- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1286 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
48
Dobrze, że Anka ma wsparcie, bo też nie wiem co zrobiłbym w tak trudnej... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
EzioAuditoreDF
2
Nie rozumiem fenomenu Haalanda. Czy według Was jest technicznie jakiś gorszy piłkarz od niego?... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Sysia11
11
5 spotkań w 16 dni no to nieźle. (Oczywiście jeżeli będziemy przechodzić do kolejnych... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1286 Culés
11
Molina debiutuje w reprezentacji… jako lewoskrzydłowy!
Piłka nożna oferuje nam niezliczone anegdoty i ciekawostki z całej swojej historii. Dziś przypomnimy sobie jedną z nich, która przydarzyła się Molinie, jednemu z najlepszych bramkarzy w historii hiszpańskiej piłki nożnej, który, co ciekawe, zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii grając na pozycji lewego skrzydłowego, a nie na pozycji bramkarza. Wydarzyło się to 25 kwietnia 1996 roku. Hiszpania rozgrywała mecz towarzyski z Norwegią w Oslo, rozgrzewkę przed zbliżającym się Euro 1996. W drugiej połowie mecz przebiegał normalnie, gdy Juanma López doznał kontuzji. Zespół dokonał czterech zmian(z czego sześć było ustalonych na mecz towarzyski), jednak na ławce rezerwowych nie było już żadnego zawodnika z pola. Jedynym dostępnym zawodnikiem był rezerwowy bramkarz, José Francisco Molina. Javier Clemente, ówczesny trener reprezentacji Hiszpanii, nie wahał się ani chwili. Zamiast grać resztę meczu w dziesiątkę, wprowadził na boisko Molinę. Początkowo bramkarz nie mógł w to uwierzyć ale szybko założył strój i przyjął wyzwanie. Co ciekawe, hiszpański bramkarz musiał założyć koszulkę z numerem 18 i zmienić go na numer 13 za pomocą kawałka taśmy klejącej. Typowo hiszpańskie. Tymczasowy lewy skrzydłowy nie tylko spisał się na swojej pozycji, ale niemal strzelił gola, który zapewniłby zwycięstwo jego drużynie. Niewątpliwie niezapomniana anegdota, o której następnego dnia donosiły najważniejsze gazety sportowe. Bramkarz z Walencji, który wyróżniał się dobrą pracą nóg i grą dość wysuniętą do przodu, niemal jak obrońca, ostatecznie rozegrał 9 meczów w pełnoprawnej reprezentacji, ale jasne jest, że nigdy nie zapomni swojego debiutu, ponieważ był jakże wyjątkowy.
@MoralnyKarzel
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Kapitan hawk
@Gary
@Bernard777
@Adran360
@1LY0