożonej ostrożności, do której i tak poniekąd są przyzwyczajeni.

Dla ludzi, dla których możliwość bezstresowego wyciągnięcia telefonu z kieszeni po zmroku na warszawskiej ulicy jest czymś w rodzaju 'nowego' doświadczenia, doniesienia o aktach przemocy jakie mają obecnie miejsce to o wiele mniejszy szok niż dla nas, nieobytych z powszechnością takiego niebezpieczeństwa.

0

@Senyer czyli jak dobrze rozumiem - coś co dla nas jest wojną domową, to dla nich jest może nie "codziennością", ale zwyczajnie "no... pogorszyło się, teraz to trzeba uważać"?

Czytaj - Meksykanie są bardziej uodpornieni, a my mamy tak bezpiecznie u nas, że dla nas to jest szok kulturowy?
Czy dobrze rozumiem?

4

@michal26 Meksyk to zwyczajnie kraj trzeciego świata, z różnymi niepisanymi regułami które nam by nawet nie przeszły przez głowę (np. siadanie w pierwszej kolejności z przodu auta, żeby lepiej było widać że oprócz kierowcy są też inni pasażerowie i odstraszyć chociaż odrobinę chętnych na 'przywłaszczenie' sobie samochodu)

Tak jak dla nas normalne jest, że możemy bezpiecznie poruszać się po ulicach, tak dla nich normalne jest, że słyszy się o śmierciach 'na ulicy', które najczęściej są po prostu egzekucjami wynikającymi z wojenek o wpływy. Nie jest też tak, że każde wyjście z domu to walka o przetrwanie, po prostu są rejony gdzie normalni (czyli niezaangażowani w działalność karteli) ludzie wiedzą, że nie wolno im się tam pojawiać po zmroku, a najlepiej w ogóle jeżeli nie znają odpowiednich osób.

Porównałbym to do wiadomości o wypadkach samochodowych w Polsce - zdarzają się nierzadko, raz na jakiś czas słyszy się o wypadkach w okolicy, ale o ile nie są wyjątkowo drastyczne to nie robią na nikim wrażenia i dalej jeździmy autami. Tak samo dla nich rzecz się ma z porachunkami karteli, więc po części tak bym to podsumował, że Meksykanie są bardziej uodpornieni.

1

@michal26 Kartele nalezy wyeliminowac ale nie mam tyle naiwnosci w sobie co Ty zeby oglaszac swiatu ze to prostsze niz myslisz.

0

@michal26 jednym z głównym posunięć w polityce wewnętrznej prezydenta było wysłanie wojska do pomocy policji w walce z kartelami narkotykowymi (tzw. wojny narkotykowe w Meksyku). Jednakże pomimo licznych operacji wojskowych nie udało się ograniczyć wpływów karteli.

Prezydent w meksyku 2006-2012 panie , to jest prawie wojna nie do wygrania , usa musiało by poprostu pól meksyku wybić ,normalni ludzie pracują dla kartelu . plus w tym policja umuczona wojsko, trump musiał by bombardować praktycznie kartele. to nie jest do wygrania


Straty

Meksyk: 395 żołnierzy zabitych, 137 zaginionych[12]

4020 funkcjonariuszy policji zabitych
66 członków grup samoobrony zabitych[13]

Ludowa Armia Rewolucyjna: 2 członków zabitych[14]



kartele:

240 000 członków karteli zabitych[15]

121 199 członków aresztowano[16]

8 500 członków skazano[17]

przez lata a mimo to mają sie świetnie

0

@Ostatnikrwawygang nigdzie nie pisze, że samo wyeliminowanie jest proste. Jedyne, co tu jest proste, to fakt, by tego dokonać, a nie sam proces, który jest cholernie trudnym zadaniem

2

@michal26 "Mimo wszystko TAKIEJ skali nie było wcześniej"

Poczytaj sobie na temat:

1. Pojmanie Benjamína Arellano Félixa (2002)
2. Bitwa o Nuevo Laredo (2003–2005)
3. Wojna o Michoacán (2006)
4. Bitwa w Tijuana (2008)
5. Wojna o Ciudad Juárez (2008–2012)
6. Masakra w Allende (2011) – Cicha rzeź
7. Culiacanazo” – Bitwy o Culiacán (2019 i 2023)
8. Bitwa o Nuevo Laredo (2022)

Już nie wspominam o latach 70, 80 czy 90. Ilość i częstotliwość tych wojen z wojskiem powinna Ci uświadomić specyfikę tego kraju.

Dodatkowo poczytaj sobie o ostatniej udanej próbie odbicia "El Mencho", gdy kartel wysadził wojskowy helikopter wyrzutnią rakiet i zrobił rzeź w 20 miastach podpalając stacje benzynowe i auta.

Polecam też się zapoznać z tym materiałem:
https://www.filmweb.pl/film/W+krainie+karteli-2015-733126

0

@michal26 Ale widze że jest to poswiecenie na ktore jestes gotow XD

0

@Ostatnikrwawygang haha no trochę tak xD

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: