- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1454 Culés
Gorące dyskusje
July_6_BcN
5
@martusiaaaa powiem tyle: niedługo. A więcej Ci nie powiem, bo za krótko się znamy.
111 odpowiedzi
chavez
0
Powiedzmy, że Barcelonie grozi bankructwo. Jedyne wyjście to sprzedaż Yamala albo Pedriego. Kogo... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1454 Culés
6
Muzyczna batalia, #38 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/e2naX6NWAyB
BRENDAN PERRY "Death Will Be My Bride"
album Eye of the Hunter (1999)
To płyta, która brzmi jak jesienny wieczór w starej bibliotece przy szklance drogiej whisky. Produkcja jest tutaj organiczna i niesamowicie przestrzenna. W przeciwieństwie do plemiennych bębnów Dead Can Dance, tutaj rytm wyznaczają delikatne szczoteczki perkusyjne i głęboki, "drewniany" bas.
Główną rolę grają gitary akustyczne (często 12-strunowe, dające efekt "chorusa" w naturalny sposób) i mandoliny, które tworzą gęstą, ale nieprzytłaczającą sieć melodii. Głos Perry'ego jest tu nagrany bardzo blisko – słychać każdy oddech, każde drżenie jego barytonu. To muzyka niespieszna, dostojna, pełna melancholii, ale pozbawiona taniego dramatyzmu.
Ciekawostka techniczna: Płyta była nagrywana w Quivvy Church – prywatnym kościele Perry'ego w Irlandii. Ze względu na specyficzną akustykę kamiennego budynku, Perry musiał budować specjalne "namioty" z koców wokół perkusji, żeby okiełznać potężny pogłos tego miejsca i uzyskać to intymne, "suche" brzmienie, które słyszymy na albumie.
------------------------------------------------------------------------------
SHEILA CHANDRA "Ever So Lonely/Eyes/Ocean"
Live at World in the Park (1992)
Jeśli Perry to kamień, Chandra to płynna rtęć. W tej wersji live artystka dekonstruuje swój największy popowy hit ("Ever So Lonely" zespołu Monsoon) i zamienia go w transowy rytuał.
Słuchacz obcuje tu z "ludzkim syntezatorem". Sheila Chandra siedzi zazwyczaj na scenie jedynie z towarzyszeniem jednostajnego, hipnotycznego dronu. Cała reszta – rytm, melodia, bas – jest generowana przez jej głos. W części "Ocean" przechodzi ona do techniki konnakol (południowoindyjska sztuka wokalnej perkusji), wyrzucając z siebie sylaby z prędkością karabinu maszynowego. To brzmienie jest organiczne, surowe i pozbawione studyjnych „upiększaczy”. Słychać każdy oddech i niesamowitą precyzję rytmiczną, która wprawia publiczność w stan niemal narkotyczny.
Sheila Chandra cierpi na rzadką chorobę – zespół piekących ust (BMS), która w 2010 roku zmusiła ją do całkowitego zakończenia kariery i zamilknięcia (dosłownie – mówienie sprawia jej ból). To sprawia, że nagrania takie jak ten koncert z 1992 roku, gdzie jej głos jest u szczytu potęgi i elastyczności, są dla audiofilów i fanów world music bezcennym dokumentem utraconego talentu.
---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i inni pasjonaci muyzki.
0
@Colon Kiedy Iron Maiden:p? Poproszę o bitwę z Hallowed Be Thy Name i oznaczenie :)
0
@Cochise Gdybys nie napisal pewnie by troche potrwalo, bo malo Iron Maiden slucham (tak bardzo bardzo malo), a tak to moze juz w nastepnym wydaniu.
0
@Colon Dziękuję bardzo. Akurat ten kawałek to szczyt heavy metalu.
1
@Cochise ja juz kiedys o tym pisalem, mnie czesto w tym gatunku odrzucaja wokalisci i kurcze pilot nie jest tu wyjatkiem ;)
Tak samo mam z Dream Theater, ale to juz troche inny grupa.
0
@Cochise a podrzuc mi z 3 ulubione kawalki IM, ale instrumentalne.
1
@Colon Hallowed By Thy Name, Phantom Of the Opera, Empire of the clouds. To z takich bardziej rozbudowanych.
Phantom jest nagrany z Paulem Di Anno.
No i Fear Of the dark, ale tylko w wersji koncertowej.
P.S. Instrumentalne czy instrumentalnIE?
0
@Colon Ever So Lonely
1
@Colon Trudny wybór - po raz pierwszy mamy pojedynek stricte wokalny i to w rejonach folkowych oraz muzyki świata- cmentarny baryton Perrego contra świetlisty, naturalny głos Sheila Chandra - w takich przypadkach wyżej stawiam jednak wykonanie ,,na żywo" - bo tu dzieje się magia - choć ,,Death Will Be My Bride" zaśpiewane jest niezwykle stylowo, no i fantastyczna produkcja.
Ps. żadnego Iron Maiden :)
0
@Colon Death Will Be My Bride
0
@Colon brzydsza połowa DCD.