La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1379 Culés

6

Muzyczna batalia - #59 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/NPgxe1KKBZ2
----
Screaming Trees "Gospel Plow"
album Dust (1996)


Screaming Trees to weterani sceny z Seattle, którzy zawsze wplatali w brudnego rocka potężną dawkę psychodelii. Utwór uderza niczym mroczna, pustynna burza, w której ciężkie, przesterowane gitary mieszają się z mistycznym transem. Słychać tu potężny, głęboki i zniewalająco ponury wokal, który prowadzi przez gęstwinę dźwięków. Zamiast typowego, agresywnego łojenia, kompozycja ma w sobie coś szamańskiego – w tle wibrują egzotyczne instrumenty, budując niemal religijny, folkowy i niepokojący klimat, który wciąga jak bagno.

Choć Screaming Trees kojarzy się ze złotą erą grunge'u, "Gospel Plow" to w rzeczywistości niesamowicie mroczna interpretacja tradycyjnej, amerykańskiej pieśni folkowej i spirituals (którą na swoim debiutanckim albumie śpiewał m.in. Bob Dylan) Na sesji nagraniowej do tego utworu działy się rzeczy absolutnie nieszablonowe. Perkusista Barrett Martin, zafascynowany muzyką świata, zagrał tu na tabli, kongach, harmonium oraz wiolonczeli, a gitarzysta Gary Lee Conner chwycił za sitar. To właśnie to niecodzienne instrumentarium, połączone z mroczną, naznaczoną nałogami charyzmą zmarłego w 2022 roku wokalisty Marka Lanegana, tworzy ten unikalny, narkotyczny klimat. Nad całością brzmienia czuwał producent George Drakoulias, a miksem zajął się legendarny Andy Wallace.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Three Fish "Strangers In My Head"
album Three Fish (1996)

Three Fish to poboczny, mocno uduchowiony projekt, w którym krzyżują się ścieżki gigantów rocka z fascynacją muzyką Wschodu. Brzmienie charakteryzuje się ogromną przestrzenią, spokojem i akustyczną melancholią, która zaprasza do introspekcji. Zamiast ściany dźwięku, na pierwszy plan wysuwają się tu subtelne, niemal pustynne partie gitar i etniczne rytmy. Utwór płynie leniwie, budując aurę mistycyzmu i intymności, co stanowi idealny, powolny podkład do nocnych rozmyślań.

Zespół został założony przez basistę Pearl Jam, Jeffa Amenta, który do współpracy zaprosił południowoafrykańskiego wokalistę Robbiego Robba (z formacji Tribe After Tribe) oraz perkusistę Richarda Stuveruda (znanego z The Fastbacks). Debiutancki album z 1996 roku był dla Amenta odskocznią od stadionowego zgiełku i presji, w jakiej obracał się wtedy Pearl Jam. Największą ukrytą ciekawostką dotyczącą "Strangers In My Head" jest gościnny udział innego członka Pearl Jam – Stone'a Gossarda, który na tej konkretnej ścieżce zagrał na instrumentach klawiszowych. Całość nagrywano w Seattle (m.in. w Avast Recording Co.), mieszając rockowe korzenie z suficką poezją i brzmieniami Bliskiego Wschodu.
-----
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8
@Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro,

0

@Colon Gospel Plow. Zdecydowanie dziś

0

@Colon Niezmiennie podążam ścieżką Pana - zatem wygrywa grungowe the Doors, choć Trzy rybki to prawdziwy rarytas.
Przy okazji wklejam syntezę obydwu propozycji


1

@Draqulius Wersja Planta tez swietna.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: