La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1480 Culés

30

Anulowany gol Ferrana pokazuje, jaką patologią jest stosowanie milimetrowych spalonych weryfikowanych na VAR.
CTA twierdzi, że prawidłowa decyzja bo to po prostu ich wizualizacja ma za grubą kreskę i nie widać, że tam był pixel różnicy.
Problem w tym, że do wyznaczania spalonego potrzebne są dwie części składowe:
1. Pozycja względem linii spalonego
2. Moment podania
To są dwie równoważne składowe, żadna nie jest ważniejsza od drugiej.
Więc skoro tak, to czemu jedną z nich mierzymy co do milimetra a drugą na oko z różnicami rzędu kilkunastu centymetrów?
Trochę nauki: Jak zapewne wszyscy wiedzą, nagrania z kamer to nie są obrazy ciągłe tak jak widzi to oko, to są pojedyncze zdjęcia rejestrowane w bardzo krótkich odstępach czasu.
Potem przy wyświetlaniu z dużą prędkością, mózg tworzy z nieruchomych obrazów wrażenie płynnego ruchu.
Nagrania dla VAR są w 50 Hz czyli 50 klatkach na sekundę.
To oznacza, że kamera robi "zdjęcia" co 0,02 sekundy (20 milisekund).
Niby to bardzo szybko, daleko poza percepcją człowieka ALE rzeczywistość nie zatrzymuje się w ogóle co oznacza, że to co się dzieje przez te 0,02s jest niewidoczne dla człowieka.
A co się dzieje? Dużo, bo piłka kopnięta z prędkością 30 km/h (czyli zwykłe lekkie podanie) w tym czasie przebędzie około 17 cm.
Tak, dobrze rozumiecie, co każdą klatkę piłka przemieszcza się o 17 cm czego nie widzimy.
Dla widza to jest smuga związana z czasem naświetlania, ale jak chcesz wybrać konkretny punkt na osi czasu, nie zrobisz tego precyzyjnie.

I właśnie na tej precyzji wywala się całe założenie sprawdzania milietrowych spalonych.
Według przepisów moment zagrania to pierwszy kontakt piłki z nogą.
W tym czasie od momentu kontaktu w ułamkach sekund dzieje się wiele rzeczy.
Piłka najpierw się odkształca "wciągając" nogę do środka, potem się rozprężą i dopiero odlatuje. To proces błyskawiczny w skali ludzkiej, ale w skali kamery która robi zdjęcie co 20 milisekund, jest to już istotne do wyznaczenia pierwszego kontaktu.
Tymczasem sędzia musi wybrać klatkę pierwszego kontaktu i w teorii może się zdarzyć, że akurat w tym konkretnym momencie kamera zrobi zapis, ale szansa na to jest mikroskopijna, zwłaszcza bez czujnika przeciążenia, bo realnie pierwszy kontakt jest wtedy, gdy piłka jeszcze się nie ruszy, więc sędzia nie wie, czy została kopnięta.
Dlatego standardem jest, że sędziowie wybierają tą klatkę, na której widać ruch piłki.
ALE TO JUŻ JEST ZA PÓŹNO, KONTAKT ZOSTAŁ WYKONANY DUŻO WCZEŚNIEJ.
I tak jak piłka kopnięta z prędkością 30 km/h przebędzie 17 cm tak i piłkarz wobec którego rysowana jest linia spalonego pokona kilkanaście centymetrów w tym czasie.
Weźcie sobie siura do ręki i zobaczcie że te kilka centymetrów to całkiem sporo a tymczasem sędzia mierzy linię co do pixela na ekranie.
To nie ma po prostu sensu bez marginesu błędu a do tego jest bardzo podatne na manipulacje sędziów, którzy wybiorą klatkę o 0,02s późniejszą i mamy spalonego na kilkanaście centymetrów.
Półautomatyczny spalony bez czujnika ruchu w piłce po prostu nie ma prawa działać na takiej zasadzie na jakiej działa.

0

@Tasde A ja tam wolałem piłkę bez VAR. Wprowadzili ten system by zminimalizować błędy, a mam wrażenie, że jest większy cyrk i chaos, niż wcześniej. Dosłownie nie ma meczu bez jakichś kontrowersji i dyskusji na temat sędziowania. Nie ma.

19

@MesQueUnClub_87 A ja nie. Widząc statystykę że Real jest najbardziej "poszkodowany" na działaniu VARu a Barcelona najwięcej zyskuje, nie chce wrócić do czasów gdy tylko patałach z boiska decyduje.
VAR ma swoją osobną patologię i często się myli, ale wolę że ktoś się myli rzadziej niż częściej.

2

@Tasde Ostateczną decyzję i tak podejmuje jeden patałach. Ze strony VAR idzie tylko sugestia.

2

@Tasde no ale jakie tu jest rozwiązanie? Milimetrowe spalone nadal będą, nawet jak się wprowadzić granicę błędu (a wtedy będzie jeszcze gorzej, bo do widocznej granicy będzie trzeba dodawać jakąś tam ustaloną wielkość i jakoś nie bardzo ufam, żeby to było porządnie robione)

2

@Tasde tu powinna być jakaś zasada domniemania braku spalonego. Dopóki system nie wykaże wyraźnego spalonego to nie powinno się gwizdać offsajdów na zasadzie "może ludzkie oko nie widzi, ale system wyłapał".
System może być wadliwy i może pomylić części ciała albo zawodników w gąszczu. Z Celtą system wyrysował spalonego definitywnie od ręki Ferrana, mimo że ręka nie bierze udziału w grze. To samo było z Espanyolem przy spalonym Erica. W tych sytuacjach nawet dobór klatki do momentu podania nie miał znaczenia, bo obaj zawodnicy przez cały czas biegli w równej linii, ale system błędnie wziął pod uwagę rękę Ferrana.

0

@Tasde myślę że władze ligi też doskonale sobie zdają z tego sprawę i dlatego od następnego sezonu chcą wdrażać w pełni automatyczny z chipem w piłce.

https://www.goal.com/en/lists/la-liga-javier-tebas-fully-automated-offside-technology-next-season/bltd7220819a69170ad

2

@zadafcb Nie chodzi o mierzenie milimetrowego spalonego tylko o dysproporcję.
Wszyscy skupiają się na linii kompletnie olewając moment zagrania a to tam powstaje wałek bo jak wspomniałem, z jednej strony mierzysz milimetry a z drugiej wolna amerykanka względem nawet i 1/4 metra, bo tak w przypadku gola Ferrana było gdzie na stopklatce z momentu podania widać już stopę zawodnika podającego czyli piłka już znacznie się oddaliła od zagrywającego a na drugim końcu sznurka sędzia wyłapał na SAOT pojedynczy atom rękawka Ferrana.
Nie może to tak działać a są technologie które to redukują.
Przecież już 4 lata temu miałeś cały turniej z czujnikiem w piłce który drastycznie redukuje szanse na błąd sędziowski.
Nawet uwzględniając opóźnienia fizyczne, to już masz obiektywny moment w którym możesz wyznaczyć zagranie a nie na oko sędziego VARu który sobie dowolnie wybierze klatkę.

1

@MesQueUnClub_87
Ja nawet z bramek już się nie cieszę zaraz po golu, bo wiem, że może ją VAR cofnąć zdarzeniem np sprzed kilkunastu sekund.
VAR pomaga, ale zabija wiele innych rzeczy.

0

@Tasde wziąłem siura do ręki i nadal nie wiem czy 17 cm to dużo

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: