La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1328 Culés

7

Muzyczna batalia, #39 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/e2naX6rEAyB
---
MEGADETH "Foreclosure of a Dream"
album Countdown to Extinction (1992)



To podręcznikowy przykład produkcji Maxa Normana – brzmienie jest sterylne, selektywne i ostre jak skalpel. Utwór operuje mistrzowską dynamiką. Zaczyna się od krystalicznie czystego, zimnego arpeggio na gitarze akustycznej, by nagle uderzyć precyzyjnym, "rwany" riffem Dave'a Mustaine'a.
Bas Davida Ellefsona nie jest tu tłem – gra melodyjną linię, która "dzwoni" w miksie. Wokal Mustaine'a jest cyniczny, jadowity, syczący przez zęby. To metal intelektualny, gdzie każda nuta jest wyliczona, a agresja jest kontrolowana i skierowana w konkretny cel polityczny.

Tekst utworu oparty jest na prawdziwych wydarzeniach. Rodzina basisty, Davida Ellefsona, straciła swoją farmę w Minnesocie podczas kryzysu rolniczego w erze Reagana. Tytuł ("Przejęcie Marzeń") odnosi się bezpośrednio do tego dramatu. W utworze słychać sample z przemówienia George'a H.W. Busha ("Read my lips..."), co w tamtym czasie było mocnym komentarzem politycznym, rzadko spotykanym w metalu głównego nurtu w tak bezpośredniej formie.
-------------------------------------------------------------------------------------
STONE TEMPLE PILOTS "Silvergun Superman"
album Purple (1994)


Jeśli Megadeth to skalpel, STP to wielki, zardzewiały młot. Brzmienie tego utworu to definicja "mięsa". Riff Deana DeLeo jest gigantyczny, nisko osadzony, brzmiący jak walec drogowy (duża zasługa producenta Brendana O'Briena).
To, co wyróżnia ten numer, to harmonia. Bracia DeLeo (Dean na gitarze i Robert na basie) przemycają tu akordy jazzowe i bossa-novę, ale przykryte toną przesteru. Dzięki temu utwór jest niesamowicie ciężki, ale nie jest prymitywny. Wokal Scotta Weilanda jest tu w swojej "niedźwiedziej" formie – głęboki, ryczący baryton, pełen swaggeru i pewności siebie. Solówka gitarowa to anty-solo: zamiast szybkich przebiegów, mamy psychodeliczne sprzężenia i "wycie", które brzmi jak błąd w matrixie.

Choć tekst jest enigmatyczny, powszechnie uważa się, że jest to "diss track" (utwór obraźliwy) skierowany w stronę krytyków muzycznych lub konkretnych osób z branży, które atakowały STP za bycie "podróbką Pearl Jam". "Silvergun Superman" ma być metaforą kogoś, kto uważa się za niezwyciężonego bohatera, a w rzeczywistości jest sztuczny. Ciekawostką jest też końcówka utworu – to długi, improwizowany jam, który na płycie winylowej czy CD brzmi, jakby zespół po prostu zapomniał przestać grać, co dodaje całości luzackiego, jam-bandowego charakteru.
---------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kto jeszcze chce.

0

@Colon Megadeth oczywiście

0

@Colon Tu nawet nie ma dyskusji: Stone Temple Pilots - kiedy post grungowy riff jest bardziej metalowy od Mustaine, a solówka bardziej odjechana (choć nie nazwałbym ją anty-solówką) od Friedmana to wiedz, że coś się dzieje. Plus bracia DeLeo (pochody basowe Roberta) i ten finał z rozjeżdżającym się groovem, zakończony śmiechem.

0

@Colon Megaśmierć. Nigdy nie byłem fanem Strone Temple Pilots :p

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: