- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1598 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
93 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
ranger3120
2
https://zapodaj.net/images/661e800257c5b.pngAle by bzykał
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1598 Culés
3
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do branży gier. Dla jednych to przyszłość produkcji i sposób na cięcie kosztów, dla innych – zagrożenie dla kreatywności. Do tej drugiej grupy wyraźnie należy Nick Apostolides, czyli aktor głosowy wcielający się w Leon S. Kennedy w serii Resident Evil.
Aktor odniósł się również do konkretnych przykładów wykorzystania sztucznej inteligencji w grach. W rozmowie przywołano m.in. ARC Raiders, gdzie część kwestii dialogowych wygenerowano z użyciem AI. Jego zdaniem w takich przypadkach trudno mówić wyłącznie o „niewinnym narzędziu”:
"AI generuje masę contentu, tak, potrafi to robić, jest narzędziem. Ale jeśli chodzi o studia, które czują potrzebę zastąpienia aktorów w momencie, gdy ich gra sprzedaje się w jakichś 15 milionach kopii, tak jak Arc Raiders, zapłacenie aktorom za sesję nagraniową to nic wielkiego."
Wypowiedź Apostolidesa wpisuje się w szerszą debatę o roli AI w przemyśle rozrywkowym. Coraz więcej firm testuje rozwiązania oparte na generatywnej sztucznej inteligencji, argumentując to optymalizacją kosztów i skróceniem czasu produkcji. Krytycy zwracają jednak uwagę, że gry to nie tylko kod i grafika, ale również emocje, interpretacja i ludzki kontekst.
Zdaniem aktora zastępowanie ludzi algorytmami może sprawić, że produkcje stracą element, który buduje więź z odbiorcą. A w czasach, gdy gry coraz częściej poruszają poważne, złożone tematy, pytanie o to, kto nadaje im głos – człowiek czy maszyna – może okazać się kluczowe dla przyszłości całej branży. Niedawno pisaliśmy także o tym, jakie zdanie na temat AI w grach ma Troy Baker, legenda aktorstwa głosowego. [Gram.pl]
0
@Kgorecki2500 wydaje mi się, że gry w których gra aktorska, dialogi, emocje są ważne to mały procent rynku. Ja w grach dialogi skipuje i skupiam się na gameplayu. Jak chce popłakać to odpalam newsy z polskiej polityki.
0
@raben24 Co rozumiesz przez procent? W sensie ile? Bo np grając w RPG nie wyobrażam sobie skupować dialogów bo wtedy granie w taką grę się mija z celem całkowicie. Grając w strategie gadania jest tyle co kot napłakał (mówię o kampanii bo w zwykłym graniu online lub na boty tego nie ma wcale). Są jeszcze oddzywki jednostek i tu emocje muszą już jakieś być. Więc można powiedzieć że wszędzie jak jest dialog to muszą być jakiś emocje. Bo nawet w takim Space Marine 2 (czyli strzelance) jak już coś mówią czy to w cutscenie czy w walce to by było dziwne gdyby to było mówione że się tak wyrażę mechanicznie. Moim zdaniem to buduje klimat i w jakimś stopniu autentyczność świata. Tu masz np Space Marin w DoW. Przecież to jest genialne...
0
@Kazragore przez procent rozumiem rynek gier jako całość. Większość rynku to gry mobilne. Potem Minecraft, CS, Valorant, LoL, Dota. Już z tego faktu można śmiało powiedzieć, że większość graczy preferuje gameplay. Co do RPG, to każdy gra inaczej. Ja w wielu grach wolę skupić się na mechanikach, buildach postaci i samej walce, a fabuła jest dla mnie tłem.
Wiadomo, że imersja i związane z nią voice acting, fabuła to nadal ważne elementy, ale czy najważniejsze? Moim zdaniem nie. Na pewno dodaje charakteru, ale nie jest to konieczne do zrobienia dobrej gry. Pokazują to statystki.
No i generalnie co do mechanicznego głosu, to nowe modele AI pozbywają się powoli takich artefaktów. Zobacz np. ElevenLabs - ich rozwiązania wyglądają obiecująco. Potrafią nawet obsłużyć emocje.
0
@raben24 Ja nie jestem przeciw AI bo uważam że to jest jak bicie maszyn pałkami w zakładkach tekstylnych swego czasu. Oczywiście gameplay jest najważniejszy. Ale w takim Baldurze czy Pathfinderze dla mnie walka i bulidy byłyby całkiem nieważne jeśli wszystko inne (historia towarzysze i interakcje z nimi) były denne a dobry VA robi tu robotę. W Pathfinderze niekiedy postać tego nie miała i mnie to wybijało z rytmu.